Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Zwierzę - niechciany prezent [felieton]

Redakcja
Każdego roku, w okresie świąteczno-noworocznym, w krakowskim schronisku dla zwierząt liczba psów i kotów znacznie się powiększa. Trafiają tu tzw. "niechciane prezenty" mikołajkowe i gwiazdkowe.

Pomóż bezdomnym zwierzętom

Kupowanie prezentów często jest szaloną gonitwą od sklepu do sklepu. Jedni dokładnie przemyślą, co komu można podarować, inni zdadzą się na poryw ostatniej chwili. Zarówno w pierwszym, jak i w drugim przypadku, takim prezentem bywa żywe zwierzę, szczególnie małe: szczeniak, albo kotek. Ta urocza, słodziutka, mała kuleczka, która rozkosznie biega po mieszkaniu, między nogami wigilijnych biesiadników, bardzo często już kilka dni po świętach okazuje się nie taka urocza i słodziutka, bo trzeba jej jednak poświęcić całkiem sporo czasu, podporządkować tryb dnia, zaopiekować się, zainwestować w lekarza, karmę itp.

Wtedy wielu widzi tylko jedno rozwiązanie: pozbycie się zwierzaka, a sposoby są dwa. Pierwszy to wygonienie z domu, ot tak po prostu. Ofiary tej decyzji plączą się po osiedlach z nosem przy ziemi, szukając zapachu pana. Chodzą od chodnika, do chodnika, od przechodnia, do przechodnia, wsiadają nawet do tramwaju. - Widziałam ostatnio takiego całkiem sporego szczeniaka, który wsiadł za ludźmi do 14-tki na Dąbiu. Był zadbany, ale od kilku dni musiał być poza domem, bo był brudny. Szwendał się od człowieka do czlowieka, wąchał torby, patrzył po ludziach. Szkoda takich bezbronnych istot. - mówi Barbara, jednak z pasażerek. - Nie wiem, czy go ktoś specjalnie wyprowadził i zostawił, czy po prostu się zgubił. - dodaje kobieta.

Takie bezdomne, znalezione na uliscy psy i koty przyjmuje Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt przy ul. Rybnej 3. Krakowskie Towarzystwo Opieki Nad Zwierzętami zapewnia, że schronisko nie pobiera opłat od osób zgłaszających interwencję dotyczące zwierząt bezdomnych. To rozwiązanie jest zawsze lepsze, niż błąkanie się po ulicach. W schronisku pies, czy kot nie musi walczyć o jedzenie, ma opiekę medyczną, dach nad głową i przede wszystkim ma szansę na znalezienie i odnalezienie domu. I to jest ten drugi sposób na pozbycie się "problemu" w postaci żywego stworzenia.

- Zdarza się, że ludzie przywożą do nas zwierzę, mówiąc, że znaleźli je na ulicy, przy płocie, przy sklepie. Czasami to prawda, a czasami to po prostu tłumaczenie właściciela, który postanowił oddać pupila, bo z jakichś powodów nie może się nim dłużej zajmować. Takie są skutki nieprzemyślanych decyzji. - mówi Andrzej Jaworski, kierownik krakowskiego azulu.

W grudniu 2009 roku na Rybną 3 trafiło 180 psów i 75 kotów. Ile z nich to "niechciane prezenty"? Zanim podejmiemy decyzję o podarowaniu bliskim zwierzaka, zastanówmy się bardzo poważnie. Decyzja o posiadaniu psa, czy kota nie powinna być przebłyskiem chwili, świąteczną zachcianką, kaprysem. Pies, czy kot to nie zabawka, nie stanie, gdzie ją postawisz, ma swoje potrzeby (które trzeba zaspokajać), swoje humory i tzw. "widzimisie". Zwierzę nie tylko trzeba wyprowadzić na spacer i nakarmić, ale także poświęcić mu czas na zabawę, zaprowadzić i zainwestować w lekarza, kiedy zajdzie taka potrzeba, dać mu przestrzeń w domu, która będzie tylko jego.

Decyzję o podarowaniu zwierzaka bardzo często podejmowane są pod wpływem romantycznych filmów, obrazków, gdzie pod pięknie ubraną, olbrzymią choinką, siedzi rodzina, rozpakowując prezenty. W jedym z pudełek jest śliczna, malutka żywa istota. I na tym realizm takich obrazków się kończy. - W ubiegłym roku trafił do nas bernardyn, bo rodzina kupiła dziecku pod choinkę szczeniaka, a potem się dziwiła, że on taki duży urósł. - wspomina Jaworski.

Zanim więc damy się omamić i otumanić świątecznej gorączce i kaprysom na znalezienie zwierzaka pod choinką, zastanówmy się, czy rzeczywiście stać nas na to (materialnie i psychicznie). Święta się kończą, a pies, czy kot zostanie. To nie spodnie, które się porwą i się je wyrzuci, nie zabawka, która spadnie z półki i się połamie, to nie kredki, które się połamią. To żywa istota, która jest całkowicie uzależniona od nas.

Przypomina o tym, krążąca w sieci reklama społeczna:

 


Przeczytaj też:

Akcja SOS UJ dla Krakowskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt
Adopcja zwierząt - dla kogo dobrze? [opinia]



Informator MM:Teatry | Policja | Noclegi | Kościoły | Rozkład MPK | Wyniki Lotto |
Baseny i kąpieliska | Hot spoty | Plan miasta
| Kina w Krakowie | Pogoda w Krakowie
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jak postępować, aby chronić się przed bólami pleców

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na krakow.naszemiasto.pl Nasze Miasto