Weekend na drogach: 13 wypadków, jeden śmiertelny

Redakcja
(zdjęcie ilustracyjne)
(zdjęcie ilustracyjne)
Mimo dobrej pogody, przez weekend na drogach doszło do wielu tragicznych wypadków. Zginęło 21 osób, 180 jest rannych. Od piątku do niedzieli policjanci zatrzymali także ponad pół tysiąca nietrzeźwych kierowców. W Małopolsce w 13 wypadkach śmierć poniosła jedna osoba, a 12 zostało rannych.

Najtragiczniej było na autostradzie A1. W niedzielę rano doszło do wypadku między węzłami Tuszyn a Piotrków Trybunalski Zachód. Kierowca samochodu osobowego honda, jadący na autostradzie pod prąd, zderzył się tam czołowo z samochodem ciężarowym. Hondą podróżowało sześć osób. Zginęły trzy - mężczyzna i dwie kobiety. Trzy pozostałe zostały ciężko ranne. Prawdopodobnie kierowca hondy pomylił się wjeżdżając na autostradę i pojechał pod prąd.

W Warszawie w nocy z piątku na sobotę, w centrum miasta, kierowca prowadzący auto pod wpływem alkoholu, uderzył w przystanek i zabił dwie osoby. Sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia. Policja zatrzymała go dwie godziny po zajściu w jego mieszkaniu. W chwili zatrzymania miał 1,6 promila alkoholu we krwi. W niedzielę został przesłuchany. Prokurator wnioskuje o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztu. Mężczyźnie postawiono zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.

Do śmiertelnego wypadku doszło także w Małopolsce. Na drodze w Rzepienniku Strzyżewskim, w powiecie tarnowskim, auto potrąciło 73-letniego mężczyznę. Został on przewieziony do szpitala, jednak nie udało się go uratować.

Do kolejnego groźnego zdarzenia w naszym regionie doszło na autostradzie A4. Potrąconych zostało tam trzech strażaków, którzy zabezpieczali miejsce wypadku. W sobotnie popołudnie na autostradzie A4 w okolicy miejscowości Sterkowiec (pow. tarnowski), doszło do dachowania jednego z samochodów. Na miejsce przyjechali strażacy z Brzeska. W momencie gdy wciągano na lawetę uszkodzony pojazd, na ratowników najechało osobowe audi A3.

- Kierowca nie zauważył, że przed nim zaczyna hamować inny samochód. Uderzył w niego, potem w stojący radiowóz policji i pracujących na miejscu strażaków - mówi mł. bryg Piotr Słowiak z PSP Brzesko.

Dwóch strażaków nie odniosło poważniejszych obrażeń. Trzeci trafił do Szpitala św. Łukasza w Tarnowie ze złamaną nogą i urazem miednicy. Wczoraj przeszedł operację. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Policjanci przypominają, że akcja „Znicz”, trwa też dzisiaj. - W Małopolsce nad bezpieczeństwem odwiedzających cmentarze czuwa 5800 policjantów, z czego 2 tys. na drogach - wylicza Joanna Biel - Radwańska, rzecznik małopolskiej drogówki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie