Wisła Kraków ratuje jeden punkt w doliczonym czasie gry!

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Udostępnij:
Wisła Kraków zremisowała na wyjeździe z Wartą Poznań 1:1. Nie był to dobry mecz w wykonaniu „Białej Gwiazdy”, która miała przede wszystkim problem ze stwarzaniem sytuacji bramkowych. Cenne jest natomiast to, że krakowianie - choć długo przegrywali - potrafili odrobić straty. Uratował ich w doliczonym czasie gry kapitan Michal Frydrych.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Początek spotkania należał do Warty. Nie upłynęło nawet trzydzieści sekund, a gospodarze już strzelili gola. Do siatki trafił Mateusz Kuzimski, ale radość miejscowych szybko ostudził sędzia, odgwizdując oczywistego spalonego. „Zieloni” rozpoczęli jednak z wielkim animuszem. Wyszli wysoko, zamknęli Wisłę na jej połowie. Krakowianie dość szybko jednak opanowali sytuację o tyle, że zaczęli nieco dłużej utrzymywać się przy piłce. Gra toczyła się głównie w środku pola, a pod obiema bramkami panował spokój.

Z czasem wiślacy uzyskali przewagę, nawet dość wyraźną, ale głównie w posiadaniu piłki. Warta dobrze się broniła, nie dopuszczała do sytuacji pod swoją bramką, a strzały Yawa Yeboaha czy Gieorgija Żukowa - choć celne - nie mogły sprawić najmniejszych problemów Adrianowi Lisowi. Z perspektywy Wisły plus po pierwszej połowie był taki, że poza wspomnianą sytuacją z samego początku, później Warta nie stworzyła najmniejszego zagrożenia pod bramką gości. Obrona „Białej Gwiazdy” grała odpowiedzialnie i nie dopuszczała do pożaru w polu karnym. Generalnie był to jednak mocno senny mecz...

Druga część zaczęła się od całkiem dobrej sytuacji dla Wisły. Konrad Gruszkowski sprytnie wycofał piłkę do Gieorgija Żukowa. Kazach uderzył bez przyjęcia, ale nie trafił czysto w futbolówkę i ta przeleciała obok słupka.

W kolejnych minutach Warta miała trzy rzuty rożne, ale zagrożenia dla bramki gości po tych stałych fragmentach gry nie było żadnego. To był jednak początek fragmentu meczu, w którym gospodarze uzyskali przewagę. Jej potwierdzenie nastąpiło w 66 min, gdy świetnie w pole karne zagrał Robert Ivanov. A tutaj na moment „przysnął” Serafin Szota, co wykorzystał Adam Zrelak. Napastnik Warty przyjął piłkę, a następnie spokojnie umieścił ją w siatce.

Adrian Zimen, który zastępował na ławce trenerskiej zdyskwalifikowanego Adriana Gulę, szybko zaczął robić zmiany po stracie gola i Wisła rzeczywiście przycisnęła nieco mocniej. Więcej było przede wszystkim dośrodkowań w pole karne. Po jednym z nich przed szansą stanął Matej Hanousek, ale nie zdołał z bliska wepchnąć piłki do siatki. Generalnie jednak wiślacy bili głową w mur. Nie mieli za bardzo pomysłu, jak dobrać się do dobrze zorganizowanej w obronie Warty. A może inaczej, gra ofensywna „Białej Gwiazdy” wyglądała w tych ostatnich minutach po prostu żałośnie. Krakowianie mieli problem, żeby dobrze wrzucić piłkę nawet na tzw. aferę... Raz się jednak w końcu udało. Dużą rolę odegrali w tej sytuacji zawodnicy rezerwowi. Stefan Savić posłał bowiem dobre podanie na lewą stronę do Dora Hugiego, a ten idealnie dośrodkował na głowę Michala Frydrycha, który w trzeciej doliczonej minucie dał Wiśle bardzo ważny punkt.

Warta Poznań - Wisła Kraków 1:1 (0:0)
Bramki: 1:0 Zrelak 66, 1:1 Frydrych 90+3.
Warta: Lis - Ivanov, Szymonowicz, Trałka - Kupczak, Kopczyński - Grzesik, Czyż (61 Sangowski), Kiełb – Zrelak (80 Rodriguez), Kuzimski (61 Czyżycki).
Wisła: Kieszek - Gruszkowski (86 Plewka), Szota, Frydrych, Hanousek - El Mahdioui - Yeboah (69 Hugi) Żukow (85 Kuveljić), Skvarka (69 Kliment), Młyński (61 Savić) - Brown Forbes.
Sędziowali: Paweł Raczkowski oraz Arkadiusz Kamil Wójcik i Michał Pierściński (wszyscy Warszawa). Widzów: 1088.

Tutaj znajdziesz więcej informacji o Wiśle Kraków

EKSTRAKLASA 2021-22: WYNIKI, TABELA, TERMINARZ

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego?Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Fight Raport odc. 2

Wideo

Materiał oryginalny: Wisła Kraków ratuje jeden punkt w doliczonym czasie gry! - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie