W Krakowie powstanie superścieżka [ZDJĘCIA]

Piotr Rąpalski
Między rondem Grzegórzeckim i Mogilskim, po stronie dzielnicy Grzegórzki, ma powstać tzw. "superścieżka" fot. Joanna Urbaniec
Mieszkańcy pod okiem architektów zaprojektują teren przy al. Powstania Warszawskiego. To wspólny pomysł miasta i firm budowlanych - chcą zrekompensować zabudowę zieleni w okolicy.

Między rondem Grzegórzeckim i Mogilskim, po stronie dzielnicy Grzegórzki, ma powstać tzw. "superścieżka" - teren rekreacyjny dla mieszkańców, który oni sami sobie zaprojektują. Jego realizację sfinansują firmy, które budują w okolicy biurowce i magistrat. Idea jest szczytna, ale trudno nie odnieść wrażenia, że to próba poprawienia wizerunku, po tym, jak zgodzono się na zabudowę terenów zielonych tuż przy skwerze Mariana Eilego. Ale jeśli takie akcje będą prowadzone również w innych rejonach miasta, zamiast ogrodzonych osiedli mają szansę powstać tam tereny otwarte dla wszystkich mieszkańców.

Warsztaty i głosowanie

Mieszkańcy będą mogli zaprojektować obszar między al. Powstania Warszawskiego a ulicami Kordylewskiego i Przy Rondzie, wraz z terenem Krakowskiego Szkolnego Ośrodka Wychowawczego, gdzie dziś znajdują się korty tenisowe i stare boisko.

W tworzeniu projektu będzie mógł uczestniczyć każdy krakowianin. Cztery warsztaty odbędą się w maju i czerwcu w Małopolskim Ogrodzie Sztuki przy ul. Rajskiej i na samym wyznaczonym do zagospodarowania terenie.

Prowadzić je będzie Fundacja Aktywnych Obywateli im. Józefa Dietla. Pomogą jej tacy architekci jak Romuald Loegler czy prof. Piotr Gajewski z Politechniki Krakowskiej. - Po raz pierwszy mieszkańcy Krakowa na taką skalę zdecydują, jak wyglądać ma duży fragment ich miasta - mówi Dawid Hajok, członek fundacji. Powstałe projekty zostaną też skonsultowane z Janem Gehlem, światowej sławy duńskim architektem.

Efekty prac zostaną zaprezentowane podczas wakacji na wystawie na rondzie Mogilskim. Następnie odbędzie się nad nimi debata, podczas której specjaliści wyrażą swoje zdanie. Później dojdzie do głosowania mieszkańców - tak wybiorą oni ostateczny projekt do realizacji.

Opracowanie koncepcji zagospodarowania, kampania medialna i przeprowadzenie warsztatów ma kosztować 300 tys. zł. Ten ciężar biorą na siebie prywatni inwestorzy, m.in. firmy Skanska, Warimpex oraz Małopolska Agencja Rozwoju Regionalnego, które obecnie zabudowują teren przy skwerze Eilego biurowcami lub planują to zrobić.

Realizacja projektu ma rozpocząć się w kwietniu 2016 roku. Pierwsze efekty pojawią się w październiku. Organizatorzy akcji nie potrafią jednak podać kwoty, do jakiej mieszkańcy mają zgłaszać pomysły. Od zbyt kosztownych życzeń mają odciągać ich pomagający architekci.

Wzorem Manhattanu

Taka współpraca mieszkańców, organizacji pozarządowych, miasta oraz deweloperów to tzw. placemaking. Najgłośniejszym jego przykładem ostatnich lat jest High Line w Nowym Jorku, gdzie park utworzono na wiadukcie wyłączonej z użytku linii kolejowej, przebiegającym przez 22 przecznice wzdłuż zachodniego brzegu Manhattanu. Miejsce to przyciąga 5 mln turystów rocznie.

Z kolei w szwajcarskim miasteczku SanktGallen, na terenie byłej fabryki tekstyliów stworzono plac Stadtlounge, na którym wszystko, m.in. nawierzchnię, ławki, a nawet fontannę, wykonano z czerwonych materiałów, tworząc przytulne miejsce.

Pomysł podchwyciła już Warszawa, gdzie tworzony jest tzw. Archipelag Wysp w dzielnicy Wola. Mieszkańcy wybierają, jak mają zostać zagospodarowane poszczególne jego części, "wyspy". Padły już pomysły minizoo, drewnianego placu zabaw, ogrodu i wiele innych.

Pierwsze sugestie

Już wczoraj na prezentacji akcji "superścieżka" mieliśmy przedsmak dyskusji nad projektem. - Tu powinny powstać ścieżki dla rowerzystów, spacerowe, rolkowe, które skomunikują ten teren z Grzegórzkami - mówił jeden z mieszkańców. - Takie projekty mają na celu zatrzymanie ludzi, danie im możliwości atrakcyjnego spędzania czasu, a nie tylko wygodnego przejścia - zaznaczał Romuald Loegler, architekt. Z kolei dyrektor ośrodka szkolnego liczy, że pozostanie boisko, ale w ramach projektu zostać zmodernizowane. Pojawił się też pomysł, aby ekrany akustyczne przy alei zastąpić drzewami.

Szansa dla całego miasta

Taka współpraca mieszkańców z deweloperami i magistratem może objąć też inne rejony miasta. Już mówi się o starym parkingu przy ul. Karmelickiej, gdzie urzędnicy chcą część terenu przeznaczyć pod zieleń, a część pod zabudowę. Inne miejsce to okolice fortu Bronowice, gdzie przy zielonych terenach mają powstać apartamentowce i kampus Akademii Sztuk Pięknych.

To też sposób, aby uratować resztki wolnej przestrzeni na Ruczaju, gdzie ciągle rozbudowuje się kampus UJ i nowe osiedla. - Deweloperzy zawsze muszą zostawić przy inwestycjach część terenu zielonego. Jeśli będą współpracować ze sobą i z miastem, mogą na nich powstawać wspólne, otwarte przestrzenie, a nie ogrodzenia - uważa Grzegorz Stawowy, szef komisji planowania przestrzennego rady miasta. - Początkowo firma Skanska chciała zagospodarować tylko własny teren, ale po rozmowach doszło do współpracy. To może być wzorzec dla innych obszarów miasta - mówi wiceprezydent Tadeusz Trzmiel.

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie