Prawie 1000 nowych przypadków koronawirusa. Wojewoda: Małopolska jest przygotowana na czwartą falę pandemii

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Poznaliśmy plan działania w trakcie czwartej fali pandemii koronawirusa, pacjenci mają już nie krążyć między szpitalami
Poznaliśmy plan działania w trakcie czwartej fali pandemii koronawirusa, pacjenci mają już nie krążyć między szpitalami Archiwum
Zdaniem służb wojewody małopolskiego ponad dwa tysiące łóżek covidowych w regionie - nawet w najtrudniejszym momencie czwartej fali pandemii koronawirusa - powinno wystarczyć, aby zabezpieczyć wszystkich chorych. Łukasz Kmita zachęca do szczepienia się przeciwko Covid-19. - To nasza tarcza ochronna - twierdzi wojewoda. To właśnie poziom wyszczepienia mieszkańców Małopolski (w niektórych regionach sięgnął lub przekroczył 60 proc.) jego zdaniem daje nadzieję na to, że nie trzeba będzie wyznaczać większej liczby łóżek covidowych niż zakłada aktualny plan. Wirusolodzy twierdzą z kolei, że wciąż zbyt mało osób się zaszczepiło, przez co liczba nowych zakażeń może osiągnąć nawet tak wysoki poziom jak w poprzednich falach pandemii.

FLESZ - Po co nam Polski Ład?

Wojewoda Małopolski Łukasz Kmita przedstawił plan działania w trakcie czwartej fali pandemii koronawirusa. Został wypracowany z dyrektorami szpitali w regionie. Dzięki temu raczej nie powinno już dochodzić do sytuacji, w których pacjenci z Covid-19 nie znajdą dla siebie miejsca w lecznicy i karetki będą musiały wozić chorych między placówkami. Szpitale mają ściśle współpracować z wojewodą, ale mieć też dużą swobodę w poszerzaniu bazy łóżkowej - na podstawie wypracowanego wcześniej planu. Zgodnie z nim już teraz w całej Małopolsce jest dostępnych ponad 530 miejsc dla chorych, u których testem potwierdzono zakażenie koronawirusem. - Jesteśmy przygotowani na to, aby w razie potrzeby łącznie uruchomić nawet 2198 łóżek, w tym 144 intensywnej terapii - przekazał Łukasz Kmita.

W sytuacji, gdy ta liczba jednak nie wystarczy, wojewoda chce ponownie usiąść do rozmów z dyrektorami szpitali, by zaktualizować obecnie wypracowany plan. Jest jednak przekonany, że ponieważ wielu Małopolan przyjęło już preparat ochronny przeciwko Covid-19, a akcja szczepień wciąż trwa, ponad 2 tys. łóżek dla zakażonych koronawirusem wystarczy. - Szczepionki to nasza tarcza ochronna - przekonywał wojewoda. W momencie, gdy w którymś z małopolskich szpitali liczba pacjentów z Covid-19 będzie się zwiększać, dyrektor placówki będzie dokładnie wiedział, o ile - zgodnie z wypracowanym z wojewodą planem - zwiększyć liczbę łóżek covidowych.

- W ten sposób zaplanowaliśmy nasze działania, aby nie zaburzać pracy szpitali jeśli chodzi o przyjmowanie pacjentów z innymi chorobami niż Covid-19 - mówił Kmita. Wyliczał, że w całym regionie mamy ponad 12 tys. łóżek szpitalnych, z czego zajętych jest ok. 9,5 tys. - Dyrektorzy w pierwszej kolejności sięgają po wolne łóżka, dzięki czemu nie spowoduje to zmniejszenia liczby miejsc innych niż dla pacjentów covidowych - stwierdził Kmita.

Co ważne: obecnie w Małopolsce jest przygotowanych dwa razy mniej łóżek covidowych niż w szczycie trzeciej fali pandemii koronawirusa. - Wierzymy, że dzięki szczepieniom te dwa tysiące łóżek nawet w najtrudniejszym momencie czwartej fali wystarczy - przekonywał Kmita.

Nie da się jednak ukryć, że niechęć do szczepień w niektórych regionach Małopolski, chociażby na Podhalu, jest duża. Wystarczy przypomnieć, że przed wakacyjnym nalotem turystów niezaszczepionych było prawie 80 proc. mieszkańców tego regionu. Ale to nie oznacza, że w słabiej wyszczepionych regionach łóżek covidowych będzie więcej. Służby wojewody wskazują bowiem, że największa liczba osób chorych na Covid-19 jest w tych miejscowościach, gdzie jest największa liczba mieszkańców.

- W Małopolsce cały czas Kraków króluje pod względem liczby osób hospitalizowanych, a także zakażonych koronawirusem. I to właśnie w Krakowie był największy problem jeśli chodzi o sprawne zapewnienie łóżek dla pacjentów w trakcie poprzednich fali pandemii. Dlatego znaczna część z puli dostępnych miejsc będzie uruchomiona w Krakowie. Ale oczywiście w każdym subregionie, na które w naszym planie została podzielona Małopolska, są szpitale wiodące, które są przygotowane na zapewnienie większej liczby łóżek w przypadku wzrostu zakażeń koronawirusem - mówił wojewoda Małopolski Łukasz Kmita.

W tym momencie w małopolskich szpitalach jest hospitalizowanych ok. 130 pacjentów z Covid-19 - 21 z nich jest leczonych w utworzonym jeszcze podczas poprzedniej fali pandemii szpitalu tymczasowym w Centrum Urazowym Medycyny Ratunkowej i Katastrof w Krakowie (CUMRiK) - łącznie lekarze dysponują tam bazą 57 łóżek dla pacjentów covidowych.

Dyrektorzy szpitali w regionie pozytywnie oceniają strategię, wypracowaną ze służbami wojewody. - Wiemy, czego się spodziewać i jak postępować, gdzie poszukiwać łóżek dla chorych na Covid-19. Myślę, że skończą się sytuacje, w których ktoś siedział przy telefonie i szukał szpitala, w którym znajdzie się miejsce dla pacjenta - skomentował Jerzy Friediger, dyrektor Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Żeromskiego w Krakowie.

Lekarze i wirusolodzy nie wiedzą dokładnie, na jakie wzrosty zakażeń koronawirusem musimy przygotować się w najbliższych miesiącach. - Trudno przewidywać, biorąc pod uwagę zakaźność wariantu Delta - przekonuje w rozmowie nam wirusolog dr hab. Tomasz Dzieciątkowski z Katedry i Zakładu Mikrobiologii Lekarskiej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Czy obecny poziom wyszczepienia społeczeństwa może sprawić, że nie będziemy mieć już tylu zakażeń co w poprzednich falach? - Nie, jest to mało prawdopodobne. Wyszczepienie w Polsce nie osiągnęło jeszcze nawet 60 proc., a taki minimalny poziom zakładano dla wariantu Alfa pół roku temu. Dla wariantu Delta mówi się o 90 proc. - podsumowuje doktor Tomasz Dzieciątkowski.

Z wtorkowego (28.9) raportu Ministerstwa Zdrowia wynika, że w całym kraju potwierdzono 975 nowych przypadków zakażeń koronawirusem, w tym 75 w województwie małopolskim.

Dzięki ustaleniom z wojewodą szpitale są gotowe na ewentualny wzrost liczby pacjentów z Covid-19 w najbliższych tygodniach i miesiącach. A rosnącą liczbę zakażeń widać chociażby pod Tatrami. Obecnie na Podhalu jest 11 pacjentów hospitalizowanych z powodu koronawirusa. - Na razie mamy w gotowości 15 łóżek i jedno stanowisko z respiratorem. Zakopiańska placówka wraz ze wzrostem zachorowań jest przygotowana na zwiększenie liczy łóżek na oddziale covidowym - na początku do 30. Szpital w Nowym Targu - zgodnie z ustaleniami - ma zabezpieczyć łóżka covidowe dopiero, gdy czwarta fala pandemii rozpędzi się i w szpitalu w Zakopanem znajdzie się 30 pacjentów chorych na Covid-19.

Coraz więcej zajętych łóżek jest z kolei na oddziale covidowym szpitala w Dąbrowie Tarnowskiej. Codziennie przyjmowani są nowi pacjenci, wśród nich osoby w wieku około 30 lat. Co charakterystyczne, zakażeni koronawirusem, którzy przebywają w dąbrowskim szpitalu, nie przyjęli preparatu ochronnego przeciwko COVID-19.

Lekarze obserwują, że już teraz na mapie Polski widać, które rejony są niezaszczepione: to tam są najbardziej obłożone szpitale i tam będzie najwięcej zgonów. - I to powinno się przekładać na restrykcje sanitarne, które zostaną podjęte. Uważam, że nie powinniśmy się tu kierować polityką i oczekiwaniami, tylko zasadami ściśle medycznymi i tak jak w każdej innej chorobie zakaźnej chronić osoby, które są nieuodpornione. W przypadku covidu są to osoby niezaszczepione, więc one powinny podlegać restrykcjom po to, żeby je chronić przed chorobą o ciężkim przebiegu, przed śmiercią oraz żeby zakażenie się nie rozprzestrzeniało - mówi dr Lidia Stopyra, ordynator oddziału chorób infekcyjnych i pediatrii Szpitala im. Żeromskiego w Krakowie.

Nie spodziewa się powtórki z ubiegłorocznej jesiennej fali, z lockdownem, zamkniętymi cmentarzami na Wszystkich Świętych czy wigilią w ściśle ograniczonym gronie. - Gdyby się zaszczepiło 70-80 proc. osób, moglibyśmy żyć już normalnie, nie martwiąc się o pandemię. Przy obecnych ok. 50 proc. pewne restrykcje będą, ale nie takie, jak były wcześniej - ocenia.

Współpraca: Robert Gąsiorek, Łukasz Bobek

Wideo

Materiał oryginalny: Prawie 1000 nowych przypadków koronawirusa. Wojewoda: Małopolska jest przygotowana na czwartą falę pandemii - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie