Comarch Cracovia z hokejowym Pucharem Polski! W finale pokonała Energę Toruń [ZDJĘCIA]

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Finał hokejowego Pucharu Polski; Comarch Cracovia - Energa Toruń 3:0. Tak hokeiści "Pasów" fetowali w Bytomiu trzeci w historii Puchar Polski.
Finał hokejowego Pucharu Polski; Comarch Cracovia - Energa Toruń 3:0. Tak hokeiści "Pasów" fetowali w Bytomiu trzeci w historii Puchar Polski. Jerzy Zaborski
Udostępnij:
Comarch Cracovia zdobyła hokejowy Puchar Polski, pokonując w finale, rozegranym w Bytomiu, Energę Toruń. Podopieczni Rudolfa Rohaczka po raz trzeci w klubowej historii zdobyli trofeum!

Zobaczcie zdjęcia z hokejowego finału Pucharu Polski: Comarch Cracovia - Energa Toruń

W premierowej odsłonie więcej okazji do objęcia prowadzenia mieli torunianie. Już w 1 minucie Jegor Szkodenko trafił w słupek. Później dobrze na bramkarzu pracował Kamil Kalinowski, lecz – jak już dopadł odbitego przez Denisa Pierewozcikowa krążka – nie potrafił wykończyć akcji (10 min). Z kolei z bliska strzelali Robert Arrak i Lauri Huhndapaa. Bramkarz krakowian potrafił skutecznie interweniować nawet leżąc na lodzie.

Krakowianie także mieli dobre pozycje. Po przytomnym zagraniu zza bramki przez Collina Shirley’a uderzył Jakub Muller (7 min). Potem Stefan Csamango szukał szczęścia strzelając zza obrońców. Widać było jednak, że „Pasy” bardziej w nogach czują półfinałową potyczkę z oświęcimską Unią, zakończoną karnymi, dlatego torunianie sprawiali wrażenie szybszych. Oni z półfinale uporali się z katowiczanami w regulaminowym czasie gry.

Po przerwie „Pasy” zaczęły znacznie lepiej. Przede wszystkim zmusiły rywali do błędu, bo torunianie we własnej tercji obronnej stracili krążek, więc krakowianie szybko rozegrali akcję, kończąc ją golem.

Torunianie byli bliscy wyrównania grając w... osłabieniu. Patryk Kogut wyrwał się z zamka krakowian i - po przejechaniu dwóch trzecich tafli - miał przed sobą tylko Denisa Pierewozczikowa. Przestrzelił (31 min).

W trzeciej odsłonie najpierw idealną pozycję zmarnował Shirley, ale chwilę później, na strzał spod linii niebieskiej zdecydował się Martin Dudasz, trafiając w „okienko”.

Na 111 sekund przed końcem torunianie wycofali bramkarza, ale ta pokerowa zagrywka kosztowała ich utratę trzeciej bramki. W bytomskiej hali rozległ się chóralny śpiew krakowskich kibiców: "Puchar jest nasz...!"

- Decydująca była pierwsza tercja, kiedy wytrzymaliśmy napór torunian. Po zdobyciu pierwszego gola przejęliśmy kontrolę nad finałem, który wcale nie był łatwiejszy od półfinału przeciwko oświęcimianom - ocenił Rudolf Rohaczek, trener krakowian.

- Bardzo cieszymy się z wywalczenia tego trofeum. Zrobiliśmy to dla całego klubu i miasta, teraz jednak musimy skupić się na tym co dalej i myśleć o dalszej części sezonu - dodał kapitan "Pasów" Martin Dudáš.

Comarch Cracovia – Energa Toruń 3:0 (0:0, 1:0, 2:0)

Bramki: 1:0 Nemec – Muller – Kapica 24.19, 2:0 Dudasz - Shirley 45.51, 3:0 Bodrow - Kapica 58.45.

Comarch Cracovia: Pierewozcikow – Saur, Gula; Nemec, Dugin, Kapica – Muller, Dudasz; Woroszyło, Bodrow, Ismagiłow – Kunninen, Jeżek; Csamango, Jacenko, Brynkus – Karlsson, Augustyniak; Bezwiński, Shirley, Popiticz.

Energa Toruń:
Molder – A. Jaworski, Szkrabow; M. Kalinowski, K. Kalinowski, Kogut – Zieliński, Szkodenko; Huhdnpaa, Arrak, Vasjonkin – Rodionow, Kozłow; Zając, Karczocha, Limma – Skólmowski, Schafer; Olszewski, Rożkow, Dołęga.

Sędziowali: Bartosz Kaczmarek (Bytom) i Michał Baca (Oświęcim). Kary: 4 - 10. Widzów: 600.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska zorganizuje mistrzostwa na najwyższym poziomie

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie