Z Krakowa do Zakopanego pociagiem w 90 minut? To możliwe, ale za 5 lat

Tomasz Mateusiak
Szybkie połączenie kolejowe z Krakowa do Zakopanego ma powstać za 5 lat. Według planu w góry dojedziemy w 90 minut.

Szybkie lokomotywy być może dotrą pod Giewont nawet dwiema drogami. Kolejarze rozpoczęli właśnie przygotowania do remontu torów z Krakowa przez Suchą Beskidzką do Zakopanego. Niemal w tym samym czasie trwają rozmowy o budowie nowej linii kolejowej, która stworzy szybkie połączenie z Krakowem do Zakopanego i Nowego Sącza.

Minister infrastruktury i rozwoju Maria Wasiak przyjęła w piątek delegację z Podhala. Na jej czele stanęli poseł Andrzej Gut Mostowy, a także senator Stanisław Hodorowicz. Parlamentarzyści wraz z Piotrem Manowieckim, liderem inicjatywy "Pociąg-autobus- góry" przekonywali, aby dała 6 mld zł na budowę nowej linii kolejowej pomiędzy Podłężem (pod Krakowem) i Szczyrzycem (pod Limanową).

- Minister nie dała nam w piątek konkretnej odpowiedzi, ale widać było, że rozumie nasz pomysł - zauważa Manowiecki. - Nic dziwnego. Połączenie Zakopanego z Krakowem, które pociąg pokonałby w 90 minut, jest bardzo potrzebne. Odciąży zakopiankę, bo spowoduje, że więcej osób zamiast autem pojedzie pod Tatry pociągiem.

Czasu na podjęcie decyzji co do budowy nowej linii nie ma dużo. Polska ma szansę pozyskać na to przedsięwzięcie dotację unijną. Pieniądze będą rozdzielane przez najbliższe miesiące. Ostateczne decyzje dotyczące budowy nowej linii zapadną w 2016 r. Gdyby wówczas zapalono dla inwestycji "zielone światło", szybkie pociągi dotrą pod Tatry w 2020.

Wcześniej, bo już w 2018, pasażerowie pojadą pod Giewont szybciej niż obecnie istniejącym szlakiem. To dzięki wartej kilkaset mln zł modernizacji torów na odcinku Sucha Beskidzka - Zakopane.

- W tym roku ruszy budowa dwóch łączników (koszt każdego to ok. 50 mln zł), dzięki którym pociągi nie będą już musiały wjeżdżać na stacje Sucha Beskidzka i Kraków-Płaszów, gdzie zmieniają kierunek jazdy - mówi Dorota Szalacha z Polskich Linii Kolejowych. - To skróci czas jazdy o 30 minut.

Plany remontów idą dalej. PLK opracowują właśnie dokumentację budowy 3. łącznika w Chabówce, a także wymiany zniszczonych torów na całym odcinku do Zakopanego. Pieniądze na te prace są zapewnione. Gdy remont się zakończy, pociąg pod Tatry pojedzie około 2 godzin i 20 minut (dziś podróż "ekspresem" trwa 3 godz. i 20 min.). I tak jednak jazda po szynach będzie dalej o 10 minut dłuższa niż autobusem. Dopiero gdy na zakopiance utworzą się korki (w sezonie częste), pociąg stanie się szybką alternatywą dla auta.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Materiał oryginalny: Z Krakowa do Zakopanego pociagiem w 90 minut? To możliwe, ale za 5 lat - Strefabiznesu Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie