Wraki Krakowa, czyli niszczejące auta szpecące miasto

Piotr Rąpalski
Piotr Rąpalski
Nasz Czytelnik zebrał zdjęcia wraków, które stoją w Krakowie. Nie mają powietrza w kołach, porasta je mech, padają ofiarą wandali. Stoją w bezruchu już długo, nawet rok. Apelujemy do straży miejskiej o interwencję w tej sprawie. Niestety znalezienie właściciela i zmuszenie go do usunięcia "pojazdu" jest trudne i długotrwałe.

FLESZ - Parkowanie drożeje. Znamy nowe stawki

Stoją, rdzewieją, niszczeją, porasta je trawa i mech. Często stanowią też zagrożenie dla ruchu czy bawiących się w pobliżu dzieci. Ponadto zajmują miejsca postojowe, o które kierowcy codziennie muszą toczyć walkę w zatłoczonym i zakorkowanym Krakowie.

Mowa tu o wrakach, autach pozostawionych na chodnikach, zieleńca i ulicach, które często od lat nie były uruchamiane. Apelujemy do służb, straży miejskiej, by usuwać takie rupiecie. Problem w tym, że to proces długotrwały. Trzeba zacząć od poszukiwań właścicieli "aut", a to często nie jest proste.

Wideo

Materiał oryginalny: Wraki Krakowa, czyli niszczejące auta szpecące miasto - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stary Krakus
Oczywiście,że trudne dla SM bo trzeba działać,a nie wozić tyłków samochodami udając władzę.Czas wziąść się do konkretnej roboty.Na ławkach plantowych też leżą menele i nikt ich nie rusza.To tylko przynosi wstyd miastu które utrzymuje SM.
Dodaj ogłoszenie