Rodzina z niepełnosprawnym dzieckiem 8 lat czekała na większe mieszkanie. Prezydent Krakowa ustąpił dopiero po wyroku sądu

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Kamil jest dzieckiem niepełnosprawnym i wymaga opieki całą dobę. Niestety nie jest objęty pomocą systemową, dlatego musi liczyć na pomoc takich stowarzyszeń, jak SPES spes.org.pl
Osiem lat trwało oczekiwanie na przyznanie rodzinie z niepełnosprawnym dzieckiem mieszkania z zasobu gminy. Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski cały czas odmawiał, ale w końcu ustąpił po wyroku sądu, który przyznał rację rodzinie. Aktualnie czekają na popisanie umowy najmu.

FLESZ - Etapy znoszenia obostrzeń

Szczęśliwy finał w poszukiwaniu większego lokum rodzinie był możliwy dzięki wsparciu Stowarzyszenia na Rzecz Niepełnosprawnych SPES z Katowic.

"Z Kamilem znamy się od 2013 r. kiedy został stypendystą Programu Pomocy Dzieciom. Ciężki stan kliniczny dziecka wynika z wady genetycznej - Zespół Ringa. Monitorowanie czynności życiowych, odsysanie, karmienie, zmiana pampersów – to tak duże obciążenie, że mama nie może iść do pracy" - czytamy na stronie internetowej SPES.

Czteroosobowa rodzina w jednym pokoju, z niepełnosprawnym dzieckiem

Czteroosobowa rodzina do teraz żyje w mieszkaniu o powierzchni 36 mkw., które należy do Towarzystwa Budownictwa Społecznego w Krakowie. "Całe mieszkanie to jeden pokój. Musi on pełnić wiele funkcji. Jest salonem, pokojem do zabaw i nauki, jadalnią i sypialnią. A w przypadku Kamila jest jeszcze salą rehabilitacyjną i szpitalną, w której trzeba upchnąć łóżko rehabilitacyjne, podnośnik, wózek, siedzisko. Drugie piętro i brak windy w bloku zamykają Kamila na świat" - informuje SPES.

Rodzina Kamila starania o zmianę lokum na większe i przystosowane do niepełnosprawności Kamila rozpoczęła w 2013 roku. Urzędnicy jednak sukcesywnie odmawiali przyznania większego lokum, powołując się przy tym na przepisy.

Według urzędników rodzina nie mogła liczyć na większy lokal od gminy, ponieważ mieli tytuł prawny do innego lokalu, a to ich zdaniem wykluczało pomoc mieszkaniowa miasta. Urzędnicy uznali, że niepełnosprawność dziecka nie ma tu żadnego znaczenia.

Urzędnicy nie zgadzają się na większe mieszkanie, bo nie pozwalają na to przepisy

- Rodzina na podstawie umowy najmu zawartej na czas nieoznaczony, wynajmowała mieszkanie z zasobów Krakowskiego TBS, co wykluczało możliwość ubiegania się o przyznanie lokalu mieszkalnego z zasobu gminy z tytułu niezaspokojonych potrzeb mieszkaniowych i niskich dochodów – tłumaczy Dariusz Nowak, rzecznik magistratu.

Urzędnicy przez lata nie widzieli też możliwości zamiany dotychczasowego mieszkania zajmowanego przez rodzinę Kamila, ponieważ ta nie była właścicielem mieszkania TBS, a umowę jego najmu zawarli samodzielnie, bez udziału gminy. Z tego samego powodu nie można było dokonać tzw. zamiany z urzędu, czyli dostarczeniu najemcom nowego mieszkania gminnego z jednoczesnym przejęciem dotychczasowego mieszkania wnioskodawcy.

Miasto co prawda przyznaje, że rodzina Kamila mogła się ubiegać o mieszkanie z Mieszkaniowego Banku Zamian, ale wnioski tam składane są ważne tylko rok i trzeba je ponawiać. - Rodzina ofertę do Mieszkaniowego Banku Zamian złożył w 2015 r., nie ponawiając więcej swojego zgłoszenia – mówi Nowak.

Urzędnicy tłumaczą się także wyrokiem WSA z 2011 r., który stwierdził nieważność przepisów uprawniających prezydenta Krakowa do udzielenia pomocy mieszkaniowej z uwagi na szczególne względy społeczne.

- W tej sytuacji, nie było możliwości przyznania rodzinie lokalu mieszkalnego z zasobu gminy, poza obowiązującymi przepisami – tłumaczy Nowak.

Zaskarżenie decyzji do sądu i korzystny wyrok

Rodzina ostatecznie zdecydowała się zaskarżyć decyzje krakowskich urzędników do sądu, przy wsparciu Stowarzyszenia SPES. Sprawa otarła się o Naczelny Sąd Administracyjny, a efektem tego w połowie tego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wydał korzystny dla rodziny Kamil wyrok.

"Posiadanie tytułu prawnego do lokalu nie musi oznaczać zabezpieczonych potrzeb mieszkaniowych. Gmina powinna zweryfikować stan lokalu, warunki życia rodziny, a nie opierać się tylko na kryterium posiadania tytułu prawnego do lokalu" - czytamy w stanowisku SPES.

SPES wykazało w sądzie, że prezydent Krakowa dopuścił się rażąco niekorzystnej interpretacji przepisów. SPES zarzuciło w szczególności:

  • naruszenie przepisów ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego poprzez ich niezastosowanie i odmowę udzielenia pomocy mieszkaniowej w sytuacji spełniania kryterium niezaspokojonych potrzeb mieszkaniowych;
  • zignorowanie oceny prawnej i wskazań, zawartych w wyroku WSA w Krakowie z 2019 r.,
  • brak działań w celu wyjaśnienia sprawy i rozpatrzenia wniosku o udzielenie pomocy mieszkaniowej;
  • zwlekanie z rozpoznaniem wniosku do czasu wejścia w życie nowej uchwały mieszkaniowej, już niekorzystnej dla rodziny.

Jednocześnie SPES zwraca uwagę, że konieczne są zmiany systemowe. Bo choć prezydent Krakowa mógł interpretować przepisy z większą korzyścią dla rodziny Kamila, to jednak cały czas postępował zgodnie z obowiązującymi przepisami.

"Jest coś dużo ważniejszego niż sam przepis. Jego interpretacja – przyjazna lub nie. Postawmy sobie pytanie, czy przepis – w tym konkretnym kontekście – chroni obywatela? Czy nie należało pójść do rodziców Kamila i zobaczyć jak żyją - skoro piszą od 8 lat pisma w tej sprawie, to może coś jest na rzeczy? Bo jak nazwa wskazuje, chodzi tu o POMOC mieszkaniową. Sama przecież uchwała mieszkaniowa czy ustawa o ochronie praw lokatorów jest stworzona po to, aby chronić" - czytamy na stronie SPES.

Nowe mieszkanie przyznane, rodzina czeka na podpisanie umowy najmu

Finalnie ojciec Kamila został umieszczony na ostatecznej liście mieszkaniowej na rok 2020 z tytułu niezaspokojonych potrzeb mieszkaniowych i niskich dochodów, na podstawie zarządzenia prezydenta Krakowa z 22 września 2020 r.

Dzięki temu może zawrzeć umowę na najem lokalu socjalnego na jeden rok. Zgodnie z przepisami, po upływie tego czasu istnieje możliwość przedłużenia umowy, jeżeli najemca nadal znajduje się w sytuacji uzasadniającej zawarcie umowy.

Rodzinie zostało zaoferowane mieszkanie socjalne w nowym budownictwie, na parterze. To trzypokojowe mieszkanie z aneksem kuchennym o łącznej powierzchni użytkowej 66 mkw. Co ważne, mieszkanie jest przystosowane do potrzeb osoby niepełnosprawnej.

Rodzina zgodziła się na zawarcie umowy najmu w nowym mieszkaniu. Aktualnie czekają na rozwiązanie umowy najmu dotychczasowego lokum, co jest warunkiem niezbędnym do przeprowadzki. Obecna umowa ma być rozwiązana do 30 listopada. Potem będzie można podpisać umowę najmu z miastem, a potem będą ok. 2 tygodnie na przeprowadzkę. Wszystko wskazuje więc na to, że rodzina spędzi święta w nowym mieszkaniu.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Rodzina z niepełnosprawnym dzieckiem 8 lat czekała na większe mieszkanie. Prezydent Krakowa ustąpił dopiero po wyroku sądu - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jan

Ja czekam tylko 20- lat i to po pozarze.Ale urzędnik jest bogiem i z nikim się nie liczy

Dodaj ogłoszenie