Piotr Kubic o swojej wystawie w ramach Festiwalu Sztuki Aktorskiej [wywiad, zdjęcia]

Piotr Kubic
Piotr Kubic
Udostępnij:
"Urszula Grabowska w obiektywie Piotra Kubica" - to tytuł wystawy towarzyszącej Festiwalowi Sztuki Aktorskiej w Krakowie.

Kraków pożegnał Wisławę Szymborską [zdjęcia]


9 lutego otwarcie wystawy twoich zdjęć. Cieszysz się?
Piotr Kubic: Tak, cieszę, ale dominującym uczuciem jest raczej spokój.

Dlaczego akurat spokój?
Ponieważ wszystko jest już prawie gotowe, pozostaje tylko o 17 przyjść na wernisaż.

Przygotowanie wystawy wiąże się z…
…z dużą ilością pracy przede wszystkim. Bardzo dobre i odpowiednie zdjęcia to tylko początek. Pomijam teraz konieczność ich wyboru i obróbki. Ale dopracowanie dziesiątek i setek wręcz szczegółów organizacyjnych, które wiążą się z takim wydarzeniem, jest bardzo absorbujące. Na szczęście w przypadku tej wystawy ogromną część pracy bierze na siebie organizator.

Wystawa jest częścią Festiwalu Sztuki Aktorskiej zorganizowanego przez Teatr Bagatela w Krakowie.
Tak. To już druga edycja Festiwalu i druga wystawa w tym roku. Każda z nich jest poświęcona innej aktorce lub aktorowi Teatru Bagatela.

Bohaterem poprzedniej edycji był Michał Kościuk, teraz jest nią Urszula
Grabowska, która uznana została najlepszą aktorką ostatniej edycji Międzynarodowego Fiestiwalu Filmowego w Moskwie. Dwie wystawy w ciągu miesiąca, każda z nich opowiada o innej postaci aktora - to konieczność zgromadzenia odpowiedniej ilości odpowiednich zdjęć. Jak tego dokonałeś?

To oczywiste, że zdjęcia nie powstały w miesiąc czy nawet rok. W Bagateli fotografuję od jedenastu lat i zgromadzona ilość zdjęć (w tym momencie ponad 20 tysięcy) daje praktyczną możliwość zorganizowania wystawy o każdym aktorze tego teatru. Od kilku lat współpracuję również z krakowskim Teatrem Słowackiego, tak więc baza moich zdjęć teatralnych ciągle rośnie.

Twoją specjalnością jest więc teatr?
Piotr Kubic: Jest to naturalna konsekwencja mojej pracy, gdyż z teatrem jestem związany od dawna jako ktoś, kto uczestniczył w próbach, obserwował pracę reżyserów i aktorów, był częścią zespołu pracującego nad spektaklem.

Dobrze się w czujesz w teatrze?
Myślę, że tak. To bardzo specyficzne miejsce, nieporównywalne do żadnego innego. Tutaj swoje miejsce w zespole zdobywa się długo, a ideałem jest, kiedy fotograf również jest częścią zespołu. Dopiero wtedy możliwe staje się zatrzymanie w kadrze subtelnych odcieni nie tylko spektaklu, ale również wzajemnych relacji twórców - reżysera, scenografa, kompozytora, aktorów. Bo najciekawsze zdjęcia powstają, jak to zwykle bywa, za kulisami.

Jak powstają Twoje zdjęcia teatralne?
Jedne - podczas prób, gdy w żaden sposób nie ingeruję w akcję spektaklu, inne - podczas aranżowanych sesji scenicznych lub po prostu w studiu.

Który styl fotografowania wolisz? Wolę ten, który aktualnie jest potrzebny mojemu klientowi (śmiech). Ale mówiąc poważnie - mam wrażenie, że sytuacje, które powstają przy jak najmniejszym udziale fotografa i nie są kreowane pod fotografię, mieszczą w sobie o wiele więcej, niż te, które staramy się dopracować do ostatniego szczegółu.

Tak więc w istocie rzeczy jesteś reportażystą? Nawet, jeśli "teatralnym"?
Być może można to tak nazwać.

Lecz część twoich zdjęć na wystawie to zdjęcia studyjne.
Odkryłem, że jeśli tylko w studiu pojawia się żywy człowiek, to sesja staje się czymś w rodzaju mikroreportażu.

Fotoreportaż w studiu fotograficznym, przy użyciu lamp błyskowych, gdy ustawia się precyzyjnie światło i modela? To zaskakujące stwierdzenie, zaprzeczające temu, co uważa się za fotoreportaż. latego nazywam nie nazywam tego fotoreportażem, lecz czymś, co posiada w sobie podobne elementy. Fotografowanie martwej natury może być w pełni przewidywalne, natomiast pojawienie się na sesji człowieka jako modela zawsze tę przewidywalność ogranicza. I to jest piękne. Powstaje wtedy coś, czego do końca nie rozumiemy - ani model ani ja - co przyszło nie wiadomo skąd, trwało czasem minutę, czasem pięć, a czasem - ułamek sekundy, właśnie ten, który udało się zarejestrować.

Dlatego poszukujesz przypadkowości? Nie jest to pogoń za przypadkiem, raczej próba zapisu za pomocą fotografii relacji model-fotograf - relacji, która się tworzy podczas sesji. Jest ona unikalna i ograniczona właśnie do sesji zdjęciowej. Bo nawet, jeśli znam kogoś od lat, to w momencie, w którym zaczynam go fotografować orientuję się, że spoglądam na niego od jakieś innej, zupełnie nowej strony. To zjawisko za każdym razem jest wprost oszałamiające.

Czy zajmujesz się fotografowaniem innych tematów niż teatr?
Oczywiście. Nie rozstaję się z aparatem fotograficznym. Za pomocą zdjęć tworzę zapis tego, co przeżywam. To jest też sposób na docieranie do samego siebie.

W jaki sposób?
Fotografując do mojego fotoblogu ulegam impulsom chwili. Pozwalam sobie nie zastanawiać się, dlaczego chcę coś sfotografować, tylko po prostu robię zdjęcie. Przeglądając potem fotografie wstecz - z ostatniego tygodnia, miesiąca, roku i tak dalej - odkrywam powtarzające się motywy. Jednym z nich jest "multiplikacja i splątanie", innym - "samotność w tłumie". Odkrywam, że wokół tego krążą moje myśli i refleksje. Postanowiłem, że odtąd będę kontunuował świadomie te tematy. Bardzo lubię też zatrzymywać w kadrze ludzkie emocje, zwłaszcza te pozytywne.

Można to zauważyć na przykład w Twoich zdjęciach niepełnosprawnych dzieci. Tak. Od kilku lat fotografuję spotkania Stowarzyszenia Pomocy Niepełnosprawnym "Bądźcie z nami", mającego swoją siedzibę w Krakowie. Wszystkie spotkania przebiegają w niesamowicie radosnej atmosferze.

A przejmujące zdjęcia osób starszych, które robisz?
One są częścią pewnej mojej walki ze stereotypami. Powszechnie uważa się, że niepełnosprawność czy starość są elementami życia, które zabierają nam szczęście. Wiąże się to z kultem zdrowia i młodości. Na mojej stronie internetowej zamieściłem serię zdjęć z domu spokojnej starości. Otrzymywałem potem pytania od internautów, jak to możliwe, że ci ludzie pozwolili się fotografować i czy oglądali te zdjęcia. A przecież to dla nich normalne, oni widzą siebie takimi na co dzień. To my uciekamy wzrokiem i myślą od starości, od tego, co uważa się za "brzydkie".

Powiedz jeszcze, czy utrzymujesz się z fotografii?
W pewnej części tak. Mam to szczęście, że część mojego etatu to fotografia. W zakresie moich obowiązków jest też filmowanie, edycja wideo, jak również przygotowywanie prostych grafik. W wolnych chwilach piszę również teksty - felietony i reportaże. Tak więc wszystie te dziedziny nie są są daleko fotografii.


Zdjęcia Piotra Kubica od 9 lutego można oglądać w Klubie Aktora "Loża" przy Rynku Głównym 41. Zapraszamy!


Piotr Kubic - fotograf, felietonista, społecznik. Laureat konkursów fotograficznych i literackich. Specjalizuje się w fotografii teatralnej oraz reporterskiej. Jego zdjęcia publikował m.in. Newsweek, Przekrój, Twój Styl. Tematy jego prac indywidualnych krążą wokół problemów relacji międzyludzkich, samotności, wykluczenia. W przeszłości zajmował się m.in. redagowaniem miesięcznika "Wędrówka", współtworzył audycję radiową "Listy z Galilei". Więcej informacji oraz zdjęcia można znaleźć na stronie www.kubic.info.

Kliknij w zdjęcie i zobacz więcej!
Moskiewski balet pod WawelemTramwaj na Ruczaj już jedzie! [zdjęcia]
Regiomoto.pl - motoryzacyjne newsy
Co to ACTA? Sprawdź!
Dodaj artykuł Dodaj zdjęcia
Dodaj imprezę
Bloguj z MM

Kotońska o synie i macierzyństwie w młodym wieku

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie