Kraków. Zarząd Zieleni Miejskiej kontra mieszkańcy, czyli bitwa o ławki na Krzemionkach

Piotr Rąpalski
Piotr Rąpalski
Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Mieszkańcy zgromadzeni wokół facebookowej grupy "Stop ogradzaniu Krzemionek" poprosili Zarząd Zieleni Miejskiej o dostawienie ławek w rejonie terenów dawnego obozu KL Płaszów. W odpowiedzi poinformowano ich, że jednostka miejska nie posiada na to środków. Mieszkańcy uznali to za "ponury żart" i... podjęli działania partyzanckie. Jak sprawa się skończyła?

FLESZ - Dlaczego ludzie kochają psy?

"W mieście z siedmiomiliardowym budżetem, w jednostce zieleni, która dysponuje rocznymi budżetami rzędu kilkuset milionów NIE MA PIENIĘDZY NA KILKA ŁAWEK. W jednostce, która robi ociekające niemalże luksusem i horrendalnymi kwotami rewitalizacje NIE MA PIENIĘDZY NA KILKA ŁAWEK." - napisali mieszkańcy w reakcji na pismo ZZM.

Ale na tym się nie skończyło...

Wybrali się do magazynów ZZM, pod osłoną nocy, i na zdjęciu uwiecznili całą stertę ławek...

Na reakcję ZZM nie trzeba było długo czekać... Dyrektor jednostki Piotr Kempf wytłumaczył, że uwiecznione ławki są stare i zepsute, a ich elementy służą ewentualnie do naprawy innych ławek.

"Ławki, które zostały przewiezione na magazyn Za Torem są w złym stanie technicznym. To stare, czasem niekompletne ławki, które służą jako ewentualne uzupełnienia innych uszkodzonych ławek. Znajdują się tam również inne różne elementy małej architektury, w tym ławki, które z różnych powodów zostały zmagazynowane i oczekują na montaż.
Nie ma możliwości abyśmy bez uzgodnień z konserwatorem ustawili stare, zniszczone ławki w miejscu, które jest byłym obozem. Ławki usunięto z różnych względów z innych miejsc z Krakowa. Rozumiem, że być może dla niektórych nie ma to znaczenia, ale raczej takie działanie to po prostu zamienianie tego miejsca w chaotyczny śmietnik.
Aby ustawić ławki należy wykonać projekt, uzyskać wymagane zgody- w tym konserwatora, który nadzoruje wykonywane tam prace. Następnie je zakupić i zamontować. To wymaga wprowadzenia odpowiedniego zadania do budżetu i zarezerwowania środków. Aby postawić ławki na terenie KL Płaszow nie wystarczy tam zawieźć to, co jest odpadem w innym miejscu- byłoby po prostu nam wszystkim za to wstyd, a do tego byłoby to niezgodne z przepisami. To teren szczególnie chroniony i wymaga odpowiedniej opieki. Tym zajmie się powołana do życia odpowiednia jednostka muzeum"

I od razu padła riposta:

Temat ławek zawisł w próżni...

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Zarząd Zieleni Miejskiej kontra mieszkańcy, czyli bitwa o ławki na Krzemionkach - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie