Zalana atrakcja Nowej Huty - schron pod szpitalem Żeromskiego [ZDJĘCIA]

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Zalany schron jest teraz sprzątany Małopolskie Stowarzyszenie Miłośników Historii RAWELIN
Po wtorkowej burzy i ulewnym deszczu w Nowej Hucie woda zalała m.in. podziemia Szpitala im. Żeromskiego. Znajduje się tam jedna z atrakcji turystycznych tej części Krakowa - zbudowany w latach 50. schron, który ma kilkaset metrów kwadratowych. W jego pomieszczeniach woda po nawałnicy sięgnęła 15 cm, natomiast w klatce schodowej, którą się do niego schodzi, w kulminacyjnym momencie wody było około metra. Trwa osuszanie i sprzątanie schronu, do którego dostało się też błoto.

FLESZ - Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Opiekujące się schronem Małopolskie Stowarzyszenie Miłośników Historii RAWELIN opublikowało zdjęcia zalanych pomieszczeń w mediach społecznościowych. "Pewnie oglądaliście relacje z krakowskich ulic, po których "pływały" samochody i autobusy, zalane chodniki i wody po kolana... Nas to także nie ominęło, na skutek intensywnych opadów deszczu schron pod Szpitalem im. Żeromskiego został zalany! Teraz czeka nas ciężka praca, żeby uratować co się da i przywrócić obiekt do stanu używalności" - czytamy w opisie zdjęć na Facebooku.

- To problem złożony i istniejący od lat, związany z tym, że przy bardzo dużych opadach kanalizacja w Nowej Hucie jest niestety niewydolna. A Szpital Żeromskiego jest na jej końcu, tędy przechodzą główne kanały, które dalej biegną w kierunku oczyszczalni i Dłubni, dlatego tutaj problem "wylewa się" przy każdych poważnych opadach. Ostatnio wprawdzie dość długo był spokój, ale to zalewanie powraca co jakiś czas: bywały lata, że zdarzało się 2-3 razy do roku, a czasem są trzy lata spokoju, zależnie od sytuacji pogodowych - mówi nam Tomasz Mierzwa ze stowarzyszenia RAWELIN.

Dodaje, że w ostatnich kilku latach nie było takiego dużego podtopienia jak to z tego tygodnia.

W samym schronie jest kilka studzienek z odprowadzeniem do kanalizacji. W razie wykorzystywania schronu taką studzienką odpływałaby woda na przykład tam, gdzie ludzie kąpaliby się w kąpielisku odkażającym. Kolejna studzienka, znajdująca się w sali operacyjnej, miała pozwalać na jej umycie. - I dotąd, gdy czasem były duże opady, trochę wody z tych studzienek się wylewało albo trochę dostawało się do schronu z zewnątrz. Natomiast teraz było jej wyjątkowo sporo - mówi Tomasz Mierzwa.

Nie zatrzymują już wody solidne drzwi do schronu, przed którymi też jest studzienka - która również nie przyjmuje wody w sytuacjach, gdy cały system kanalizacji jest przepełniony. Kiedyś te drzwi - prowadzące do podziemnej lecznicy, jaką schron miał być w przypadku konfliktu zbrojnego - były nawet gazoszczelne. Jednak schron wybudowany w latach 50. XX wieku, serwisowany był do lat 80. Teraz już drzwi mają swoje lata i wysłużone uszczelki.

Na szczęście wyposażenie schronu, eksponaty w nim nie ucierpiały. Teraz trwa sprzątanie pomieszczeń i ich dosuszanie. RAWELIN liczy, że w przyszłym tygodniu powróci zwiedzanie z oprowadzaniem turystów po schronie - o ile nie będzie do tego czasu powtórki z wtorkowej nawałnicy.

Wideo

Materiał oryginalny: Zalana atrakcja Nowej Huty - schron pod szpitalem Żeromskiego [ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie