Cracovia w Poznaniu była w cieniu i z niego nie wyszła przez cały mecz z Lechem

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Lech - Cracovia
Lech - Cracovia Grzegor Dembiński
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
W meczu 3. kolejki ekstraklasy Cracovia uległa Lechowi w Poznaniu 0:2. "Pasy" po trzech meczach mają tylko punkt w dorobku.

Trzech Polaków w składzie Cracovii

Trener Michał Probierz zagrał trzema Polakami w wyjściowym składzie. To niecodzienna sytuacja, bo ostatnio szkoleniowiec stawiła tylko na jednego. Do bramki wrócił Karol Niemczycki w miejsce Lukasa Hrosso. Po raz pierwszy w tym sezonie miejsce w składzie znalazło się dla Sylwestra Lusiusza.

Przed meczem obaj trenerzy wymienili jubileuszowe patery z okazji 115-lecia Cracovii i 100-lecia Lecha (w przyszłym roku). Na tym skończyły się elementy meczu przyjaźni. Mecz toczył się w absolutnej ciszy, bo kibice Lecha, choć obecni na trybunach protestują wobec działań zarządu klubu i nie prowadzą dopingu.

W 11 min Michał Skóraś upadł w polu karnym Cracovii, naciskany przez Jakuba Jugasa, ale sędzia nie dał się nabrać na teatrzyk zawodnika i nie podyktował „jedenastki”. Lech starał się od początku narzucić swoje warunki, stosował wysoki pressing. Po kwadransie Skóraś stanął przed szansą, ale strzela zdecydowanie za lekko, by zaskoczyć Niemczyckiego. W odpowiedzi po sprytnym rozegraniu wolnego Florian Loshaj strzelał w boczną siatkę.

Gol ze spalonego

W 18 min najpierw Ishak został zablokowany, ale po chwili po centrze Alana Czerwińskiego, Szwed pięknie uderzył z woleja z 7 m i był to strzał nie do obrony. Bramka była sprawdzana przez VAR i ostatecznie anulowana z powodu spalonego. Raz po raz rozpędzeni piłkarze Lecha przewracają się po starciach z krakowianami i wymuszają faule. „Pasy” niewiele miały do zaproponowania w ofensywie. Lech groźnie atakował, ale nie kończył akcji strzałami, bądź uderzenia były niecelne, jak to z 34 min w wykonaniu Joao Amarala. W 36 min Ishak zagroził bramce, ale trafił w Amarala. Szybko w sytuacji zorientował się Niemczycki i złapał piłkę.

Potem już wiele ciekawego się nie działo. „Pasy” nie oddały żadnego celnego strzału na bramkę, rywale dwa.

Na początku utrzymywaliśmy się przy piłce, potem to się zmieniło. Brakuje nam akcji, w meczu ze Śląskiem też tak było w pierwszej połowie i mam nadzieję, że w drugiej będziemy odważniejsi

- mówił w przerwie meczu Sylwester Lusiusz.

Na drugą część gry Lusiusz już nie wyszedł, podobnie jak dwóch jego kolegów. Probierz powtórzył wariant z Łęcznej, kiedy to też zmienił w przerwie aż trzech zawodników.

Dwa ciosy Lecha

Fatalnie ta połowa zaczęła się dla „Pasów”. Bartosz Salamon uderzył mocno z 20 m, w środek bramki, piłka nabrała nieco rotacji przed samym bramkarzem i Niemczycki nie obronił tego strzału. To wyraźnie napędziło gospodarzy, po chwili Amaral uderzył obok spojenia. Po chwili „Pasy” były na deskach – Jakub Kamiński uderzył z boku pola karego, piłka musnęła but Mathiasa Hebo Rasmussena i wpadła do siatki.

Goście, którzy do tej pory skupiali się na defensywie, nie mieli już czego bronić. Zagrali nieco odważniej. Strzelał z wolnego Marcos Alvarez, ale nie trafił w bramkę. Nic nie zapowiadało tego, że krakowianie będą w stanie jeszcze odwrócić losy meczu. A gospodarze mogli już grać spokojniej.

W końcówce meczu na boisku pojawił się Kamil Pestka, po ponad rocznej przerwie! Symboliczny akcent, miły dla zawodnika, który jednak już nie mógł pomóc pogodzonym z losem kolegom.

Lech Poznań – Cracovia 2:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Salamon 47, 2:0 Kamiński 54
Lech: van der Hart – Czerwiński, Salamon, Satka, Douglas – Skóraś (75 Sykora), Karlstroem (80 Kvekveskiri), Amaral (69 Ramirez), Tiba (69 Murawski), Kamiński (80 Marchwiński) – Ishak.
Cracovia: Niemczycki – Rapa, Rodin, Jugas – Hanca, Lusiusz (46 Rasmussen), Loshaj (78 Knap), Siplak (87 Pestka) - van Amersfoort, Balaj (46 Alvarez), Zaucha (46 Ogorzały).
Sędziowali: Damian Sylwestrzak (Wrocław) oraz Marcin Borek, Bartosz Kaszyński (obaj Bydgoszcz). Żółte kartki: Ishak (40, niesportowe zachowanie), Douglas (55, niesportowe zachowanie) - van Amersfoort (55, niesportowe zachowanie). Widzów: 9111.

Znamy przyszłość Roberta Kubicy. WYWIAD

Wideo

Materiał oryginalny: Cracovia w Poznaniu była w cieniu i z niego nie wyszła przez cały mecz z Lechem - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie