Wirtualna scena i puste sale. Teatralne podsumowanie roku 2020

Julia Kalęba
Julia Kalęba
Spektakl "Głębiej" w Starym Teatrze w Krakowie został zagrany premierowo niedługo przed zamknięciem instytucji kultury z powodu pandemii.
Spektakl "Głębiej" w Starym Teatrze w Krakowie został zagrany premierowo niedługo przed zamknięciem instytucji kultury z powodu pandemii. Sylwia Penc / Polskapresse
Teatry mogą podzielić ten rok na dwa okresy - sprzed 12 marca i po nim. W pierwszym działały na starych zasadach i zgodnie z ustalonym harmonogramem. W drugim po omacku między stale zmieniającymi się przepisami, w zmienionej formule albo przed niewidoczną publicznością.

FLESZ - Rząd wyśle zaproszenie na szczepienie

Jeszcze na początku marca teatralne mury stanowiły skuteczną barierę przed światem, który już wtedy mogliśmy oglądać na pierwszych stronach zagranicznych gazet. Chociaż według wszystkich znaków na niebie i ziemi wirus niebezpiecznie zbliżał się także i do nich, one robiły swoje - przeprowadzały próby, zapraszały na premierowe spektakle i ogłaszały repertuar na kolejne miesiące.

Na przełomie lutego i marca Narodowy Stary Teatr w Krakowie wystawił nowy spektakl - "Głębiej" w reżyserii Małgorzaty Wdowik według „Kobiety Schrödingera” Aleksandry Zielińskiej, zagrany ostatecznie tylko kilka razy przed ogłoszeniem zamknięcia instytucji kultury, które miało nadejść 12 marca. Spektakl o chorobie, ale także zamykaniu się przed światem zewnętrznym i zanurzaniu się we własnych myślach i emocjach. Spektakl, który właściwie mógł stanowić metaforę tego, co dopiero miało nadejść, ale którego wtedy nikt w ten sposób jeszcze nie czytał.

Ledwie tydzień przed zamknięciem teatrów Agnieszka Przepiórska zdążyła zagrać w Teatrze Łaźnia Nowa premierę monodramu „Ginczanka. Przepis na prostotę życia". Spektakl zainspirowany życiem i twórczością żydowskiej poetki w weekend poprzedzający ogłoszenie społecznej izolacji zgromadził pełną widownię, a chętni, którzy nie załapali się na pierwsze z pokazów, na kolejne musieli poczekać do listopada.

W tym samym czasie Teatr Słowackiego zapowiadał premierę "Jedzonka" w reżyserii Katarzyny Szyngiery, spektaklu non-fiction przyglądającemu się zależnościom między codziennymi aktami konsumpcji i globalnymi procesami, banalnymi decyzjami podejmowanymi w sklepie a kondycją planty. Premiera została odwołana, a spektakl pojawił się na scenie dopiero we wrześniu, otwierając jednocześnie nowy teatralny sezon, nazwany w kontrze do poprzedniego "Nowym światem".

Od pierwszego zamknięcia instytucji kultury w połowie marca aż do końca roku teatry funkcjonowały (lub nie) według wprowadzanych i modyfikowanych restrykcji. W czasie całkowitego zamknięcia wiele z nich przeniosło działalność od sieci i zrezygnowało z teatralnych działań na rzecz utrzymania kontaktu z widzem - przez serial, piosenkę, konkurs czy podcasty z bajkami dla dzieci.

Teatr Ludowy rozpoczął emisję kilkuminutowych odcinków składających się na miniserial zapowiadający spektakl "Solaris" w reżyserii Marcina Wierzchowskiego, nad którym próby zawieszono dziewięć dni przed datą premiery. - Nigdy wcześniej „Solaris” nie było tak blisko naszego emocjonalnego odczuwania - mówił wówczas reżyser, komentując serial o załodze stacji Solaris, która utknęła w izolacji i z tych odosobnionych miejsc postanowiła wysyłać wiadomości - zapis ich doświadczenia, poczucia odosobnienia, pustki i samotności.

W podobnej formie na czas pandemii odpowiedział Teatr Słowackiego. Aktorzy uchwyceni w ciemnych teatralnych pomieszczeniach wystąpili w serialu "Zamknięci w Teatrze". Z kolei Łaźnia Nowa realizowała serial literacki "W związku z zaistniałą sytuacją" z Agnieszką Przepiórską w roli głównej i tekstem Zośki Papużanki. Teatr Bagatela opublikował archiwalne nagrania spektakli, a dla młodych widzów aktorzy nagrali podcasty. Ofertę dla dzieci cały czas wzbogacał Teatr Groteska w ramach projektu "Złap Groteskę w sieci". Teatr publikował piosenki ze swoich spektakli i zaprosił na serię internetowych warsztatów, które przygotowywały do stworzenia własnego przedstawienia.

Rozpoczęty po wakacjach kolejny sezon teatralny był otwarty dla publiczności niewiele ponad miesiąc. W listopadzie teatry co prawda mogły nadal prowadzić próby, ale pokazy były możliwe tylko za pośrednictwem internetu. To zaś doprowadziło do zjawisk w teatrze bezprecedensowych. Niektóre sceny zdecydowały się na premiery bez publiczności - spektakle pokazywane po raz pierwszy w sieci. W ten sposób Teatr Barakah wystawił premierę przedstawienia "Psy ras drobnych" Adrianny Alksnin stworzonego we współpracy z Akademią Sztuk Teatralnych w Krakowie.

Natomiast Teatr Słowackiego w grudniu wystawił wirtualną premierę "Agamemnona" w reżyserii Szymona Kaczmarka. Tak też tytułowy "Nowy świat" będzie na razie wyglądać w nowym roku.

Wideo

Materiał oryginalny: Wirtualna scena i puste sale. Teatralne podsumowanie roku 2020 - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie