Wisła Kraków. Peter Hyballa chce wiosną mocno postawić na młodzież

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Serafin Szota po okresie wypożyczenia wraca do Wisły Kraków, w której ma powalczyć o miejsce w składzie
Serafin Szota po okresie wypożyczenia wraca do Wisły Kraków, w której ma powalczyć o miejsce w składzie Krzysztof Szymczak
Przed piłkarzami Wisły Kraków jeszcze jeden mecz w niezwykle trudnym dla klubu 2020 roku. W sobotę „Biała Gwiazda” zagra w Poznaniu z Lechem i w tej konfrontacji będzie chciała poprawić swoją kiepską sytuację w tabeli ekstraklasy. Już teraz jednak kibice zastanawiają się, jak będzie wyglądała Wisła wiosną pod wodzą nowego trenera Petera Hyballi i przede wszystkim, jakich piłkarzy będzie miał do dyspozycji Niemiec.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Pierwsze ruchy przed zimowym oknem transferowym Wisła już wykonała. Udało się wreszcie rozwiązać kontrakt z Rafałem Janickim, który już podpisał umową z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Napisaliśmy wreszcie, bo już w letnim oknie transferowym przy ul. Reymonta mocno liczyli na to, że Janicki odjedzie, a klub zejdzie z wysokiego kontraktu tego zawodnika. Szansę na grę w Krakowie ten zawodnik ostatecznie przekreślił występem w meczu z Wisłą Płock. Jednym z najgorszych spotkań, jakie „Biała Gwiazda” rozegrała w całym 2020 roku. Wtedy nie udało się rozstać z Janickim, ale teraz transfer do ekipy „Górali” sprawił, że jedna pozycja w kosztach Wisły zniknęła.

Do Krakowa wraca natomiast Serafin Szota, który był wypożyczony do Stomilu Olsztyn. 21-letni obrońca dostanie szansę walki o miejsce w Wiśle. Pytanie, czy ją wykorzysta, bo za występy w I lidze w barwach Stomilu zbierał różne recenzje. Najważniejsze jednak, że grał regularnie, wychodząc na boisko w aż 18 meczach. Strzelił również dwie bramki - jedną w Pucharze Polski i jedną w lidze. Przypadek Patryka Plewki pokazuje, że takie „otrzaskanie” w seniorskiej piłce na poziomie centralnym może młodemu zawodnikowi bardzo dobrze zrobić. Czy tak samo będzie w przypadku Szoty, przekonamy się w najbliższych miesiącach.

Regularnie grał ostatnio również inny młody obrońca, o którym mówi się coraz głośniej w kontekście przenosin do Wisły. Chodzi o Krystiana Wachowiaka, wychowanka Zawiszy Bydgoszcz, który od kilku lat jest zawodnikiem Chojniczanki i był ostatnio mocno chwalony za występy w II lidze. Na tyle, że interesować się miały nim również kluby zagraniczne. Pozostaje pytanie, czy Wisła będzie w stanie spełnić oczekiwania klubu z Chojnic, który według portalu meczyki.pl wycenia tego piłkarza na 600 tysięcy złotych plus 20 procent od kolejnego transferu. Jedno natomiast jest pewne, Wachowiak wpisuje się w filozofię Petera Hyballi, który chce do drużyny młodych zawodników, o czym wyraźnie komunikuje władzom klubu. Niemiec jest zresztą znany z tego, że lubi i potrafi pracować z młodymi piłkarzami. W tym kontekście doniesienia, jakoby Wisła była zainteresowana Kevinem Grosskreutzem potraktować należy jedynie jako fakt medialny…

Można zadać sobie również pytanie, kto oprócz Rafała Janickiego może Wisłę opuścić. Na razie za wcześnie na przesądzanie sprawy, ale słowa Petera Hyballi po meczu z Legią Warszawa, gdy stwierdził, że nie robił w tym meczu większej liczby zmian, bo nie miał na ławce odpowiedniej jakości, trudno interpretować inaczej niż tak, że Niemiec liczy na zimowe transfery, na przebudowę zespołu i że nie wszyscy piłkarze z obecnej kadry mogą liczyć na jego zaufanie.

W tym kontekście pojawiają się m.in. nazwiska Fatosa Beqiraja, Michała Maka czy Lukasa Klemenza. Jak się dowiedzieliśmy, są w drużynie również i tacy zawodnicy, których lekko przeraziła intensywność zajęć ordynowanych przez Hyballę w pierwszym okresie jego pracy w Wiśle i którzy już teraz poważnie zastanawiają się, czy zimą nie poszukać innego klubu…

Warto jednak na razie uzbroić się również w cierpliwość i poczekać na konkretne decyzje osób odpowiedzialnych w Wiśle za politykę kadrową, które zapewne będą zapadać już w najbliższym czasie. I warto czasami również z dużą ostrożnością podchodzić do plotek, które w ostatnich dniach się pojawiły. Jedna z nich głosiła np., że Peter Hyballa miał bardzo niepochlebnie wyrażać się na temat dyspozycji wspomnianego Beqiraja i w związku z tym reprezentant Czarnogóry nie znalazł się w ostatnią sobotę nawet wśród zawodników rezerwowych w meczu z Legią. Prawda natomiast była nieco inna. Beqiraj na jednym z treningów przed spotkaniem z mistrzem Polskim dostał bardzo mocno w stopę. Na tyle mocno, że nie był w stanie założyć buta. Zresztą efekt tego urazu jest taki, że również w tym tygodniu nie trenuje na razie z zespołem. Nawet zatem jeśli rzeczywiście nie ma on wysokich notowań u Hyballi, nie to było kluczowym powodem jego absencji w meczowej kadrze na potyczkę z Legią.

Menedżer sportowy - zbawienie czy zło konieczne?

Wideo

Materiał oryginalny: Wisła Kraków. Peter Hyballa chce wiosną mocno postawić na młodzież - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie