reklama

Stadion Wisły bez zezwoleń. "Nie ma problemu"

Piotr TymczakZaktualizowano 
Zdaniem właścicieli praw autorskich do projektu miejskiego stadionu Wisły, ten obiekt nadal nie jest dokończoną inwestycją Fot. Wojciech Matusik
Urząd nie ma kompletu zezwoleń na użytkowanie stadionu Wisły. Okazuje się, że stadion miejski jako całość nie jest odebrany przez nadzór budowlany. W ogóle nie wydano zezwolenia na użytkowanie jednej z trybun. Urzędnicy nie widzą problemu. Właściciele projektu rozważają pozew do sądu.

Stadion Wisły Kraków za ok. 600 mln zł od lat jest kojarzony jako spartaczona i przepłacona inwestycja. Zdobyliśmy dowody na kolejne absurdy związane z tym przedsięwzięciem, które pozwalają postawić pytanie, czy stadion jest w pełni bezpieczny?

- Oby nikomu nic się nie stało na stadionie z powodu wprowadzonych na nim zmian nieuzgodnionych z projektantem. Jeżeliby do tego doszło, to mogą być bardzo duże problemy - mówi Paweł Musiał, prezes spółki Archetus, która ma prawa majątkowe do projektu stadionu.

Przedstawiciele Archetusa na razie obserwują zmiany, jakie za aprobatą urzędników miejskich są wprowadzane na stadionie przy ul. Reymonta, ale nie wykluczają pozwu do sądu o naruszenie praw autorskich. A dotarliśmy do dokumentów, w których urzędnicy sami przyznają się do aranżacji wnętrz pod trybunami. Przedstawiciele Archetusa też zauważają wprowadzane zmiany, chodząc chociażby do biura strefy parkowania, która mieści się pod trybuną wschodnią.

Co skrywa stadion Wisły Kraków? [ZDJĘCIA, WIDEO]

Okazuje się, że ta trybuna nigdy nie uzyskała zgody na użytkowanie. - Wystąpiliśmy o takie zezwolenie do nadzoru budowlanego, a tam odpowiedzieli, że taki dokument nie jest potrzebny - wyjaśniają w urzędzie.

W nadzorze budowlanym tłumaczą, że to była przebudowa trybuny, a wtedy zgodnie z przepisami nie wymagało to obowiązku decyzji o pozwoleniu na użytkowanie.

Trudno jednak nie zauważyć, że trybunę wschodnią wybudowano od podstaw. Potwierdzają to też projektanci z Archetusa. Zwracają również uwagę, że ponad rok później wydano pozwolenie na użytkowanie trybuny zachodniej, a przepisy się nie zmieniły.

Okazuje się też, że stadion nigdy nie został odebrany jako całość. Urząd, nadzór budowlany, Straż Pożarna nie widzą w tym problemu. Dotarliśmy jednak do protokołów z rad budowy, w których wyraźnie zaznaczono, że stadion powinien zostać odebrany w całości.

Nieuzgadniane zmiany z właścicielem projektu

Stadion Wisły nadal nie jest zakończoną budową - tak uważają przedstawiciele spółki Archetus, która posiada majątkowe prawa autorskie do projektu tego obiektu. Ustaliliśmy, że nadzór budowlany do dziś nie dopuścił do użytkowania stadionu w całości. A trybuna wschodnia (od strony parku Jordana), pod którą w biurach pracuje ok. 300 osób, w ogóle nie została odebrana. Urzędnikom to jednak nie przeszkadza, by miejski stadion wynajmować na mecze, które na trybunach nieraz gromadzą nawet ponad 30 tys. widzów.

Ostatnio jeden z kandydatów na prezydenta Krakowa Łukasz Gibała zaproponował, by elewację stadionu Wisły pokryć zielonymi pnączami. Urząd krytycznie ocenił ten pomysł m.in. ze względu na koszty. Opiekujący się stadionem Zarząd Infrastruktury Sportowej wyjaśnił, że poza tym trzeba by było mieć zgodę autora projektu stadionu. W tej sprawie zadaliśmy więc pytania zarządowi spółki Archetus - prezesowi Pawłowi Musiałowi i wiceprezesowi Piotrowi Janikowi. Usłyszeliśmy od nich, że na razie obserwują i notują, jakie przebudowy na stadionie są już dokonywane bez ich zgody. Nie wykluczają, że kiedyś może skończyć się to pozwem sądowym.

- Wszelkie zmiany na stadionie powinny być uzgadniane z właścicielem praw autorskich majątkowych, a tak nie jest. Aby się o tym przekonać, wystarczy iść do mieszczącego się pod jedną z trybun biura strefy parkowania. Oby, odpukać, nic się nikomu nie stało z powodu zmian nieuzgodnionych z projektantem. Ale jeżeli do tego by doszło, to mogą być bardzo duże problemy - nie kryje prezes Paweł Musiał.

Przypomnijmy, że autorem projektu stadionu był Wojciech Obtułowicz, właściciel Studia Architektonicznego. Po jego śmierci w 2011 r. pod nowym zarządem spółka kontynuuje działalność jako Archetus.

Brakuje podziemnych parkingów

Nowy stadion miejski im. H. Reymana powstał w latach 2004-2011. Miasto uważa budowę za zakończoną. Projektanci mają jednak odmienne zdanie.

- Ostatnia umowa z projektantem obejmowała zaprojektowanie podziemnych parkingów oraz zagospodarowanie otoczenia stadionu. To nigdy nie zostało wykonane. Tak samo nie pomalowano elewacji, dzięki czemu stadion miałby inny wygląd - mówi Paweł Musiał. Zwraca uwagę, że nie powstały też planowane przewiązki, dzięki którym można byłoby się przemieszczać pomiędzy trybunami bez opuszczania obiektu, co znacznie poprawiłoby ewakuację. - Dla nas ta inwestycja nadal nie jest zakończona - twierdzi architekt Piotr Janik.

Zdaniem projektantów stadion został pomyślany jako jeden obiekt i jako całość powinien zostać odebrany. W urzędzie miasta poinformowano nas, że stadion przy ul. Reymonta istnieje od 1953 r., a teraz posiada jedynie odrębne pozwolenia na budowę dla poszczególnych trybun, dla których wydano też osobne dokumenty pozwalające na użytkowanie.

W Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego (PINB) potwierdzono nam, że stadion nigdy nie został odebrany jako całość. Do dziś formalnie nie funkcjonuje więc jako jeden obiekt m.in. ze wspólnymi systemami ewakuacji czy przeciwpożarowymi.

Dotarliśmy jednak do protokołu z narady budowy z 17 listopada 2010 r., w którym napisano m.in.: „Fakt, że nie zostało wydane pozwolenie na użytkowanie trybuny wschodniej, nie zwalnia z obowiązku uzyskania pozwolenia na użytkowanie całości obiektu”. To potwierdza więc, że powinno być zezwolenie na cały stadion. Mało tego, z dokumentu wynika też, że uczestnicy narady, wśród których byli urzędnicy, zdawali sobie sprawę, że nie została odebrana trybuna wschodnia, która powstała w latach 2008-2010.

Trybuna bez pozwolenia

Zapytaliśmy urząd, jak to się stało, że kibice do dziś korzystają z trybuny na 12 831 miejsc, która nigdy nie została odebrana przez nadzór budowlany. - Zgłosiliśmy się do nadzoru budowlanego o pozwolenie na użytkowanie dla tej trybuny. Otrzymaliśmy decyzję, że nie jest ono potrzebne - informuje Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu, który odpowiadał za budowę.

PINB natomiast wyjaśnia, że w przypadku trybuny wschodnie

Wideo

Materiał oryginalny: Stadion Wisły bez zezwoleń. "Nie ma problemu" - Dziennik Polski

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

h
hhhjkip

Nie stadion Wisły tylko Miejski

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3