reklama

Wisła Kraków. Artur Skowronek zadowolony po pierwszych dniach pracy

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Zaktualizowano 
Oficjalny debiut nowy trener Wisły Kraków Artur Skowronek zaliczy dopiero 24 listopada we Wrocławiu, gdzie „Biała Gwiazda” zagra ze Śląskiem. W sobotę poprowadził jednak zespół pierwszy raz w sparingu. Wiślacy wygrali na stadionie w Radziszowie z miejscową Radziszowianką 3:0, a po końcowym gwizdku nowy szkoleniowiec krakowskiej ekipy dzielił się wrażeniami nie tylko z tego spotkania, ale również z pierwszych dni pracy z drużyną.

- Mam wyłącznie pozytywne wrażenia - podkreśla Artur Skowronek. - Liczyłem na pozytywny kontakt z tymi piłkarzami i uważam, że udało się to zrobić. Widzą już kierunkowskaz, gdzie chcemy iść. W piątek mieliśmy bardzo konkretne zajęcia taktyczne, które chcieliśmy zrealizować również w sparingu z Radziszowianką. I udało się. Wiele sytuacji stworzyliśmy poprzez nasze zasady gry, które wprowadziliśmy w piątek. Brakowało jeszcze finalizacji, bo mogło być znaczenie wyżej, jeśli chodzi o wynik. W obronie chłopcy jako całość wiedzą, jak mają funkcjonować. Teraz musimy posklejać formacje według naszych zasad. Wszyscy dostali szansę i to są obrazki, które zapamiętam. Mamy przed sobą kolejny tydzień pracy i powoli będzie to zmierzało w kierunku składu wyjściowego na mecz ze Śląskiem Wrocław. Na pewno chcemy szukać powtarzalności w tym, co zrobiliśmy w czwartek i piątek. Czasu mamy mało, a chcemy widzieć już pewne schematy we Wrocławiu.

Tomasz Jażdżyński: Musimy ryzykować, by przeżyć [cz. 1]

Prócz nowych zasad na boisku, trener Artur Skowronek stara się również nieco polepszyć nastroje w szatni po ostatnich porażkach wiślaków.
- Na początku było zawodnikom trochę ciężko, bo wiem, że mają bardzo dobre relacje z trenerem Stolarczykiem - nowy szkoleniowiec nawiązuje do odejścia swojego poprzednika. - Ale są już pierwsze oznaki poprawy nastrojów. Choćby taka sprawa, że zaśpiewaliśmy „Sto lat” Michałowi Makowi, który miał urodziny. Mieliśmy też taki trening, podczas którego chcieliśmy wymusić trochę uśmiechów na twarzach zawodników. To się udało. Zespół zapomniał trochę o tej otoczce, która była wokół niego w ostatnim czasie. Drużyna wzięła się do pracy bardzo dobrze. Wszyscy są bardzo zaangażowani. Jest też w tej grupie duża świadomość taktyczna.

Zapytaliśmy też trenera Skowronka, czy ma za sobą pierwsze rozmowy indywidualne z zawodnikami. - Łapiemy kontakt, rozmawiamy, ale chcę też spojrzeć na całą sytuację z mojej perspektywy. Gdy dojdę do swoich wniosków, będę do tego doklejał również cenne uwagi innych - powiedział szkoleniowiec Wisły.

Jeszcze w czwartek w Wiśle zastanawiano się, czy nie odwołać sparingu z Radziszowianką, żeby nowy opiekun wiślaków mógł skupić się na pracy treningowej z drużyną. Ostatecznie zdecydowano się przyjechać do Radziszowa i nikt nie żałował, bo na stadionie pojawiło się kilkaset osób, mnóstwo dzieci. Widać było, że dla tych wszystkich ludzi przyjazd Wisły Kraków był prawdziwym wydarzeniem.
- Dlatego zdecydowałem, że nie możemy tego meczu odwołać - odnosi się do atmosfery spotkania Skowronek. - Oczywiście, jednostka treningowa byłaby pewnie bardziej dla nas cenna, ale do tego wszystkiego dochodzą również inne wartości. Zrobiliśmy to z szacunku dla tego klubu i dla naszych kibiców, którzy w Radziszowie również są.

Wisła Kraków. Plotki, że się kłócimy to gra na rozbicie nas

Sparing z Radziszowianką przyniósł kontuzję Lukasa Klemenza, który boisko opuścił już w pierwszej połowie. Skowronek uspokaja jednak, że nie jest to najprawdopodobniej nic poważnego. - Lukas poczuł ukłucie w mięśniu podkolanowym - wyjaśnia trener Wisły. - Będzie miał jeszcze robione na wszelki wypadek badanie USG, ale zareagowaliśmy szybko i wygląda na to, że od poniedziałku będzie mógł normalnie wejść w trening. Czekamy jednak oczywiście na wieści od doktora.

Zapytany natomiast o absencje Macieja Sadloka i Michała Maka, trener Wisły dodaje: - Maciek ma stłuczone żebra. To dość bolesny uraz, więc trenował indywidualnie. U Michała była mocno rozcięta rana, musiał przejść kurację antybiotykową i dlatego nie zagrał.

Uzupełniając wypowiedź trenera, dodajmy, że uraz żeber Sadloka to efekt mocnego uderzenia przez jednego z rywali w meczu z Arką Gdynia. Mak nogę miał rozciętą już po meczu w Bełchatowie z Rakowem Częstochowa. Udało się go postawić na nogi i zagrał z Arką, ale w tym spotkaniu otrzymał uderzenie w to samo miejsce, które było szyte. Pojawił się obrzęk i stąd kuracja antybiotykowa, o której wspomina Artur Skowronek.

Czytaj także

Puchar Świata w skokach narciarskich

Wideo

Materiał oryginalny: Wisła Kraków. Artur Skowronek zadowolony po pierwszych dniach pracy - Gazeta Krakowska

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3