Wisła Kraków już prawie gotowa na start ekstraklasy

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
W sparingach w grze Wisły jeszcze nie wszystko wygląda idealnie, ale jest też wiele pozytywów. Drużyna strzela wiele bramek, a z dobrej strony pokazują się nowi zawodnicy
W sparingach w grze Wisły jeszcze nie wszystko wygląda idealnie, ale jest też wiele pozytywów. Drużyna strzela wiele bramek, a z dobrej strony pokazują się nowi zawodnicy Krzysztof Kapica
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Wisła Kraków przechodzi prawdziwą rewolucję kadrową przed nowym sezonem. A może należałoby napisać, że praktycznie już ją zakończyła. No, może brakuje jeszcze nowego napastnika, bo Felicio Brown Forbes odchodzi do Chin. I tak jednak przyjście dziesięciu nowych piłkarzy i nowego sztabu trenerskiego z Adrianem Gulą sprawi, że 26 lipca, gdy „Biała Gwiazda” zagra na inaugurację nowego sezonu z Zagłębiem Lubin, zobaczymy całkiem inny zespół niż wiosną.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

O dwóch ostatnich sezonach w Wiśle najchętniej by zapomnieli. Najpierw była dramatyczna walka o utrzymanie w 2020 roku, a w kolejnych rozgrywkach może już nie dramatyczna, ale jednak z nerwowym oglądaniem się za siebie. Było jasne jak słońce, że krakowianie potrzebują wreszcie więcej jakości w składzie i zrównoważonego trenera, który będzie rozumiał, jaki pomysł na futbol leży w DNA Wisły. Wszystko wskazuje na to, że takiego trenera w Krakowie znaleziono w osobie Adriana Guli. Oczywiście za wcześnie jeszcze mówić, że Słowak odniesie pod Wawelem sukces, ale patrząc na jego dotychczasową karierę i wsłuchując się w głosy płynące z drużyny, można spekulować, że są duże szanse powodzenia tego mariażu.

Jak będzie z zespołem? Ilu z nowych zawodników okaże się trafionymi inwestycjami? Cóż, podstawowym plusem obecnego okna transferowego w Wiśle jest to, że nie mieliśmy ruchów kadrowych „z łapanki”.
- Na to, jak już wkrótce będzie wyglądał zespół, pracowaliśmy tak naprawdę rok - mówił w niedawnym wywiadzie dla nas prezes Dawid Błaszczykowski. Dodawał również: - Jestem przekonany, że tym razem będzie to wyglądało dużo lepiej, a zawodnicy, których sprowadziliśmy, okażą się dużym wzmocnieniem. Wynika to również z tego, że mieliśmy czas na przygotowanie aspektu sportowego. Przed poprzednim sezonem go nie było, stąd może więcej błędów, również tych transferowych.

Rzeczywiście. Wisła wzmocniła się we wszystkich formacjach i jeśli popatrzeć na CV zawodników, którzy do Krakowa przyszli, to istnieje duża szansa, że „Biała Gwiazda” będzie zespołem dużo mocniejszym niż w poprzednim sezonie.

Co rzadko się zdarza, krakowianie sprowadzili dwóch bramkarzy. Zarówno Mikołaj Biegański, jak i Kacper Rosa to zawodnicy na dorobku, ale dopóki w Wiśle jest Mateusz Lis, to obaj będą rywalizować jedynie o miejsce na ławce. Jeśli Lis w tym oknie zostanie ostatecznie sprzedany, krakowski klub sprowadzi jeszcze w tym oknie kolejnego golkipera z potencjałem na zajęcie pozycji numer jeden. Pożegnać natomiast z Wisłą powinien się w najbliższym czasie definitywnie Michał Buchalik, który już nawet nie pojechał na obóz do Arłamowa.

Mocno Wisła zasiliła obronę, bo Alan Uryga i Matej Hanousek jeśli tylko będą w pełni sił, to zawodnicy do wyjściowej jedenastki. Również druga linia nabrała kolorytu. Najlepiej w tym gronie prezentuje się na ten moment Aschraf El Mahdioui i jak usłyszeliśmy, jeśli Holender marokańskiego pochodzenia w lidze będzie pokazywał to, co wyprawia na treningach, to błyskawicznie zapracuje na miano gwiazdy nie tylko w Wiśle, ale w całej ekstraklasie. Dobrze prezentują się również obecnie skrzydła. Można nawet zaryzykować tezę, że zrobiło się na nich tłoczno, bo do takich zawodników, jak Jakub Błaszczykowski (on może grać również w środku pola), Piotr Starzyński czy Yaw Yeboah dołączyli Dor Hugi i zakontraktowany już zimą Mateusz Młyński. Wszyscy oni mają prawo marzyć o miejscu w wyjściowym składzie, a rywalizacja tylko powinna pozytywnie wpłynąć na jakość drużyny i każdego z osobna z tych zawodników.

Siłę ofensywną Wisły wzmocnić też powinni niewątpliwie Jan Kliment czy Michal Skvarka. Transfer Huberta Sobola traktować należy natomiast jako inwestycję. Jeśli zatem dzisiaj krakowskiej drużynie brakuje kogoś do pełni szczęścia, to jeszcze jednego napastnika po odejściu Felicio Brown Forbesa.

A skoro już jesteśmy przy odejściach, to wzmacniając skład, Wiśle udało się też zakończyć współpracę z kilkoma zawodnikami, którzy nie rokowali już pod kątem lepszej przyszłości tej drużyny. Rewolucja zatem się dokonała. Pozostaje pytanie, kiedy będzie można mówić o jej rzeczywistych, pozytywnych efektach. Czy już od pierwszych meczów, czy też trzeba będzie na efekty pracy Adriana Guli poczekać nieco dłużej.

Tutaj znajdziesz więcej informacji o Wiśle Kraków

Znamy przyszłość Roberta Kubicy. WYWIAD

Wideo

Materiał oryginalny: Wisła Kraków już prawie gotowa na start ekstraklasy - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie