W majówkę zużyto zarezerwowane szczepionki J&J? Przychodnie muszą odwoływać terminy

Patrycja Dziadosz
Patrycja Dziadosz
Kolejka do szczepień w trakcie majówki na krakowskim rynku Andrzej Banas
Rządowa akcja "Zaszczep się w majówkę" cieszyła się ogromnym zainteresowaniem wśród Polaków. Przez cały długi weekend majowy przed wszystkimi szesnastoma punktami szczepień w Polsce ustawiały się spore kolejki. Tak było również na krakowskim rynku. Początkowo każdy z szesnastu punktów otrzymał 2,5 tys. dawek. Duże zainteresowanie zmusiło jednak rządzących do zmiany tej decyzji i do punktów szczepień dostarczono kolejny tysiąc. Dziś część lekarzy, którzy opowiadają za organizację punktów szczepień w swoich przychodniach informuje, że Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych anulowała dla nich dostawy preparatu Johnson&Johnson. Medycy komentują, że podczas rządowej akcji zostały zużyte szczepionki zarezerwowane dla przychodni. Kancelaria premiera opiera zarzuty i zapewnia, że szczepionki pochodziły z osobnej puli przeznaczonej wyłącznie na ten cel, a anulowanie dostaw wynika z niewywiązywania się z umów przez producenta.

FLESZ - Nastolatkowie będą szczepieni na COVID-19?

O problemach z zapisanymi na szczepienia pacjentami informuje coraz więcej lekarzy.

- Na jutro 9 (red. 5 maja) mieliśmy potwierdzoną dostawę 150 dawek szczepionki Johnson&Johnson, ale nagle została anulowana. Na 5 maja mamy zapisanych pacjentów, których mieliśmy właśnie tym preparatem szczepić. Od rana próbuję się czegoś w tej kwestii dowiedzieć, niestety bezskutecznie. W Agencji Rezerw Strategicznych nikt nie odbiera, nikt też nie odpisuje na wiadomości. Wszystko wskazuje więc na to, że będziemy musieli odwołać te terminy szczepień. Nie możemy ich przełożyć, bo do końca maja praktycznie wszystkie są już zajęte - tłumaczy dr Jerzy Radziszowski z Kolegium Zakładów Lecznictwa Otwartego w Krakowie.

I dodaje: - Cała sytuacja wygląda tak, jakby dawki, które miały zostać wykorzystane przez punkty szczepień populacyjnych trafiły na krakowski rynek, gdzie można było się szczepić bez skierowania w majówkę.

Przypomnijmy, na początek zakładano, że tam zostanie zaszczepionych 2500 osób, kiedy jednak zobaczono, jak wielkie jest zainteresowanie, by nie denerwować ludzi, którzy stali w kolejce, a mimo to nie udało przyjąć szczepionki ogłoszono, że akcja zostaje przedłużona, bo jest 1000 dodatkowych szczepionek.

O podobnych problemach informuje dr Tomasz Zielińsk - lekarz rodzinny i wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego, który udostępnił w mediach społecznościowych fragment wiadomości, otrzymanej od Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, która zajmuje się m.in. dostawami szczepionek przeciwko koronawirusowi.

Czytamy w niej, że zamówienia na szczepionkę Johnson&Johnson zostały anulowane i nie zostaną zrealizowane z powodu pomniejszonej dostawy do Polski. Również Zieliński pisze: „Szczepionki zużyto na akcję propagandową w majówkę. Teraz zabrakło szczepionek dla punktów szczepień z umówionym pacjentami. Jutro zamiast przyjmować pacjentów, w każdym punkcie będziemy przekładać wizyty kilkudziesięciu pacjentów i tworzyć nowe harmonogramy. Ręce opadają.”

Przychodnie nie wiedzą też co z dostawami zaplanowanymi na kolejne tygodnie.

- W sumie do końca maja mieliśmy dostawać po 150 dawek tygodniowo Johnson&Johnson. Nie wiemy, czy one również zostaną anulowane czy może jednak do nas dotrą. To nie pierwszy raz, kiedy z dnia na dzień dowiadujemy się, że szczepionki nie dotrą do nas w zakładanym terminie. Nie pierwszy raz dowiadujemy się również, że z niewidomych powodów dostawy zostały okrojone - wyjaśnia dr Radziszowski.

"To była inna pula"

Tymczasem po licznych komentarzach w mediach społecznościowych do zarzutu, że przez majówkową akcję szczepień do niektórych punktów nie dojechały szczepionki, odniosła się Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

- Szczepionki, które dostarczono na majówkową akcje szczepień pochodziły z osobnej puli przeznaczonej wyłącznie na ten cel. Zmniejszenie dostaw do punktu szczepień produktu firmy J&J wynika z ograniczenia przez producenta dostawy do Polski. Informacje na ten temat były przekazywane od 24 kwietnia w komunikatach medialnych. Punkty szczepień w otrzymały możliwość zamówienia szczepionki firmy Pfizer, o czym zostały poinformowane przez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych 03.05.2021 r - piszą urzędnicy.

To samo mówił we wtorek na konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski.

- Dawki przeznaczone na szczepienia majówkowe pochodziły z odrębnej puli – przekonywał, odnosząc się do zarzutu, że przez zastrzyki wykonywane w trakcie majówki szczepionki nie dojechały do punktów, które miały szczepić w kolejnych dniach.

Takie tłumaczenie nie przekonuje jednak części medyków.

- Nie zgadzam się z tą informacją. Logiczne jest przecież, iż w pierwszej kolejności powinny być dostarczenie szczepionki do punktów szczepień, gdzie są zarejestrowani pacjenci i czekają na szczepienia. W oficjalnych komunikatach medialnych przekazywano informacje o zwiększeniu ilości dostaw szczepionki J&J ponad planowane ilości na „majówkową” akcję szczepień. Brak pojawił się „nagle” po majówce - komentuje lekarz z Krakowa.

Wideo

Materiał oryginalny: W majówkę zużyto zarezerwowane szczepionki J&J? Przychodnie muszą odwoływać terminy - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie