Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Kraków. Mieszkańcy blisko ugody z norbertankami

Marta Paluch
fot. archiwum
- Rozmowy z przedstawicielem zakonu są już na finiszu. Pracujemy nad kompromisowym rozwiązaniem - tak, aby obie strony były zadowolone - mówi mec. Konrad Serafiński, pełnomocnik mieszkańców ul. Marglowej.

Nie chce zdradzać szczegółów ustaleń. Jak się jednak dowiedzieliśmy, mieszkańcy nie będą już zagrożeni sprzedażą domów, w których mieszkali od wielu, wielu lat. Będą je mogli wykupić sami - za cenę, która zadowoli zarówno ich, jak i siostry zakonne.

Według nieoficjalnych informacji radia TOK FM, będą to ceny rynkowe - między 90, a sto kilkadziesiąt tys. złotych za domek.

Siostry były właścicielkami terenów jeszcze przed wojną, na początku lat 90. zwróciła im je Komisja Majątkowa. Sprawa ze sprzedażą wypłynęła w grudniu 2012 r., kiedy ludzie z ul. Marglowej zobaczyli w internecie ofertę sprzedaży terenu za 4,5 mln zł. Wraz ze zdjęciami ich domów. Byli przerażeni i zdumieni, bo wcześniej nikt ich o tym nie uprzedzał, a domy chcieli wykupić sami i czekali na ofertę sióstr.

Nieruchomość o pow. 1,92 ha zabudowana jest ośmioma budynkami bliźniaczymi (16 segmentów) i budynkiem z 12 mieszkaniami. W jej skład wchodzą także dwie 12-arowe działki budowlane.Mieszkańcy to byli pracownicy kombinatu, emeryci i renciści. Przez kilkadziesiąt lat remontowali je na własny koszt. Podkreślali, że nie chcą się przenosić gdzie indziej. Ogłoszenie o sprzedaży domków zniknęło niedługo po tym, jak zostało wywieszone. Nacisk mediów był skuteczny w tej sprawie. Siostry zasiadły wtedy do negocjacji z prawnikiem mieszkańców. Ugoda ma z nim zostać zawarta w przyszłym tygodniu.

- Wtedy zdradzimy jej szczegóły. Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze - podkreśla mec.Serafiński.


Codziennie rano najświeższe informacje, zdjęcia i video z regionu. Zapisz się do newslettera!

od 7 lat
Wideo

META nie da ci zarobić bez pracy - nowe oszustwo

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na krakow.naszemiasto.pl Nasze Miasto