Comarch Cracovia grała z beniaminkiem z Sanoka. Zwycięzcę wyłoniła dogrywka

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Comarch Cracovia - Ciarko STS Sanok Joanna Urbaniec
Comarch Cracovia uległa Ciarko STS Sanok. Po tej wygranej podopieczni trenera Rudolfa Rohaczka są na 6. miejscu w tabeli, ale zyskali tylko punkt.

Fatalny poczatek Comarch Cracovii

To spotkanie zaczęło się najgorzej jak tylko mogło dla Comarch Cracovii. Gospodarze stracili gola już w 30 s po precyzyjnym strzale Ello, który wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem. Ten sam zawodnik zakończył też mecz w ostatniej minucie dogrywki! A nie zapowiadało się na nią. Po stracie gola krakowianie odpowiedzieli strzałami Franka i Dudasa (dwukrotnie) po których gości od utraty gola ratował słupek!

Druga tercja dla "Pasów"

Pech opuścił miejscowych na początku drugiej odsłony, gdy Nemec pokonał Spesnego strzałem z nadgarstka. Odnotujmy, że nie tylko miejscowi mieli pecha, w 25 min po strzale Viikili słupek uratował gospodarzy od straty gola. Rzadko Comarch Cracovii udaje się zdobyć gola, gdy gra ona w osłabieniu. Tym razem jednak tak się stało. Miejscowych było 4 na lodzie i wtedy Nejezchleb „urwał” się obrońcom i w sytuacji sam na sam pokonał golkipera rywali. A niecałe 2 min póxniej krakowianie wreszcie wykorzystali liczebną przewagę, co też nie zdarza im się często – Csamango zapewnił im już komfort gry. Sanoczanie tez groźnie kontratakowali, ale Petrasek obronił strzały Strzyżowskiego i Elo. Goście trafili do siatki gdy wybrzmiała już syrena kończąca II tercję, ale po analizie wideo arbitrzy nie uznali tego gola, bo okazało się, że bramka pada już po czasie.

Gospodarze dali sobie wydrzeć wygraną

Sanoczanie nie dali za wygraną i w 45 min zmniejszyli rozmiary porażki. Ale po 1.17 min znów przegrywali dwoma bramkami. Ale goście jeszcze raz zmniejszyli dystans po bramce Łyki i w krakowskiej drużynie zaczęło być nerwowo. A adrenalinę podniósł jeszcze wyrównujący gol Kamieniewa! Podrażnieni krakowianie rzucili się do ataku – strzał Murphy’ego obronił bramkarz, a Kapica posłał krążek obok słupka. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. „Pasy” zaczęły ją grając 4 na 3, ale goście przetrwali oblężenie bramki. A potem w roli głównej wystąpił Ello.

Comarch Cracovia – Ciarko STS Sanok 4:5 (0:1, 3:0, 1:3, d. 0:1)
Bramki: 0:1 Ello (Piippo, Shivonen) 1, 1:1 Nemec 22, 2:1 Nejezchleb 27, 3:1 Csamango (Nejezchleb, Saur) 29, 3:2 Witan (Sstrzyżowski, Rąpała) 45, 4:2 Goodwin (Franek, Gutwald) 47, 4:3 Łyko (Strzyżowski, Rąpała) 51, 4:4 Kamieniew (Strzyżowski, Witan) 53, 4:5 Ello 65.
Cracovia: Petrasek – Gula, Saur, Brynkus, Nemec, Kapica – Dudas, Gutwald, Ferrara, Welsh, Nejezchleb – Doherty, Jezek, Goodwin, Murphy, Franek – Gosztyła, Drzewiecki, Kamiński, Csamango, Widmar.
Sędziowali: P. Gabryszak, S. Kryś. Kary: 8 – 12 min. Mecz bez publiczności.

Kogo powoła nowy selekcjoner?

Wideo

Materiał oryginalny: Comarch Cracovia grała z beniaminkiem z Sanoka. Zwycięzcę wyłoniła dogrywka - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie