Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Maciej Maleńczuk wskrzesił swoją rockową grupę Homo Twist. W piątek 16 lutego zobaczymy ją w krakowskim klubie Kwadrat

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
Maciej Maleńczuk
Maciej Maleńczuk Krzysztof Kapica
Maciej Maleńczuk próbował już różnych gatunków muzycznych - folku, bluesa, jazzu i nawet popu. Fani mają jednak szczególny sentyment do jego rockowego zespołu Homo Twist. W zeszłym roku formacja powróciła do nagrywania i występowania po czternastoletniej przerwie. W najbliższy piątek 16 lutego o godz. 19.30 zobaczymy ją na scenie krakowskiego klubu Kwadrat. Jako support wystąpi grupa Amok.

Maciej Maleńczuk powołał Homo Twist na początku lat 90., by zaprezentować rockowe oblicze swej twórczości. Przez skład zespołu przewinęło się wielu znanych muzyków ze sceny alternatywnej: Olaf Deriglasoff, Franz Dreadhunter, Artur Hajdasz czy Tomasz „Titus” Pukacki. Grupa nagrała pięć studyjnych albumów: „Cały ten seks” (1994), „Homo Twist” (1996), „Moniti Revan” (1997), „Demonologic” (2005) i „Matematyk” (2008). Rozczarowany frekwencją koncertów Homo Twist, Maleńczuk rozwiązał formację w 2009 roku i poświęcił się solowej działalności. Po czternastu latach przerwy grupa powróciła ona jednak minionej jesieni do nagrywania i koncertowania.

- Impuls przyszedł z zewnątrz: kiedy Netflix zaproponował mi wykorzystanie w swej produkcji piosenki „Narkomanka” z repertuaru Homo Twist, stwierdziłem, że łatwiej mi będzie nagrać ten utwór na nowo niż bawić się z prawami autorskimi do oryginału. Tak też się stało – i kiedy zaprosiłem sekcję rytmiczną z mojego obecnego zespołu do studia, okazało się, że „Narkomanka” w nowej wersji brzmi lepiej niż w pierwotnej. Postanowiliśmy więc nagrać ponownie siedemnaście piosenek z trzech pierwszych płyt Homo Twist. Tak powstała muzyczna „piguła”, którą zaprezentujemy podczas nadchodzących koncertów – mówi nam Maciej Maleńczuk.

Homo Twist to ciężka i mroczna muzyka rockowa, oparta o pracującą z matematyczną precyzją sekcję rytmiczną, spełniającą wręcz wymogi jazzowe. Natomiast elektryczny styl gry lidera grupy na gitarze jest chropowaty, ciemny i głośny – można byłoby nazwać to heavy metalem lub punkiem co do brzmienia, lecz z pewnością nie co do treści. Całość dopełniają bowiem ironiczne teksty Maleńczuka, ponure przekłady z amerykańskiej poetki Emily Dickinson oraz słynny wiersz C.K. Norwida "Bema pamięci żałobny rapsod" (znany z wykonania Czesława Niemena), obecnie dedykowany wszystkim poległym w boju bohaterom Ukrainy.

- Zespół w różnych składach i w różnym czasie nagrał w sumie siedem albumów. Drugi płyta otrzymała po wydaniu pięć nominacji do Fryderyka za teksty, muzykę, aranżację i nie wiadomo co jeszcze. Na nominacjach się skończyło, bo nie przyznano żadnej statuetki. Ustawiło to zespół już na zawsze w podziemiu. Teraz postanowiliśmy wskrzesić tę formułę i pokazać światu dorobek Homo Twist. Dokonaliśmy nagrania siedemnastu najważniejszych utworów, które zostaną wydane na CD i innych nośnikach – informuje Maciej Maleńczuk.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: Maciej Maleńczuk wskrzesił swoją rockową grupę Homo Twist. W piątek 16 lutego zobaczymy ją w krakowskim klubie Kwadrat - Gazeta Krakowska

Wróć na krakow.naszemiasto.pl Nasze Miasto