Dominik Olechowski z Krakowa wygrał 6. edycję You Can Dance

Katarzyna Janiszewska
Udostępnij:
Dominik Olechowski z Krakowa wygrał show TVN "You Can Dance". To pierwszy krakowianin, któremu się to udało. I może nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że chłopak uczy się tańczyć dopiero od trzech lat.

O historii Dominika pisaliśmy w tekście: Młody krakowianin w You Can Dance

- Na początku marzyłem tylko o tym, żeby nie odpaść w pierwszym odcinku, żeby ta przygoda zbyt szybko się nie skończyła - opowiada Dominik. - Przez myśl mi nie przeszło, że mogę wygrać. I to wszystko dzięki mojej ciężkiej pracy, dzięki temu, że mi się chciało. Szedłem na salę i tańczyłem, nawet sam - mówił wzruszony zaraz po zwycięstwie.

- Proszę państwa marzenia się spełniają, oto polski Billy Elliot - skomentował Michał Piróg, jeden z jurorów programu.

W szkole podstawowej Dominika pochłaniały gry komputerowe. Dzień w dzień, przez 15 godzin potrafił nie wstawać od monitora. Nawet nauka zeszła na dalszy plan - w pewnym momencie groziło mu, że nie przejdzie do kolejnej klasy. - Nie miałem żadnych zainteresowań, żadnych "prawdziwych" znajomych - wspomina Dominik. - Zdałem sobie sprawę, że to przesada. Chciałem wreszcie coś zmienić w swoim nudnym, bezcelowym życiu.

Przygoda z tańcem zaczęła się przypadkiem. Chłopak wyszedł na spacer i znalazł ulotkę reklamową szkoły tańca. To był moment zwrotny w jego życiu. - Poczułem, że w końcu robię coś wartościowego, w czym dobrze się czuję - podkreśla Dominik. - Poznałem nowych ludzi, nawiązałem przyjaźnie. Znalazłem swoje miejsce w świecie i stałem się innym człowiekiem.

Przez cały czas trwania programu mama Dominika trzymała za niego kciuki. Nie zabrało jej też na finałowym odcinku. Ze łzami w oczach oglądała występ syna. - To najbliższa mi osoba - mówi Dominik. - Wiem, że jest ze mnie dumna i szczęśliwa.

20-latek z Krakowa zmierzył się w finale z Pauliną Przestrzelską, dużo bardziej doświadczoną tancerką. Zatańczyli m.in. do utworów Chrisa Browna "Yeah 3x" oraz "For Bitter or Worse" Anouk.

Dzień po finale emocje trochę już opadły. Ale Dominik przyznaje, że nadal do niego nie dociera to, co się stało. - Kiedy usłyszałem, że to ja wygrałem, po prostu mnie zamurowało - mówi. - Nie wiedziałem, co powiedzieć. Nie czytam komentarzy na forach, nie miałem pojęcia, jakie mam poparcie. Najfajniejsze jest to, że nie musiałem udawać nikogo innego, a ludzie mnie polubili. Z tego cieszę się najbardziej.

Teraz Dominik daje sobie parę dni luzu. Przez dwa miesiące trenował dzień w dzień, po 10 godzin. Zmęczenie daje o sobie znać. - Ale niedługo wyjeżdżam na warsztaty do Nowego Jorku. Będzie tylko taniec i ja - dodaje zaraz. Oprócz wyjazdu wygrał 100 tys. zł "kieszonkowego". - Nie wiem, na co je wydam, bo nie sądziłem, że wygram - mówi.

"Warsaw Show 16" ostatnim sezonem Don Kasjo?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie