Wisła Kraków. Maciej Żurawski ocenia napastników „Białej Gwiazdy”: Są powody do optymizmu

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
17-letni Aleksander Buksa to jeden z największych talentów nie tylko w Wiśle Kraków, ale w całej ekstraklasie
17-letni Aleksander Buksa to jeden z największych talentów nie tylko w Wiśle Kraków, ale w całej ekstraklasie Andrzej Banaś
Jesienią Wisła Kraków miała duży problem z napastnikami. „Biała Gwiazda” mogła co prawda liczyć na gole Pawła Brożka (strzelił ich osiem), ale gdy przeżywający już chyba trzecią młodość 36-letni piłkarz miał problemy zdrowotne, pojawiał się duży kłopot. Pierwszy wiosenny mecz pokazał, że w najbliższym czasie trener Artur Skowronek będzie miał zdecydowanie większy komfort przy obsadzie ataku.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

W spotkaniu z Jagiellonią Białystok nie mógł zagrać znów kontuzjowany Paweł Brożek, ale świetnie do drużyny wprowadził się, sprowadzony z Austrii Wiedeń, Alon Turgeman, a swojego gola dorzucił również młodziutki Aleksander Buksa.
- Tylko się cieszyć, że pod nieobecność Pawła na listę strzelców wpisali się inni napastnicy - mówi Maciej Żurawski, legendarny napastnik Wisły, który w swojej karierze strzelił dla „Białej Gwiazdy” dokładnie 150 bramek. - Oczywiście to dopiero pierwszy mecz i trzeba poczekać na potwierdzenie formy napastników w kolejnych spotkaniach, ale w mojej ocenie są powody do optymizmu.

Żurawskiego poprosiliśmy o ocenę pierwszego występu w Wiśle Alona Turgemana. „Żuraw” podkreśla: - Dla napastnika niezwykle istotne jest dobre wejście do drużyny, szybkie wpisanie się na listę strzelców. Oczywiście czasami bywa tak, że piłkarz dobrze zacznie, a dopiero później zaczynają się schody. Mam jednak nadzieję, że w przypadku Turgemana tak nie będzie. W tym pierwszym meczu podobało mi się w jego grze to, że potrafi bardzo dobrze wychodzić do prostopadłych podań. To duża sztuka, żeby wyczuć moment, w którym trzeba wystartować do piłki. Trzeba uważać z jednej strony, żeby nie spalić akcji, a z drugiej uczynić to na tyle dynamicznie, żeby już na wstępie mieć przewagę nad obrońcą. Turgeman pokazał, że potrafi to zrobić. Zachował też spokój przy bramkowej akcji, kiedy wszystko zrobił w dobrym tempie. To pozwala mieć nadzieję, że na tym jednym golu jego dorobek się nie skończy.

Gola w meczu z Jagiellonią strzelił również 17-letni Buksa. Można powiedzieć, że to pewnego rodzaju sztafeta pokoleń. Przypomnijmy bowiem, że przy Macieju Żurawskim dojrzewał w Wiśle kiedyś nastoletni Paweł Brożek. I „Brozio” zawsze podkreślał, że właśnie od „Żurawia” nauczył się bardzo dużo. Teraz z kolei Buksa opowiada, że Brożek jest dla niego wzorem.
- Gdy Paweł wchodził do składu, może nie siadaliśmy i nie rozmawialiśmy godzinami, jak powinien zachowywać się napastnik - wspomina Żurawski. - Dla młodego zawodnika nie to jest jednak najważniejsze. Dużo bardziej istotne jest to, że codziennie na treningach może podpatrywać bardziej doświadczonych kolegów, starać się powielać ich zachowania np. w sytuacjach podbramkowych. To jest najlepsza szkoła futbolu. Olek Buksa jest bardzo młodym napastnikiem, ale dla niego to bezcenny kapitał, że ma w drużynie nie tylko Pawła Brożka, ale też np. Jakuba Błaszczykowskiego. Każdy trening z takimi gwiazdami to dla tak młodego chłopaka super sprawa. A widać po nim, że to talent czystej wody. Świadczy o tym choćby spokój, w jaki wykończył akcję w meczu z Jagiellonią. Oczywiście Olek na razie ma tylko dwie bramki w ekstraklasie, ale czas pracuje dla niego. Każdy trening, każda minuta spędzona na boisku w meczu ligowym czy nawet sparingu pozwoli mu nabierać pewności siebie, a to dla napastnika jest niezwykle istotna sprawa.

Jak Żurawski widzi zestawienie ataku Wisły w najbliższych meczach. - Turgeman i Buksa zaliczyli bardzo dobry początek wiosny, ale jestem przekonany, że Paweł Brożek nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i będzie chciał jeszcze parę bramek dorzucić do swojego dorobku - uśmiecha się „Żuraw”. - Dla trenera Skowronka to duży komfort, że ma teraz w składzie takich napastników, którzy potrafią strzelać gole. Myślę, że będzie potrafił rozsądnie nimi rotować, a każdy dorzuci do dorobku drużyny swoje bramki. Pamiętajmy, że przed Wisłą wciąż trudna i daleka droga do utrzymania, ale myślę, że ten pierwszy mecz naprawdę pozwala z większym optymizmem patrzeć na najbliższą przyszłość „Białej Gwiazdy”.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Materiał oryginalny: Wisła Kraków. Maciej Żurawski ocenia napastników „Białej Gwiazdy”: Są powody do optymizmu - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie