Milion to zbyt mało za Matejkę. "Portret mężczyzny w szyszaku" ciągle do kupienia

Anna Piątkowska
Anna Piątkowska
"Portret mężczyzny w szyszaku" Jan Matejko
"Portret mężczyzny w szyszaku" Jan Matejko materiały prasowe
Na środowej licytacji w Polskim Domu Aukcyjnym w Krakowie został wystawiony na sprzedaż obraz olejny Jana Matejki "Portret mężczyzny w szyszaku". Miał paść rekord, tymczasem obraz wciąż czeka na nowego właściciela. O to, by mieć go w swojej kolekcji ubiegało się dwoje licytujących, żaden z nich jednak nie zaoferował kwoty na tyle wysokiej, by zostać właścicielem.

Wyższy podatek od nieruchomości od 2023 roku

- Wczorajsza licytacja zakończyła się sprzedażą warunkową. Zaoferowano kwotę 1 003 000 zł. Kwota ta była jednak niższa od ceny rezerwowej ustalonej przez właściciela obrazu, dlatego nie doszło do finalizacji sprzedaży. Aktualnie trwają negocjacje z właścicielem, ale nie potrafię powiedzieć, czy kupujący podniesie swoją ofertę, czy sprzedający obniży, czy transakcja zostanie zawarta, czy obiekt trafi do sprzedaży poaukcyjnej - wyjaśnia Wojciech Śladowski, właściciel Polskiego Domu Aukcyjnego.

Jeśli transakcja nie dojdzie do skutku, obraz trafi do sprzedaży w takiej cenie, jakiej oczekiwał właściciel, czyli ok 1 300 000 tys. zł.

„Portret mężczyzny w szyszaku”, dzieło pochodzące z młodzieńczego okresu twórczości autora „Bitwy pod Grunwaldem”, datowany na lata 1858-1860, a więc okres, w którym Jan Matejko z niezwykłą intensywnością rozwijał wątki historyczne. Wówczas powstał również słynny „Stańczyk” - dzieło zaledwie dwudziestokilkuletniego malarza. W tym czasie Matejko przebywał w Monachium, dzięki stypendium kształcił się w tamtejszej akademii pod kierunkiem Hermanna Anschütza. W 1860 roku przez krótki czas studiował również w Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu.

Obraz, który trafił na krakowską aukcję, „charakteryzuje się nieprzeciętną jakością wykonania i realistycznym oddaniem postaci. Olejne prace XIX-wiecznego artysty to perełki kolekcjonerskie wyjątkowo rzadko dostępne na rynku sprzedaży. Dobry stan zachowania i popularny temat malarski to kolejne ich atuty” – oceniają eksperci Polskiego Domu Aukcyjnego.

Jak podkreśla Wojciech Śladowski, to że Matejko nie znalazł nabywcy nie oznacza, że nie budzi zainteresowania - sztuka to wciąż doskonałą lokata i są chętni, by ją kupować. Jednak dziś kolekcjonerzy z jednej strony liczą na atrakcyjniejsze ceny dzieł, z drugiej, że na rynku pojawi się więcej perełek w rodzaju "Portretu mężczyzny w szyszaku". Za jednym i drugim stoi kryzys. Jest jeszcze jeden trend - młodzi zamożni zamiast Kossaka czy Malczewskiego wolą sztukę nowoczesną.

- Zdecydowanie większym zainteresowaniem cieszy się sztuka współczesna, która ma większą grupę odbiorców, także poza granicami Polski, jest atrakcyjna dla kolekcjonerów z Niemiec, Anglii czy Stanów Zjednoczonych. Sztukę dawną z kolei możemy porównać do sztabki złota - ma pewną wartość, która utrzymuje się na dość stabilnym poziomie. Natomiast rynek sztuki współczesnej jest bardziej dynamiczny: dziś kupimy dzieło za 5 tys., a jutro może kosztować 50 tys., tak jak obrazy Karola Palczaka. Kiedy dwa lata temu robiliśmy jego wystawę ceny prac wahały się między 3 a 15 tys., pół roku temu na aukcji charytatywnej jego praca osiągnęła kwotę 250 tys. zł. - wyjaśnia Wojciech Śladowski.

Współczesne dzieła, począwszy od światowej sławy Wojciecha Fangora i jego olejnej kompozycji z początku lat 60., przez Jana Tarasina, Alfreda Lenicę, Jana Berdyszaka, Jerzego Dudę-Gracza - uznawanych dziś za klasyków sztuki współczesnej, aż po Karola Palczaka, Agatę Kus i Dawida Czycza - pokolenie młodych i utalentowanych artystów, można kupić 8 grudnia na aukcji sztuki współczesnej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Milion to zbyt mało za Matejkę. "Portret mężczyzny w szyszaku" ciągle do kupienia - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na krakow.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie