W Muzeum Archeologicznym zobaczymy Egipską Księgę Umarłych [ZDJĘCIA]

(ŁUG)
To kopia papirusu znajdującego się w British Museum i uchodzi za jeden z najważniejszych zabytków egipskiej kultury - czyli Księgi Umarłych tebańskiego pisarza Ani
To kopia papirusu znajdującego się w British Museum i uchodzi za jeden z najważniejszych zabytków egipskiej kultury - czyli Księgi Umarłych tebańskiego pisarza Ani Materiały producenta
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
W Muzeum Archeologicznym zostanie zaprezentowana kopia papirusu znajdującego się w British Museum, który uchodzi za jeden z najważniejszych zabytków egipskiej kultury

Egipska Księga Umarłych napisana została 3000 lat temu. Papirusowy manuskrypt z kursywnymi hieroglifami i kolorowymi ilustracjami pochodzący z ok. 1250 p.n.e., stworzony został w XIX dynastii Nowego Królestwa starożytnego Egiptu dla tebańskiego pisarza Ani.

Pierwotnie był to zwój spisanych na papirusie tekstów pogrzebowych starożytnego Egiptu. Treści te to rodzaj modlitwy mającej pomóc zmarłym pomyślnie przejść sąd Ozyrysa. Jest ona odbiciem wierzeń o naturze śmierci i życia po śmierci. Studiując ten pogrzebowy tekst, można zrozumieć społeczne zróżnicowanie tamtej epoki.

Zwój został skradziony z egipskiego magazynu rządowego w 1888 r. przez sir E. A. Wallisa Budge’a i wysłany do British Museum. Obiekt znajduje się tam do dziś.

Przed wysłaniem manuskryptu do Anglii Budge pociął zwoje o długości siedemdziesięciu ośmiu stóp na trzydzieści siedem arkuszy o niemal równej wielkości, naruszając integralność zwoju.

Rzadkie winiety, hymny i rozdziały oraz opisowe i wprowadzające rozdziały sprawiają, że ma on wyjątkowe znaczenie w badaniu Księgi Umarłych i zajmuje wysokie miejsce wśród tekstów tebańskiej wersji tego niezwykłego dzieła.

Chociaż zawiera mniej niż połowę rozdziałów, które są zwykle przypisywane do tej wersji, możemy stwierdzić, że stanowisko skryby faraona i wysoko postawionej osobowością epoki, zapewniły mu możliwość wybór takich rozdziałów, aby zapewnić duchową pomyślność w przyszłym życiu. Możemy więc uznać Papirus Ani za typowy dla księgi pogrzebowej, modnej wśród tebańskich arystokratów jego czasów.

Faksymile, które oglądać będziemy od 5 do 10 listopada w Muzeum Archeologicznym, zostało wydane przez hiszpańskiego wydawcę CA Meditores po trzech latach prób i wysiłków, w które zaangażowało się więcej niż 100 osób.

- Wierne, naukowe wręcz odwzorowanie oryginału było możliwe dzięki najnowocześniejszej technologii, która była dopracowywana przez ponad 12 lat. Ta technologia pozwoliła również wyraźnie „uwypuklić” drobne szczegóły i małe niedoskonałości, które pojawiają się w oryginale. Pozwoliła zachować absolutną wierność krawędzi arkuszy, które widzimy w zachowanej w British Museum księdze oryginalnej - tłumaczy Dorota Wielgopolan z Domu Emisyjnego Manuscripum, wydającego też podobne, kolekcjonerskie obiekty. Ma już na swoim koncie m.in. „O obrotach...” Mikołaja Kopernika i Kronika Galla Anonima, a także wersje różnych Biblii - w tym wersję Jana Gutenberga z 1452-55 oraz Marcina Lutra z 1522 roku.

Cena emisyjna faksymile Księgi Umarłych to - bagatela! - 47 tys. zł.

- Z wielką satysfakcją patronujemy temu wydawnictwu, które jest zabytkiem światowego czytelnictwa. Będzie uzupełnieniem ekspozycji „Bogowie starożytnego Egiptu” - mówi dr Jacek Górski, dyrektor Muzeum Archeologicznego w Krakowie.

Wywiad z Pauliną Gałązką o "Dziewczynach z Dubaju" i "Furiozie"

Wideo

Materiał oryginalny: W Muzeum Archeologicznym zobaczymy Egipską Księgę Umarłych [ZDJĘCIA] - Dziennik Polski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie