Wisła Kraków remisuje w Warszawie z Legią. Utrzymanie „Białej Gwiazdy” coraz bliżej

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
To nie był wielki mecz, w którym sytuacja goniłaby sytuację. Wisła zagrała jednak z Legią w Warszawie solidnie i zdobyła przy ul. Łazienkowskiej jeden punkt po remisie 0:0. Gospodarze mieli przewagę, ale też nie było w ich poczynaniach widać wielkiej determinacji, chęci wygranej za wszelką cenę. Widać było, że po zdobyciu mistrzostwa Polki ciśnienie w ekipie ze stolicy mocno zeszło. Dla „Białej Gwiazdy” to może być punkt na wagę utrzymania w ekstraklasie.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Przed pierwszym gwizdkiem wiślacy utworzyli szpaler, wychodzącym na boisko legionistom, oddając im w ten sposób szacunek za wywalczone mistrzostwo Polski.

Początek meczu był dość wyrównany. Gra toczyła się głównie w środku pola. Pierwszy strzał oddali krakowianie, ale z uderzeniem Yawa Yeboaha bez najmniejszych problemów poradził sobie młody Cezary Miszta, któremu szansę występu w ekstraklasie dał Czesław Michniewicz.

Z czasem przewagę zaczęła budować jednak Legia. Dłużej utrzymywała się przy piłce, dość szybko i sprawnie rozgrywała swoje akcje w okolicach pola karnego „Białej Gwiazdy”, ale w pierwszym kwadransie gospodarze nie zagrozili poważniej bramce Wisły. Za to na jego zakończenie goście mieli rzut rożny, po którym uderzał z woleja Yaw Yeboah, ale niecelnie.

Chwilę później krakowianie mocno przysnęli w swoim polu karnym, gdy na środku pola karnego piłka trafiła do Ernesta Muciego. Tylko dlatego, że Albańczyk nie zdecydował się na uderzenie bez przyjęcia, nie było praktycznie zagrożenia, bo gdyby to zrobił, Mateusz Lis byłby w poważnych opałach.

Za to w 19 min kapitalną interwencją popisał się Michal Frydrych, który przewrotką wybił piłkę sprzed linii bramkowej po tym, jak Filip Mladenović już przelobował Mateusza Lisa.

W 41 min po błędzie wiślaków przy wyprowadzaniu piłki, legioniści mieli świetną okazję na objęcie prowadzenia. Bartosz Slisz idealnie dośrodkował wtedy na głowę Tomasa Pekharta, a ten uderzył z bliska. Mateusz Lis świetnie się jednak ustawił i odbił piłkę. Ta sytuacja pokazała jednak, że moment dekoncentracji może spowodować, że Legia błyskawicznie stworzy sobie okazję na gola.

Druga połowa rozpoczęła się od serii rzutów rożnych z obu stron. W 53 min właśnie po kornerze świetnie w polu karnym odnalazł się Tomas Pekhart, który przyjął piłkę i uderzył z woleja. Znów jednak bardzo dobrze zachował się w bramce Wisły Mateusz Lis, który obronił ten strzał.

Wisła odpowiedziała w 60 min za sprawą Stefana Savicia. Po jego strzale z dystansu piłka o centymetry przeleciała obok okienka bramki Legii. Dwie minuty później po podaniu Konrada Gruszkowskiego Savić już nawet trafił do siatki, ale chwilę wcześniej był na minimalnym spalonym, więc o uznaniu tego gola nie mogło być mowy.

Trener Legii Czesław Michniewicz, żeby rozruszać ofensywę swojego zespołu, zaczął wpuszczać ofensywnych zawodników. Najpierw na placu gry pojawili się Luquinhas i Bartosz Kapustka, a następnie Paweł Wszołek. Te zmiany sprawiły, że Legia przycisnęła mocniej. Wisła zaczęła mieć problem, bo nie potrafiła dłużej utrzymać się przy piłce. Krakowianie wybijali ją byle dalej od bramki, ale ta wracała w okolice pola karnego „Białej Gwiazdy” jak bumerang.

Goście przetrzymali jednak ten trudny okres i w końcówce, choć bronili się, to jednak nie była to obrona rozpaczliwa. Raczej spokojna, zdyscyplinowana. Inna sprawa, że Legia w końcowych minutach nie przypuściła też na bramkę „Białej Gwiazdy” jakiegoś wielkiego szturmu. Skończyło się zatem na bezbramkowym remisie.

Legia Warszawa - Wisła Kraków 0:0
Legia: Miszta - Jędrzejczyk, Wieteska, Hołownia - Juranović, Slisz (56 Kapustka), Martins, Muci (56 Luquinhas), Mladenović (66 Wszołek) - Lopes, (79 Yaxshiboyev) Pekhart.
Wisła: Lis - Frydrych, Kone, Sadlok (82 Błaszczykowski) - Gruszkowski (87 Szota) Żukow, Savić, Burliga - Starzyński, Yeboah (74 Medved) - Brown Forbes.
Sędziowali: Szymon Marciniak (Płock) oraz Paweł Sokolnicki (Płock) i Adam Kupsik (Poznań). Żółte kartki: Hołownia (49, faul) - Starzyński (9, faul), Burliga (43, faul), Gruszkowki (74, faul). Żółtą kartką ukarany został również trener Legii Czesław Michniewicz. Mecz bez publiczności.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Materiał oryginalny: Wisła Kraków remisuje w Warszawie z Legią. Utrzymanie „Białej Gwiazdy” coraz bliżej - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie