Święto 3 Maja na Wawelu. Abp Jędraszewski: "Za wolność także dzisiaj jesteśmy odpowiedzialni"

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
W Krakowie w poniedziałek trwały skromniejsze niż zwykle - ograniczone przez pandemię - obchody święta narodowego Trzeciego Maja. 3 maja to również uroczystość Matki Bożej Królowej Polski. W katedrze wawelskiej odbyła się uroczysta msza św., której przewodniczył metropolita krakowski. Następnie złożono kwiaty pod Krzyżem Katyńskim u stóp Wawelu, a także przed Grobem Nieznanego Żołnierza na placu Matejki.

FLESZ - Polacy łatwiej i szybciej będą mogli się zaszczepić

W uroczystej mszy św. na Wawelu uczestniczyli m.in. minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, wojewoda małopolski Łukasz Kmita, zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP min. Piotr Ćwik, małopolska kurator oświaty Barbara Nowak, przedstawiciele IPN, służb mundurowych, członkowie Bractwa Kurkowego; nie zabrakło pocztów sztandarowych.

W homilii w 230. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski przywoływał fragmenty przemówień z IV pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 1991 r. - przesłanie papieskie sprzed 30 lat.

- Odkrywamy, że było ono jednym wielkim komentarzem. I do Konstytucji 3 Maja, i do tego wielkiego zadania, jakie stanęło wtedy przed naszym narodem: by wolność ciągle na nowo zdobywać i ciągle tworzyć - mówił abp Jędraszewski. Jak wskazał, było to przesłanie odnoszące się do samych fundamentów wolności - do Dekalogu.

Papież podczas czwartej pielgrzymki do Polski rozważał kolejne przykazania Dekalogu, które regulują postępowanie człowieka w odniesieniu do Boga, do całej społeczności i do samego człowieka. Arcybiskup Jędraszewski podkreślił, że wartość i przesłanie tamtych papieskich słów są aktualne także dzisiaj dla Polaków znajdujących się w nowej sytuacji.

- Wolność z jednej strony jawi się jako wartość niezwykła, bez której my, Polacy, przeżywający nasze duchowe, kulturowe DNA nie możemy żyć ani istnieć, a z drugiej strony - jak bardzo za tę wolność także dzisiaj jesteśmy odpowiedzialni - podkreślał abp Jędraszewski.

Wśród przytaczanych fragmentów papieskich rozważań znalazło się m.in. to odnoszące się do przykazania „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił”, wygłoszone w Lubaczowie: „[Trzeba] się dopracować takich form obecności tego, co święte w życiu społecznym i państwowym, które nikogo nie będą raniły i nikogo nie uczynią obcym we własnej ojczyźnie, a tego niestety doświadczaliśmy przez kilkadziesiąt ostatnich lat. Doświadczyliśmy tego wielkiego, katolickiego getta, getta na miarę narodu”. Wśród przywołanych przez metropolitę krakowskiego myśli Jana Pawła II była także ta wyrażająca troskę o dzieci nienarodzone: „Czy jest taka ludzka instancja, czy jest taki parlament, który ma prawo zalegalizować zabójstwo niewinnej i bezbronnej ludzkiej istoty? Kto ma prawo powiedzieć: «Wolno zabijać», nawet: «Trzeba zabijać», tam gdzie trzeba najbardziej chronić i pomagać życiu?”.

Również podczas pielgrzymki przed 30 laty Jan Paweł II w Warszawie mówił o przykazaniu miłości i zwrócił wtedy uwagę m.in. na sformułowanie Soboru Watykańskiego II „Chrystus objawia człowiekowi w pełni człowieka”. „Jeżeli chcemy stanąć na płaszczyźnie humanizmu, (…) pamiętajmy, że ten humanizm ma w Chrystusie swoje najpełniejsze objawienie. Chrystus objawił człowiekowi człowieka. To jest prawda o człowieku, to jest prawda o człowieku europejskim. I my, my Polacy, tej prawdy o człowieku nie możemy zdradzić!”.

- Nie wolno nam zdradzać prawdy o człowieku. Zwłaszcza w chwilach trudnych - zmagań, konfliktów wewnętrznych i zewnętrznych. Nie wolno nam zdradzać prawdy o człowieku, żyjącym na polskiej ziemi. Nie wolno nam zdradzać prawdy o Polaku - mówił przywołując tamte rozważania papieża abp Marek Jędraszewski.

Metropolita w homilii przywołał również postać Zofii Kossak-Szczuckiej - pisarki, uczestniczki ruchu oporu, inicjatorki i współtwórcy organizacji „Żegota” wspomagającej Żydów, więźniarka obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau i Pawiaka, skazana na śmierć, uczestniczka Powstania Warszawskiego - a także jej "Dekalog Polaka" z 1940 roku. Przykazania tego dekalogu to:

  1. Nie będziesz miał ukochania ziemskiego nade mnie.
  2. Nie będziesz wzywał imienia Polski dla własnej chwały, kariery albo nagrody.
  3. Pamiętaj, abyś Polsce oddał bez wahania majątek, szczęście osobiste i życie.
  4. Czcij Polskę, Ojczyznę twoją, jak matkę rodzoną.
  5. Z wrogami Polski walcz wytrwale do ostatniego tchu, do ostatniej kropli krwi w żyłach twoich.
  6. Walcz z własnym wygodnictwem i tchórzostwem. Pamiętaj, że tchórz nie może być Polakiem.
  7. Bądź bez litości dla zdrajców imienia polskiego.
  8. Zawsze i wszędzie śmiało stwierdzaj, że jesteś Polakiem.
  9. Nie dopuść, by wątpiono w Polskę.
  10. Nie pozwól, by ubliżano Polsce, poniżając Jej wielkość i Jej zasługi, Jej dorobek i Majestat.

A także: "Będziesz miłował Polskę pierwszą po Bogu miłością. Będziesz Ją miłował więcej niż siebie samego”.

- Te sformułowania mają niewątpliwie wymiar polityczny, w najlepszym sensie rozumienia polityki jako zatroskania o dobro wspólne. A w tym zatroskaniu o dobro wspólne mieści się w sposób integralny troska o wychowanie prawego, uczciwego Polaka, obywatela polskiego państwa - zwracał uwagę metropolita.

Abp Jędraszewski przypomniał też wydarzenie z 1966 roku, kiedy Zofia Kossak-Szczucka potwierdziła szczególnie ten Dekalog Polaka - odmawiając przyjęcia Nagrody Państwowej I stopnia. - Wówczas to, w 1966 roku, obchodziliśmy milenium chrztu Polski. I całą wielką konfrontację z tymi obchodami zafundował polskiemu narodowi ówczesny rząd komunistyczny. I zapewne jako rodzaj prowokacji Zofii Kossak-Szczuckiej przyznano Nagrodę Państwowej I stopnia za działalność pisarską - mówił metropolita. Kossak-Szczucka odmówiła przyjęcia nagrody państwowej od władz komunistycznych, które lekceważyły uczucia religijne Polaków, a ona uważała siebie za pisarkę katolicką darzącą miłością Matkę Bożą.

- Zofia Kossak-Szczucka uczy nas dzisiaj: kryterium prawdziwie polskiego ducha tkwi w szacunku okazywanym Matce Bożej - i to odnosi się zarówno do osób wierzących, jak i niewierzących w naszym kraju. Wszędzie tam, gdzie Jej imię lub wizerunek są profanowane lub wyszydzane, tam też mamy do czynienia z jakimś radykalnym odcięciem się od tego, „co Polskę stanowiło, co Polskę stanowi" - mówił metropolita krakowski.

Wideo

Materiał oryginalny: Święto 3 Maja na Wawelu. Abp Jędraszewski: "Za wolność także dzisiaj jesteśmy odpowiedzialni" - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zuzia

Marek kocham Cię!!!

Dodaj ogłoszenie