Comarch Cracovia dała się ograć Zagłębiu Sosnowiec w końcówce meczu

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Zagłębie Sosnowiec - Comarch Cracovia
Zagłębie Sosnowiec - Comarch Cracovia Karina Trojok
Udostępnij:
W meczu 9. kolejki Polskiej Hokej Ligi Zagłębie Sosnowiec wygrało nieoczekiwanie z Comarch Cracovią. Wydawało się, że wszystko zmierza do dogrywki, a tymczasem na minutę przed końcem gospodarze zdobyli zwycięskiego gola.

Osłabiona Comarch Cracovia

Comarch Cracovai zaczęła drugą rudne rozgrywek. „Pasy” wystąpiły osłabione – od kilku meczów nie grają Jezek i Ignatowicz, a teraz nie było Shirleya i Jacenki. Pierwszy mecz między tymi zespołami w Krakowie zakończył się zwycięstwem gospodarzy po dogrywce.

Szybki gol Jacenki

Bardzo dobrze zaczął się dla krakowian ten mecz. W 5 min nie obstawiony Jacenko uderzył pewnie i „Pasy” objęły prowadzenie. Od tej pory gościom grało się znacznie lepiej, mogli spokojnie rozgrywać akcje, czekając na to, co zrobi rywal. Gospodarze odpowiedzieli mocnym uderzeniem Kozłowskiego, ale Pieriewozczikow spisał się bez zarzutu. Także jego vis a vis Czernik spisał świetnie po uderzeniu Nemca z bliska. Podczas gry w przewadze groźni uderzał Rzeszutko, ale bramkarz Cracovii świetnie obronił. W 17 min gospodarze dopięli swego, Lundvald wykorzystał błąd Kinnunena i doprowadził do remisu.

Weryfikacja dla Cracovii

Tuż po wznowieniu gry w II tercji Wasiljew o mało co nie dał miejscowym prowadzenia, ale świetnie spisał się krakowski bramkarz. Mecz się wyrównał, ale w 30 min Kapica zagrał zza bramki do Nemca, który z bliska skierował krążek do siatki. Sędziowie długo weryfikowali tę sytuację na wideo, aż w końcu uznali gola. Po chwili Dudas uderzył w słupek. W 34 min w nieprawdopodobnej sytuacji obronił Czernik. Gospodarze przycisnęli w końcówce, gdy dwukrotnie grali w przewadze, ale Pieriewozczikow nie dał się pokonać.

Fatalna tercja "Pasów"

Musiał skapitulować w 46 min, gdy po wygranym wznowieniu Nikiforow pięknym strzałem w „okienko” pokonał go. Mecz zaczął się znów od nowa. W 50 min zakotłowało się pod bramką Zagłębia, ale nikt nie skierował krążka do siatki. Zaostrzyła się gra, karą meczu został ukarany Syrojezkin, a Cracovia przez 5 min grała w przewadze. W 56 min sam na sam z bramkarzem był Woroszyło, ale nie trafił w bramkę. W 59 min Rzeszutko zmienił tor lotu krążka i zdobył gola na 3:2. „Pasy” momentalnie wycofały bramkarza i w opałach był Czernik. Jeszcze w ostatniej sekundzie musiał bronić strzał Nemca i wyszedł obronna ręka z tej sytuacji.

Zagłębie Sosnowiec - Comarch Cracovia 3:2 (1:1, 0:1, 2:0)
Bramki: 0:1 Jacenko (Bezwiński, Woroszyło) 5, 1:1 Lundvald 17, 1:2 Nemec (Kapica, Gula) 30, 2:2 Nikiforow (Wasiljew) 46, 3:2 Rzeszutko (Mickiewicz, Piotrowicz) 59.
Cracovia: Pieriewozczikow – Gula, Saur, Nemec, Bodrow, Kapica – Dudas, Muller, Csamango, Kamiński, Brynkus – Gosztyła, Kinnunen, Bezwiński, Jacenko, Woroszyło oraz Jaracz, Augustyniak, Dziurdzia.
Sędziowali: M. Baca, P. Breske. Kary: 31 (25 dla Syrojeżkina) – 12 min. Widzów: 500.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Materiał oryginalny: Comarch Cracovia dała się ograć Zagłębiu Sosnowiec w końcówce meczu - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie