Zakonnica z Nawojowej. Recenzja powieści "Niebo w kolorze popiołu" s. Benedykty Karoliny Baumann

Anna Piątkowska
Anna Piątkowska
Siostra Benedykta Karolina Baumann Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Żywoty świętych to specyficzna kategoria literatury, którą nierzadko trudno w ogóle nazwać literaturą, na takim tle powieść dominikanki s. Benedykty Karoliny Baumann prezentuje się jako pozycja warta przeczytania. W powieści „Niebo w kolorze popiołu” czytelnik znajdzie bowiem przede wszystkim zgrabnie napisaną fabułę, której bohaterka jest zakonnicą.

FLESZ - Powrót do szkół w reżimie sanitarnym

Nie ma w tej książce naiwnej hagiografii i cukierkowo-słodkiego odnajdywania znaków przeznaczenia od pierwszych chwil życia. Jest za to z pasją przedstawiona postać dominikanki Julii Rodzińskiej, a książka Benedykty Karoliny Baumann to przede wszystkim powieść – osnuta na prawdziwej historii, ale jednak powieść z miejscem na fantazję, domysł, przypuszczenie.

Niewielki materiał faktograficzny, jaki pozostał po Julii Rodzińskiej i relacje współwięźniów stanowiły dla autorkę kanwą, sporo tu fikcji literackiej, dzięki której powieść dominikanki zyskuje wartką fabułę, którą bardzo dobrze się czyta. Zresztą, autorka w posłowiu skrupulatnie wylicza elementy własnej inwencji twórczej w historii życia Julii Rodzińskiej.

Bohaterka książki Benedykty Karoliny Baumann, siostra Julia Rodzińska to dominikanka pochodząca z Nawojowej koło Nowego Sącza. Osieroconą w dzieciństwie dziewczynkę przygarnęły dominikanki z rodzinnej miejscowości, z czasem Rodzińska sama została jedną z nich. Podczas wojny wraz ze współsiostrami aresztowana „za kontakty z polskimi partyzantami i działalność polityczną”, torturowana, trafiła do obozu koncentracyjnego w Stutthof koło Gdańska, gdzie na własną prośbę została skierowana do pomocy więźniarkom zarażonym tyfusem. Zmarła tuż przed wyzwoleniem obozu. Kilka faktów, które Benedykta Karolina Bauman rozpisuje na wiele aktów, wątków.

Życie dominikanki autorka przedstawia na tle burzliwej historii Polski pierwszej połowy XX wieku oraz czasów II wojny światowej.

Jak wyjaśnia autorka, „pisanie powieści biograficznej było dla mnie wyzwaniem. Zwłaszcza, ze dotyczyła świętej. Przecież tak łatwo otrzeć się o uproszczenia, fałsz, ‘katechetyczne’ moralizatorstwo. Poza tym, z góry wiadomo, jak się ta historia kończy”.

Można czytać „Niebo w kolorze popiołu” jako historię zakonnicy, błogosławionej, pozbawioną naiwności drogę do bycia świętą, ale można znaleźć w powieści kobiecą bohaterkę wrażliwą na los innych i niezłomną w chwilach największej próby. Bez względu na to, jaki klucz przyjmie czytelnik, jedno jest pewne – siostrze Benedykcie udało się stworzyć bohaterkę z krwi i kości, pokazać jej drogę prowadzącą do czynów heroicznych, ale też z pasją pisać o życiu kobiety, która sama żyje pasją w tragicznym momencie w historii. Bohaterkę, która jest "nie tyle gotową świętą, co kobietą, która jest w drodze jak my".

Autorka książki, s. Benedykta Karolina Baumann to pochodząca z Krakowa dominikanka, absolwentka polonistyki na UJ, wielka miłośniczka teatru, która swoją pasję do sceny realizuje prowadząc z powodzeniem teatr młodzieżowy – w powieści o Julii Rodzińskiej także dała wyraz tej pasji. „Niebo w kolorze popiołu” to druga powieść siostry Benedykty, wcześniej ukazała się opowieść o założycielce dominikanek „Na końcu schodów”.

„Niebo w kolorze popiołu”
s. Benedykta Karolina Baumann
Edycja Świętego Pawła 2020

Wideo

Materiał oryginalny: Zakonnica z Nawojowej. Recenzja powieści "Niebo w kolorze popiołu" s. Benedykty Karoliny Baumann - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie