Wisła Kraków. Adrian Gula: Powinniśmy zamknąć ten mecz wcześniej

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Krzysztof Kapica
Miał powody do zadowolenia trener Wisły Kraków Adrian Gula po meczu I rundy Pucharu Polski. Jego zespół dość pewnie ograł w Mielcu Stal 3:1 i zameldował się w kolejnej rundzie. Wiślacy pokazali, że bardzo szybko wyrzucili z głów wysoką porażkę z Lechem Poznań i wrócili do równowagi. Zwycięstwo jest tym cenniejsze, że od czterech lat Wisła nie przebrnęła pierwszej przeszkody w Pucharze Polski.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

- Najważniejszy jest awans do następnej rundy – powiedział po końcowym gwizdku Adrian Gula. - Na początku meczu przeciwnik pokazał się z dobrej strony, miał swoje sytuacje. Nam pomogła pierwsza bramka, a później graliśmy dobrą piłkę. Przeciwnik miał czerwona kartkę, my graliśmy cierpliwie, ale powinniśmy zamknąć ten mecz wcześniej trzecim golem. Stal jest dobrą drużyną, strzeliła gola na 2:1 i dobrze, że potrafiliśmy szybko odpowiedzieć bramką na 3:1. Mentalnie dobrze zareagowaliśmy w tym spotkaniu.

Gula sam wspomniał o tym, że Wisła mogła już przy wyniku 2:0 strzelić trzeciego gola i zamknąć sprawę, a tak trochę sama narobiła sobie problemów, bo Jan Kliment posłał piłkę do swojej bramki i zrobiło się tylko 2:1. - Mamy doświadczenie już z meczu z Rakowem, że rywal może strzelić nawet w dziesięciu. Mamy kolejną nauczkę, że trzeba takie mecze zamykać wcześniej. Tym bardziej, że mieliśmy na to sytuacje. Tak jak jednak powiedziałem wcześniej, dobrze, że szybko zareagowaliśmy golem na 3:1 - mówi Słowak.

Zapytaliśmy również trenera Wisły, co stało się Konradowi Gruszkowskiemu? Sytuacja wyglądała bowiem w ten sposób, że do zmiany szykował się Felicio Brown Forbes, ale nagle Gruszkowski zasygnalizował uraz i zamiast napastnika, do gry wszedł Dawid Szot. - Nie stało się nic poważnego. Gruszkowski podkręcił staw skokowy i nie chcieliśmy ryzykować. Nie jest to jednak poważna kontuzja - wyjaśnił sprawę Gula.

Krótko z kolei boiskowe wydarzenia ocenił trener Stali Adam Majewski, który powiedział: - Przed dzisiejszym spotkaniem wszyscy byli zaskoczeni naszym składem, bo pewnie nikt się nie spodziewał że będzie dziesięć zmian. Wisła też była zaskoczona, bo po 10-15 minutach powinniśmy prowadzić dwa, trzy do zera. A później Wisła strzeliła dwie bramki, my dostaliśmy czerwoną kartkę i było bardzo trudno odrabiać straty. My to zrobiliśmy częściowo, ale VAR i karny rozwiał nasze nadzieje. Mimo wszystko jestem zadowolony z postawy niektórych zawodników, z gry na początku meczu, a nie jestem zadowolony z wyniku.

Jędrzejczyk wykreślona z rankingu UFC

Wideo

Materiał oryginalny: Wisła Kraków. Adrian Gula: Powinniśmy zamknąć ten mecz wcześniej - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie