"Śmierć Zygielbojma" - film o żydowskim bohaterze, który próbował poruszyć sumienie Zachodu

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
Wojciech Mecwaldowski zagrał w "Śmierci Zygielbojma" jedną z najtrudniejszych ról w swym życiu
Wojciech Mecwaldowski zagrał w "Śmierci Zygielbojma" jedną z najtrudniejszych ról w swym życiu Monolith Films
Udostępnij:
W piątek 5 listopada do krakowskich kin trafi film „Śmierć Zygielbojma”. To oparta na faktach dramatyczna opowieść o żydowskim działaczu społecznym i politycznym z czasów II wojny światowej, który próbował zaalarmować zachodnie rządy o ludobójstwie dokonywanym przez Niemców na polskich ziemiach.

FLESZ - Meta zamiast Facebooka

Szmul Zygielbojm był żydowskim działaczem społecznym i politycznym okresu dwudziestolecia międzywojennego, który należał do Rady Narodowej Rzeczpospolitej Polskiej. 12 maja 1943 roku w Londynie popełnił samobójstwo. Jego czyn miał być protestem przeciwko bezczynności świata wobec tragedii Holocaustu. Historia opowiedziana jest oczami brytyjskiego dziennikarza, który podobnie jak większość ówczesnych ludzi zachodniego świata, nie zdawał sobie sprawy ze skali dokonującej się na ziemiach polskich nazistowskiej zbrodni.

Londyn 1943 roku. Młody brytyjski reporter Adam szuka tematów, które popchną jego karierę do przodu. Pewnego dnia trafia na sprawę samobójczej śmierci tajemniczego przybysza z Polski. Temat wydawałoby się, jakich wiele, ale dziennikarz wiedziony przeczuciem postanawia przyjrzeć się losom zmarłego. Okazuje się, że to historia, która powinna wstrząsnąć światem.

Szmul Zygielbojm w okupowanej Polsce zostawił rodzinę, by wyruszyć z tajną misją do Nowego Jorku, acpotem do Londynu. Miał przekazać przywódcom zachodniego świata informacje o niewyobrażalnych zbrodniach popełnianych przez Niemców na milionach europejskich Żydów. Starania Zygielbojma zderzyły się jednak z obojętnością i niezrozumieniem. Załamany swą bezsilnością działacz, postanowił poświęcić własne życie, by nagłośnić sprawę.

- Szmul Zygielbojm próbował poruszyć sumienie świata i z determinacją oddał w ofierze własne życie. Wtedy odrzucony, dziś staje się symbolem walki z bezdusznością i obojętnością wobec ludobójstwa - największej zbrodni, do jakiej zdolna jest ludzkość. Jest postacią tragiczną, zasługującą na nieustanne przywoływanie i refleksję. To, że mogłem przyczynić się do powstania filmu o nim, jest dla mnie niezmiernie ważne – deklaruje Ryszard Brylski, reżyser.

W tytułowego bohatera wcielił się Wojciech Mecwaldowski, który z każdym rokiem powiększa swoje filmowe emploi o kolejne różnorodne aktorsko i gatunkowo role. Na planie „Śmierci” dosłownie stał się Zygielbojmem, przejmując jego wygląd, sposób mówienia, poruszania się, smutny wzrok człowieka walczącego z narastającym poczuciem bezsilności. Co ciekawe – aktor nie znał wcześniej historii Zygielbojma i dopiero propozycja zagrania w filmie otworzyła mu na nią oczy.

- Grałem człowieka, który stał się w jakimś sensie bohaterem dla narodu żydowskiego. To wielki ciężar i nie było łatwo. Bardzo skomplikowany człowiek, niełatwy do zagrania. To jedna z trudniejszych postaci, z jaką się zmierzyłem – podkreśla aktor.

Na ekranie zobaczymy również Karolinę Gruszkę, wcielającą się w postać Ewy Zelmer – młodej żydówki, której udało się uciec przed holokaustem do Londynu, ale zostawiła w kraju męża i dziecko. Postać brytyjskiego reportera Adama zagrał Jack Roth – syn słynnego Tima Rotha.

Filmowy Londyn powstał głównie na Górnym Śląsku na niezwykłym Nikiszowcu. Ekipa kręciła również w Pławniowicach koło Gliwic, gdzie tamtejszy neogotycki pałac zagrał z zewnątrz londyński budynek, a jego wnętrza powstały w Pałacu Poznańskich w Łodzi. Najtrudniejsze sceny zbombardowanego Londynu zrealizowano w Chorzowie, a następnie zostały nałożone na nie efekty komputerowe. Sekwencja na londyńskim moście powstała we Wrocławiu.

- Postawiliśmy z reżyserem, scenografem i kostiumografką na paletę vermeerowskich barw, czyli kolory malarstwa holenderskiego. Na ekranie dominują brązy, szarości, popielate kolory, ale wszystko gra w służbie wzruszającej historii opowiedzianej przez pryzmat wyjątkowego człowieka – mówi Piotr Śliskowski, autor zdjęć.

Film „Śmierć Zygielbojma” będzie można oglądać w Krakowie od piątku 5 listopada w kinach Cinema City Bonarka, Galeria Kazimierz i Zakopianka.

Wideo

Materiał oryginalny: "Śmierć Zygielbojma" - film o żydowskim bohaterze, który próbował poruszyć sumienie Zachodu - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie