Jeden z najcenniejszych zabytków Krakowa popadł w ruinę. Pałac Wodzickich czeka remont? Właściciel planuje tam galerię sztuki i apartamenty

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Kamienica przy ulicy św. Jana 11 Wojciech Matusik
Jeden z najcenniejszych zabytkowych obiektów Krakowa popadł w ruinę. Chodzi o pałac Wodzickich w ścisłym centrum miasta przy ulicy św. Jana, który niegdyś był "najpiękniejszą siedzibą Stowarzyszenia Architektów Polskich w kraju", mieścił się tam jego krakowski oddział. Teraz ściany niegdyś pięknego budynku pokrywają bohomazy oraz plakaty. Możliwe jednak, że wkrótce znikną, ponieważ właściciel pałacu planuje jego remont. W odnowionych wnętrzach ma być galeria sztuki oraz apartamenty mieszkalne. W planach jest też restauracja.

FLESZ - Tempo szczepień w Polsce wyraźnie spada

Pałac Wodzickich latami popadał w ruinę. Zostanie odnowiony?

Ulica św. Jana 11, ścisłe centrum miasta, kilka minut pieszo od Rynku Głównego. Wzrok przykuwa od lat popadający w ruinę pałac Wodzickich, jeden z najcenniejszych zabytków Krakowa, dawna siedziba krakowskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich. Dziś do budynku nie można tak po prostu wejść z ulicy, zabytkowe ściany pokryte są bohomazami, okna na parterze częściowo zasłaniają dykty, oblepione plakatami.

- Pracowaliśmy na pierwszym piętrze tego przepięknego pałacu. Nasza siedziba składała się z sekretariatu i dwóch bardzo dużych sal obrad - wspomina w rozmowie z nami prof. Piotr Gajewski, były prezes zarządu krakowskiego SARP. Pamięta „genialne parkiety oraz piece kaflowe”. Był wówczas świeżo upieczonym absolwentem architektury, pałac oraz jego wnętrza robiły na nim ogromne wrażenie.

- Pamiętam je dokładnie, choć było to 30, 40 lat temu. Byłem dumny z tego, że mamy taki wspaniały dom na Starym Mieście. To była wówczas najpiękniejsza siedziba SARP w Polsce. Sale były na tyle duże, że organizowaliśmy w nich wystawy, niejednokrotnie wielkich architektów, takich jak Stanisław Fiszer. To była wielka sprawa, Staszek był wówczas - nie boję się tego powiedzieć - w dziesiątce najlepszych architektów w Europie, był znany również we Francji, mieszkał w Paryżu - mówi Gajewski. Martwi go zły stan budynku.

Zaniepokojeni są też przedstawiciele Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Zauważają, że kilkanaście lat temu wykonano bardzo radykalne prace konstrukcyjno-budowlane w piwnicach budynku, które pogłębiono i przebudowano. - Roboty te mogły negatywnie wpłynąć na stabilność budowli. W ostatnim czasie przeprowadzono dwie kontrole, podczas których stwierdzono postępującą destrukcję oraz bardzo groźne, "pracujące" spękania murów - mówi Magdalena Miszczyk, rzecznik prasowa WUOZ.

Urząd przekonuje, że wielokrotnie wydawał pozwolenia na prowadzenie prac, ale właściciel nie podejmuje żadnych działań. - Podczas kontroli stwierdzono ubytek elementów wyposażenia (stolarki, pieców itd.) - podsumowuje Magdalena Miszczyk.

Właścicielem pałacu jest jedna ze spółek, wchodzących w skład grupy TK. To firma z branży budowlanej, która realizuje inwestycje m.in. na terenie Wrocławia oraz Krakowa. - Zakres remontu zakłada przywrócenie świetności pałacu, przy dbałości o dostosowanie jego funkcjonalności do obecnych przepisów. Wszystkie prace przy renowacji zabytkowych elementów oraz odbudowie są zaplanowane w oparciu o przygotowany plan konserwatorski oraz niezbędne pozwolenia - mówi Mateusz Orłowski z grupy TK.

We wnętrzach budynku znajdzie się przestrzeń dla artystów - galeria sztuki oraz pracownie. - Pomysłem jest, aby w przyszłości budynek pałacu funkcjonował jak wcześniej inna nieruchomość Grupy TK przy ul. Cieszyńskiej 9, w starym budynku poprzemysłowym Telkom-Telos. Odbywały się tam koncerty, prezentacje, wernisaże, wystawy, obrony doktoranckie, a miejsce dla swoich pracowni znalazło mnóstwo krakowskich artystów - mówi nam Orłowski. W najniższych kondygnacjach zakładana jest działalność usługowa i najpewniej będzie to restauracja. W Pałacu przewidziana jest również powierzchnia dla apartamentów mieszkalnych.

Jak informuje Orłowski, właściciel do końca 2021 r. zaplanował zabezpieczenie budynku przed dalszą degradacją i niszczeniem.

- Chodzi szczególnie o zabezpieczenie zabytkowych polichromii, dużej ilości elementów drewnianych oraz wymianę dachu. Wymienione prace już w chwili obecnej generują ogromne koszty. Dalsze plany wyklarują się prawdopodobnie z początkiem nowego roku - twierdzą przedstawiciele właściciela. Potwierdzają, że lata temu w budynku toczyły się różne prace, w związku z którymi firma zadbała o stały nadzór konstruktora nad budynkiem.

- Zostały założone specjalne punkty kontrolne, umożliwiające stałe monitorowanie stanu konstrukcji. Do końca sierpnia 2021 r. zostanie również zakończona zlecona wcześniej ekspertyza konstrukcyjno- techniczna obiektu, na podstawie której zaplanowane będą kolejne etapy prac - mówi Orłowski.

Zapowiada, że prace budowlane oraz konserwatorskie zaplanowano od 26 lipca.

Przypomnijmy, że to nie jedyna kamienica w ścisłym centrum miasta, która latami niszczała. W katastrofalnym stanie są też zabytkowe budynki przy ulicy Grodzkiej, o których pisaliśmy w maju br. Mieszkańcy zwracają uwagę, że wyglądają one jak ruiny. I choć już rok temu wydano pozwolenie na pełny remont kamienic, ten nie został przeprowadzony. Właściciel przekonywał nas wówczas, że przyczyną są przedłużające się procedury administracyjne. Nowy plan zakładał, że remont ruszy w czerwcu br. Zapytaliśmy właściciela budynków, czy prace się rozpoczęły, czekamy na odpowiedzi.

Przypomnijmy, że przy Grodzkiej spółka II Apartamenty Miodowa planuje stworzyć - w odnowionych lokalach - apartamenty mieszkalne na sprzedaż, a na parterze budynku - jak dotychczas - będą lokale usługowe. - W ramach inwestycji zostanie wyremontowany budynek frontowy oraz oficyny tylne. Oficyna tylna zostanie rozebrana i odbudowana zgodnie z historycznymi założeniami i na podstawie posiadanego przez nas zezwolenia konserwatorskiego - przekonywał nas właściciel.

Jak dowiedzieliśmy się w biurze Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa, właściciele kamienic przy Grodzkiej złożyli do SKOZK wnioski o dofinansowanie w 2020 roku remontów obu elewacji frontowych. Miało to związek z planami generalnych remontów budynków.

- Wnioski zostały jednak przez wnioskodawców wycofane na początku 2020 roku, jeszcze zanim SKOZK zdążył je rozpatrzeć - informują nas w Komitecie. Dlaczego? - Inwestorzy wiedząc, że w pierwszym kwartale 2020 roku nie dojdzie do rozpoczęcia robót, nie chcieli blokować środków, które były w puli SKOZK-u do podziału - mówi właściciel.

Niszczejących kamienic w rejonie Rynku Głównego jest więcej. Stan niektórych wojewódzki konserwator zabytków ocenia jako katastrofalny. Niewyremontowane kamienice na Starym Mieście mają z reguły nieuregulowany stan prawny, co rodzi problemy w ich remoncie. Ale przeszkód jest więcej.

- W niektórych niszczejących kamienicach znajdują się lokale socjalne lub tymczasowe, dlatego na ich renowację wydaje się mniej pieniędzy. To właśnie kwestie finansowe są kolejnym problemem, przez który wiele cennych budynków niszczeje. W przypadku tych gminnych miasto czasami nie zabezpiecza odpowiedniej ilości środków na renowację i bieżące utrzymanie kamienic - mówi radny dzielnicy Stare Miasto Grzegorz Sobol.

Wideo

Materiał oryginalny: Jeden z najcenniejszych zabytków Krakowa popadł w ruinę. Pałac Wodzickich czeka remont? Właściciel planuje tam galerię sztuki i apartamenty - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie