W krakowskim Instytucie Onkologii trwa konflikt władz i pracowników

Patrycja Dziadosz
Patrycja Dziadosz
Dorota Stec-Fus
Dorota Stec-Fus
Andrzej Banaś
Od ubiegłego roku w krakowskim Narodowym Instytucie Onkologii przy ul. Gancarskiej trwa konflikt na linii pracownicy-dyrekcja. Mimo upływu czasu spór zamiast łagodnieć, jeszcze bardziej narasta. Personel ma liczne zastrzeżenia do sposobu kierowania instytucją przez obecnego dyrektora Konrada Dziobka.

WIDEO: Krótki wywiad

Trudna sytuacja krakowskiego Centrum Onkologii rozpoczęła się wiosną 2019 roku. Wówczas z pracy w tym miejscu zrezygnowało dziewięciu specjalistów. Była to ich reakcja na wypowiedzenie złożone przez ówczesnego szefa kliniki dr n. med. Marka Ziobro, który zdecydował się na odejście ze swojego stanowiska po tym, jak dyrekcja placówki zażądała od niego przeprowadzania redukcji etatów w jego zespole.

Mimo, iż od tego czasu minęło kilka miesięcy, z Instytutu dobiegają kolejne głosy, że nie dzieje się w nim zbyt dobrze. Czego potwierdzeniem jest zorganizowane we wtorek spotkanie dyrekcji placówki z jej pracownikami.

- Wczorajsze spotkanie dotyczyło postulatów jakie pracownicy złożyli do dyrekcji Narodowego Instytutu Onkologii PIB Oddziału w Krakowie. Dyrektor szpitala Konrad Dziobek podczas niego odniósł się do najczęściej padających pytań - wyjaśnia Waldemar Stylo, rzecznik Narodowego Instytutu Onkologii w Krakowie.

Większość z nich miała dotyczyć spraw organizacyjnych m.in dalszych losów Instytutu. Część pracowników uważa, że dyrektor Dziobek nie sprawdza się na powierzonym mu stanowisku.

- To, co robi ten dyrektor, to jakieś szaleństwo! Wszyscy, od portiera po profesora, mają go dość! - irytuje się prosząca o anonimowość lekarka, pracująca w szpitalu od ponad 20 lat.

Dla naszej rozmówczyni najgorsze jest jednak to, że w jej ocenie, dyrektor nie ma żadnego pojęcia o leczeniu nowotworów. Podkreśla, że dyrektor nie rozumie, iż jeśli dziś zostanie zdiagnozowany czerniak czy rak piersi, to leczenie trzeba rozpocząć natychmiast, a nie – jak jest obecnie - za kilka tygodni.

- Dla niego najważniejsze są pieniądze i wynik finansowy. Myśli, że jak zwolni kolejne osoby, to Ci którzy zostali przejmą pacjentów i opieka pozostanie na dotychczasowym poziomie. A to jest niemożliwe – denerwuje się lekarka.

Zdaniem przedstawicieli placówki sytuacja w Instytucie nie wygląda jednak tak źle jak się ją opisuje. Placówka ma ogromne długi, dlatego zdecydowano się na oszczędności.

- Dyrektor zdemontował, że nie ma podstaw do obaw, ponieważ bilans odejść i przyjęć nie wygląda tak źle jak się go przedstawia. Na miejsca pracowników, którzy odeszli tam gdzie była taka potrzeba zatrudniono nowe osoby. Braki kadrowe staramy się systematycznie uzupełniać. Od sierpnia 2018 roku do października 2019 roku stan zatrudnienia w Instytucie zmniejszył się o 35 osób. W sumie w jego strukturach pracuje prawie 680 osób. Redukcja była więc na poziomie niespełna 5 proc. w ciągu tych kilkunastu miesięcy - dodaje Waldemar Stylo.

Zdaniem naszej rozmówczyni to kompletna oznaka niekompetencji zarządzania placówką medyczną. -Dyrektor mógłby być dobrym menedżerem w banku. Na stanowisku szefa szpitala onkologicznego się niestety nie sprawdza - dodaje kobieta.

Lekarze Instytutu od dłuższego czasu narzekają również na przestarzały system informatyczny, który uniemożliwia im sprawne wystawianie e-recept oraz elektronicznych zwolnień.

- Z systemami informatycznymi faktycznie mamy problem. Musimy wymienić całą infrastrukturę, bo ta którą dysponujemy nie spełnia naszych aktualnych potrzeb. Serwery są za słabe, mają ograniczoną przepustowość, a i komputery wymagają wymiany na nowe. Na szczęście udało nam się pozyskać na ten cel kilka milionów w ramach projektu Małopolski System Informacji Medycznej, dzięki czemu jeszcze w tym roku infrastruktura informatyczna zostanie gruntownie zmodernizowana, co usprawni pracę personelu i umożliwi przyjmowanie w tym samym czasie większej liczby pacjentów - dodaje Stylo.

Sytuacji krakowskiego oddziału przyglądają się władze Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: W krakowskim Instytucie Onkologii trwa konflikt władz i pracowników - Gazeta Krakowska

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3