"Zabij to i wyjedź z tego miasta" w krakowskich kinach Pod Baranami, Agrafka i Kika już od 12 lutego

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
Największym atutem „Zabij to i wyjedź z tego miasta” są niezwykłe rysunki, oddające unikalny styl kreski ich autora
Największym atutem „Zabij to i wyjedź z tego miasta” są niezwykłe rysunki, oddające unikalny styl kreski ich autora Materiały prasowe
Krakowskie kina studyjne otwierają się 12 lutego dla widzów. Dzięki temu można będzie obejrzeć animowany film „Zabij to i wyjedź z tego miasta”, który zdobył Złote Lwy podczas ubiegłorocznej edycji festiwalu polskich filmów fabularnych w Gdyni. Przedpremierowe pokazy odbędą się w kinach Pod Baranami, Agrafka i Kika.

FLESZ - Zima nie odpuszcza

Mariusz Wilczyński ukończył malarstwo i drzeworyt na łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych. Od 20 lat tworzy autorskie animacje. Jego prace były pokazywane m.in. w nowojorskim Museum of Modern Art, Museu Nacional da República w Brazylii, Tokyo International Forum i w Muzeum Narodowym w Warszawie. „Wilczyński należy do najwybitniejszych obecnie artystów animacji na świecie” – powiedział Joshua Siegel, kurator ds. filmu w tej pierwszej placówce.

Piętnaście lat temu reżyser rozpoczął prace nad swoim pierwszym pełnometrażowym filmem. Postanowił w nim opowiedzieć o krainie swego dzieciństwa – Polsce zawieszonej między Peerelem a krajem odzyskującym wolność. Dlatego fabuła opowieści ma autobiograficzny charakter – choć została poddana poetyckiemu przetworzeniu. W filmie Wilczyński przywołał przede wszystkim swoich rodziców, ale też bohaterów zbiorowej wyobraźni tamtych czasów. W efekcie oglądamy na ekranie serię surrealistycznych obrazów, które układają się w poruszającą opowieść.

- Miałem poczucie winy i dyskomfort w stosunku do bliskich mi osób, które odeszły. Przecież już nie możesz nic po nich poprawić, następuje symboliczny koniec. Wykorzystałem moje magiczne pudełko, czyli animację i odtworzyłem tamten świat. I w ten sposób oczyściłem swoje traumy

– tłumaczy Mariusz Wilczyński w Onecie.

Pokazywany premierowo na Berlinale i wyróżniony na festiwalu w Annency film może również poszczycić się obsadą, jakiej nie miała żadna polska produkcja. Postaciom z animacji Wilczyńskiego głosu użyczyli między innymi Barbara Krafftówna, Andrzej Wajda, Irena Kwiatkowska, Krystyna Janda, Gustaw Holoubek, Anna Dymna, Marek Kondrat, Daniel Olbrychski, Magdalena Cielecka czy Małgorzata Kożuchowska. Wielu z nich autor zdążył nagrać w ostatniej chwili.

Jednym z głównych bohaterów filmu jest muzyka: niezwykle autentyczne i brzmiące niesłychanie współcześnie bluesy Tadeusza Nalepy i jego zespołu Breakout nadają animacji niespieszny, ale hipnotyczny rytm. Głos Nalepy, który był za życia bliskim przyjacielem Wilczyńskiego, rozbrzmiewa tu zresztą nie tylko w piosenkach. „Zabij to i wyjedź z tego miasta”” powstał bowiem także z potrzeby kontynuowania trwającej wiele dekad, a przerwanej przez przedwczesną śmierć muzyka rozmowy.

- W Berlinie zdarzyło się coś niesamowitego. Ludzie z całego świata: Amerykanie, Europejczycy, Azjaci po obejrzeniu filmu podchodzili do mnie i mówili, że jak tylko wrócą do domu to pierwszą rzeczą, jaką zrobią, będzie odwiedzenie starych rodziców. To było zaskakujące i czuję się z tym świetnie

– podkreśla Mariusz Wilczyński w „Vogue”.

Wideo

Materiał oryginalny: "Zabij to i wyjedź z tego miasta" w krakowskich kinach Pod Baranami, Agrafka i Kika już od 12 lutego - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie