Kraków. Znany chirurg skazany za łapówki zatrzymany! Do tej pory unikał kary, teraz wpadł w ręce policji

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Jan S., znany krakowski chirurg, skazany na karę bezwzględnego więzienia za branie łapówek od rodziców chorych dzieci, został w piątek nad ranem zatrzymany przez krakowskich policjantów - dowiedzieli się dziennikarze "Gazety Krakowskiej" i Onetu. Teraz zostanie doprowadzony do zakładu karnego, gdzie ma odbyć karę 2 lat i 8 miesięcy więzienia. Do zatrzymania doszło w Nowej Hucie w jednej z placówek medycznych. Jan S. przyjechał tam na konsultacje medyczne jako pacjent.

Zatrzymany lekarz to były pracownik Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Prokocimiu. Jan S. - dziś 73-letni mężczyzna - w ciągu kilkudziesięciu lat pracy pełnił w placówce m.in. funkcję ordynatora oddziału chirurgii plastycznej, rekonstrukcji i oparzeń. Pracę stracił po tym, jak usłyszał wyrok.

Chirurgowi udowodniono, że w ciągu 11 lat 27 razy przyjął pieniądze od rodziców dzieci, przebywających w szpitalu. Lekarz miał brać łapówki w wysokości od 100 zł do 3 tys. zł. Wyrok jest prawomocny. W więzieniu lekarz ma spędzić 2 lata i 8 miesięcy. Powinien już odbywać karę, ale do tej pory przebywał na wolności.

Z początkiem tego miesiąca udaliśmy się do krakowskich Swoszowic, do domu, gdzie - zgodnie z informacjami, jakie można znaleźć w internecie - lekarz ma zarejestrowaną działalność gospodarczą. To dwupiętrowy budynek, otoczony drewnianym ogrodzeniem. Stoi przy wąskiej, bocznej uliczce. Chwilę po tym, jak zadzwoniliśmy domofonem, w drzwiach wejściowych pojawiła się kobieta. Ma ok. 50 lat. Zapytaliśmy o Jana S.

- Nie ma go w domu - usłyszeliśmy. Kobieta powiedziała też, że lekarz wyjechał. - Nie wiem, kiedy przyjedzie - dodała. - Ale bywa, można go zastać? - dopytywaliśmy. - Raczej tak - odpowiedziała. Nie chciała udzielić więcej informacji. Chwilę później pożegnała się i zamknęła drzwi. O Jana S. pytaliśmy również mieszkających w okolicy krakowian. Tylko jeden mężczyzna odpowiedział nam, że zna lekarza. Nic więcej nie powiedział. Większość ludzi nie wiedziała o kogo chodzi.

Przypomnijmy, że po tym, jak w 2016 r. zapadł wyrok skazujący Jana S. na karę bezwzględnego więzienia, obrońca lekarza złożył wniosek o odroczenie wykonania kary z powodu problemów zdrowotnych swojego klienta. Sąd nakazał powołanie biegłych i zbadanie skazanego.

Siedem zakładów medycyny sądowej odmówiło podjęcia się przeprowadzenia badań. Ich pracownicy zasłaniali się m.in. nadmiarem pracy. A bez opinii specjalisty sąd nie mógł podjąć decyzji, czy lekarz powinien zacząć odbywać karę. Ostatecznie - na początku tego roku - jeden z zakładów medycyny sądowej wydał opinię w sprawie doktora S. Na jej podstawie sąd odroczył wykonanie kary o trzy miesiące.

Na tę decyzję adwokat doktora S. złożył zażalenie. Chciał, aby ten okres został wydłużony. Ale krakowski sąd ostatecznie się na to nie zgodził.

Jak poinformowała nas Beata Górszczyk z krakowskiego sądu, zostało złożone... zażalenie na postanowienie o „nieuwzględnieniu wniosków obrońców skazanego o ponowne odroczenie wykonania kary pozbawienia wolności”.

NASZE NAJLEPSZE MATERIAŁY - KONIECZNIE SPRAWDŹ:

FLESZ: Bezpieczeństwo podczas Sylwestra

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Znany chirurg skazany za łapówki zatrzymany! Do tej pory unikał kary, teraz wpadł w ręce policji - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie