Trener Cracovii Jacek Zieliński: Podniesiemy jakość drużyny. W sobotę trening noworoczny przy Kałuży

Krzysztof Kawa
Krzysztof Kawa
Trening Noworoczny Anno Domini 2017, gdy Jacek Zieliński (drugi z lewej) był trenerem Cracovii po raz pierwszy. Po latach przerwy wzniesie toast za pomyślność "Pasów" z prezesem Januszem Filipiakiem (drugi z prawej) i wiceprezesem Jakubem Tabiszem (z prawej)
Trening Noworoczny Anno Domini 2017, gdy Jacek Zieliński (drugi z lewej) był trenerem Cracovii po raz pierwszy. Po latach przerwy wzniesie toast za pomyślność "Pasów" z prezesem Januszem Filipiakiem (drugi z prawej) i wiceprezesem Jakubem Tabiszem (z prawej) Adam Wojnar
Udostępnij:
- Zagramy bez obcokrajowców, wyłącznie w krajowym składzie, jak zwykle pierwszy zespół Cracovii na drugi – zapowiada trener Jacek Zieliński. Trening Noworoczny na stadionie przy Kałuży tradycyjnie rozpocznie się 1 stycznia w samo południe.

Tradycja Treningu Noworocznego sięga lat 20. ubiegłego wieku. Bywało i tak, że wcale nie grano między sobą, z rezerwami, lecz z zaproszonymi drużynami. Od lat wydarzenie ma jednak ten sam scenariusz – na boisko wybiegają dwie jedenastki „Pasów”, a mecz poprzedza wysłuchanie hejnału oraz toast szampanem i życzenia noworoczne prezesa klubu. Nie inaczej będzie w najbliższą sobotę.

- Zapraszam wszystkich kibiców – zachęca prof. Janusz Filipiak. Wstęp na stadion przy Kałuży jest wolny, aczkolwiek trzeba się zaopatrzyć w bezpłatną wejściówkę (w internecie pod adresem bilety.cracovia.pl do godz. 22 w dniu 31 grudnia lub 1 stycznia od godz. 10 w stacjonarnych punktach obsługi przed stadionem).

Na spotkanie z prof. Filipiakiem szykuje się przede wszystkim nowy trener „Pasów”.

- Mamy stały kontakt telefoniczny, widzieliśmy się przy okazji meczu z Legią, ale rzeczywiście dopiero teraz po raz pierwszy od mojego powrotu do klubu będzie okazja spotkać się na dłużej. Z piłkarzami wcześniejszych zajęć nie będzie, zbieramy się tuż przed meczem, ja przyjadę prosto z rodzinnego Tarnobrzega – mówi Zieliński. O pomyśle na piłkarskie spędzanie początku roku trener ma jak najlepsze zdanie: - To fajna tradycja, bardzo sympatyczny mecz. Warto uczestniczyć w takim wydarzeniu, sądzę, że jest to wielkie przeżycie przede wszystkim dla młodych chłopaków z naszej drużyny.

Dla Zielińskiego to nie pierwszyzna. W tym głośnym na całą Polskę wydarzeniu debiutował 1 stycznia 2016 roku, a powtórka z jego udziałem nastąpiła rok później. W tamtych czasach treningowe spotkania poprzedzały zabawy sylwestrowe na stadionie, ale w tym roku przyjęcia nie planowano z uwagi na obostrzenia pandemiczne.

Skład obu drużyn, jak ujawnił trener, będzie wybitnie polski. Obcokrajowcy wyjechali z kraju tuż po zakończeniu rozgrywek ekstraklasy i wrócą do Polski dopiero na początku stycznia, gdy Cracovia rozpocznie zimowe przygotowania. W Krakowie został tylko Rivaldinho. - Być może przyjedzie na mecz, ale to zależy od tego, jak się będzie czuła jego żona – mówi trener „Pasów”.

Gdy pytamy go, czy przypomina sobie, kto zdobył pierwszą bramkę roku 2016, stawia na Denissa Rakelsa. Łotysz jednak w tym czasie już szykował się do wylotu na Wyspy Brytyjskie, a do noworocznej historii przeszedł Bartosz Kapustka. Z kolei rok później pierwszym strzelcem był Hubert Adamczyk, a drugą bramkę zdobył Krzysztof Piątek.

Kapustka i Piątek – czy nie tak właśnie mogłaby wyglądać lista życzeń nowego trenera Cracovii na rok 2022?

- To by było marzenie. Ale żyjmy realiami – ucina Jacek Zieliński.

Czy jednak aby na pewno powrót na Kałuży Kapustki nie mieści się w dzisiejszych realiach? - dopytujemy.

- Na razie jest po kontuzji, dochodzi do siebie, więc nie ma tematu. To na razie science-fiction – słyszymy w odpowiedzi.

Od poprzedniej kadencji Zielińskiego minęło raptem 4-6 lat, ale patrząc na obecny skład Cracovii, można doszukać się raptem trzech zawodników z noworocznych składów, którzy pozostali w klubie. I żaden z nich nie stanowi o sile drużyny. To bramkarz Adam Wilk oraz pomocnicy Radosław Kanach i Patryk Zaucha. Owszem, dobrze spisują się w III-ligowych rezerwach, lecz przecież aspiracje mają nieporównanie większe.

- Radkowi kończy się kontrakt w czerwcu, a w tej chwili przegrywa rywalizację z młodszymi zawodnikami, więc trzeba się spokojnie zastanowić, co uczynić. Patryk będzie musiał wskoczyć na właściwe tory, bo już grywał w pierwszej drużynie, ale w innym systemie. W nowym stracił miejsce, ale nadal widzę w nim duży potencjał i czekam na niego – podkreśla Zieliński.

Być może 21-latek z Tarnowa ujawni swój potencjał już podczas zimowych przygotowań.

- 5 stycznia zaczynamy treningi całą drużyną, na początku przez parę dni testujemy się. 15 stycznia wyjeżdżamy na zgrupowanie do Turcji, tam rozegramy cztery sparingi. Dwa z nich są już potwierdzone: z Rapidem Wiedeń i Dynamem Czeskie Budziejowice, dwaj pozostali sparingpartnerzy są w trakcie uzgadniania. Wracamy do kraju 29 stycznia i 5 lutego mamy już pierwszy mecz po zimowej przerwie w ekstraklasie. Jak więc widać, to bardzo krótki okres przygotowawczy, więc nie będzie wiele czasu na testy zawodników, dlatego nie nastawiamy się na nie wiadomo jaką rewolucję. Bardziej chcielibyśmy podnieść jakość w drużynie – kwituje trener Cracovii.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Materiał oryginalny: Trener Cracovii Jacek Zieliński: Podniesiemy jakość drużyny. W sobotę trening noworoczny przy Kałuży - Dziennik Polski

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie