Szlachetna Paczka: skala pomocy może być mniejsza, bo brakuje tysięcy wolontariuszy

Julia Kalęba
Julia Kalęba
W poprzednich edycjach Szlachetnej Paczki w akcję angażowało się od 11 do 13 tysięcy wolontariuszy w całym kraju.
W poprzednich edycjach Szlachetnej Paczki w akcję angażowało się od 11 do 13 tysięcy wolontariuszy w całym kraju. Andrzej Banas/Polska Press
Organizatorzy Szlachetnej Paczki obawiają się, że skala pomocy w 2021 roku będzie znacznie mniejsza niż w poprzednich edycjach akcji. Raporty mówią o kryzysie dobroczynności, psychologowie o wyczerpaniu, a byli wolontariusze narzekają na brak czasu. - Dzisiaj częściej niż "jak" słyszymy "nie wiem" - mówi Joanna Sadzik, prezeska Stowarzyszenia WIOSNA.

FLESZ - Po co nam Polski Ład?

Dobroczynność może znaleźć się w kryzysie – alarmują organizatorzy Szlachetnej Paczki i Akademii Przyszłości, powołując się na dane Raportu o Obojętności. Wynika z niego, że liczba osób angażujących się w wolontariat w ubiegłym roku zmniejszyła się o 30 proc. w porównaniu z czasem sprzed pandemii, a odsetek Polaków wspierających finansowo cele dobroczynne o 20 proc. Tymczasem wolontariusze i darczyńcy to filary obu tych inicjatyw. W efekcie organizujące je Stowarzyszenie WIOSNA przyznaje: brakuje blisko 10 tys. wolontariuszy w kraju i tysiąca w samej Małopolsce.

Chcieliśmy w tym roku dotrzeć do 25 tysięcy domów, w których czekają rodziny. Takie rodziny, które są w kryzysie i potrzebują naszej pomocy. Wydaje nam się, że nie będzie to możliwe - jeden wolontariusz to trzy odwiedzone rodziny, a tych wolontariuszy w Szlachetnej Paczce brakuje 8 tysięcy - mówi Joanna Sadzik, Prezeska Stowarzyszenia WIOSNA.

To dla Szlachetnej Paczki oznacza kolejny kryzysowy moment. Pierwszy poważny kryzys dotknął akcję w 2018 roku po tym, jak na jaw wyszły warunki pracy w Stowarzyszeniu WIOSNA, a księdza Jacka Stryczka, który do tego czasu nim kierował, oskarżono o mobbing. Choć od 2018 roku liczba darczyńców i wspartych rodzin malała, nie zmieniała się jednak liczba osób zaangażowanych w przeprowadzenie charytatywnej akcji. W grudniu 2018 roku „Szlachetna Paczka” podobnie jak rok wcześniej dziękowała 12 tysiącom wolontariuszy, a w 2019 – 11 tysiącom (tak jak w 2016 roku).

Na liczbie wolontariuszy nie odbił się ostatecznie nie tylko kryzys wizerunkowy Stowarzyszenia, ale również początek pandemii. W grudniu 2020 roku w ten sposób w akcję zaangażowało się znów ponad 11 tysięcy osób. Ale teraz może być inaczej. Jak twierdzi Stowarzyszenie WIOSNA, przedłużający się kryzys związany z pandemią i jego konsekwencje sprawiają, że w tej edycji rąk do pracy będzie już znacznie mniej.

Szycie maseczek, robienie zakupów seniorom, rozwożenie obiadów medykom, wyprowadzanie psów sąsiadom – na początku pandemii wielu z nas przejęło się losem potrzebujących. To był nasz zryw, narodowe powstanie przeciw lękowi i bierności. Jak każdy zryw i ten był jednak krótkotrwały. Przez zmęczenie, niepewność, ograniczony czas czy fundusze Polacy obojętnieją na potrzeby najsłabszych - stwierdza w komunikacie Stowarzyszenie WIOSNA, powołując się na dane Raportu o Obojętnieniu.

O wyczerpaniu, niepewności i przedłużającym się lęku mówią również psychologie. Prof. Zbigniew Nęcki mniej niż obojętność na innych zauważa teraz syndrom zmęczenia społecznego przy jednocześnie dużej liczbie akcji charytatywnych.

Generalnie prospołeczność w Polsce jest bardzo rozbudowana i ludzie reagują na potrzeby innych. Jednak ta chmura wirusa zaczepia także o nasze zachowania społeczne i publiczne. Żyjąc pod nią już jakiś czas, jesteśmy zmęczeni stałym zagrożeniem, obawą przed kolejnymi falami wirusa, a to rzeczywiście może być źródłem wycofania z relacji społecznych i tym samym zobojętnienia na to, co się dzieje obok. Stres ma trzy główne fazy – alarmową, dostosowania i wyczerpania. I my jesteśmy już na końcu, bo trwa to zbyt długo - mówi.

Z Raportu o Obojętnieniu wynika, że tylko co dziesiąty badany ocenia swoje samopoczucie związane z życiem w zmienionej rzeczywistości jako stosunkowo dobre, a wiosną tego roku aż siedmiu na dziesięciu badanych nadal czuło się zaniepokojonych sytuacją związaną z koronawirusem.

Spadek zainteresowania wolontariuszy udziałem w takich akcjach może być więc częściowo związany z COVID-em. Ale może też wynikać z wielu różnego rodzaju akcji humanitarnych, w które można się teraz zaangażować. Jest bardzo duża oferta działań, w których uczestniczą darczyńcy, a dobre chęci rozkładają się pomiędzy wiele podmiotów. Jest różnica między rozlaniem zbiornika wody do dziesięciu i do stu naczyń

- dodaje psycholog społeczny Zbigniew Nęcki.

Tymczasem w samej Szlachetnej Paczce potrzeba 14 tysięcy wolontariuszy, którzy pójdą odwiedzić 25 tysięcy domów, by ostatecznie przynajmniej 14 tysięcy potrzebujących rodzin otrzymało pomoc w postaci paczki. Do tylu domów Szlachetna Paczka dotarła w dwóch poprzednich edycjach. Ale z obecną liczbą wolontariuszy pomoc mogłoby otrzymać jedynie 8 tys. rodzin - to 60 proc. mniej niż przed rokiem.

Rok temu było łatwiej. Mieliśmy bardzo dużo pytań od osób, które się zastanawiały, czy mogą zostać wolontariuszami. Pytali, w jaki sposób będziemy zabezpieczeni przed koronawirusem, czy magazyn w Weekend Cudów będzie działał jak zawsze, czy z dużą liczbą osób będą musieli się spotkać. I mimo tych niepokojów widzieliśmy, że wiele osób się tym interesowało, tylko zastanawiało się, jak to będzie wyglądało. Dzisiaj częściej niż "jak" słyszymy "nie wiem" - mówi Joanna Sadzik.

Prezeska Stowarzyszenia podkreśla, że brak zdecydowania może się wiązać również z większym obciążeniem kobiet w czasie pandemii, które stanowią 80 proc. wolontariuszek. Z Raportu o Obojętnieniu wynika, że ponad trzy razy więcej kobiet niż mężczyzn zrezygnowało z pracy w związku z koniecznością opieki nad dziećmi w czasie pandemii.

Kobietom ciężej zdecydować się na wolontariat, bo nie mają pewności, co będzie, czy nie będą musiały poświęcić swojego czasu na naukę zdalną z dziećmi czy opiekę osobami starszymi w rodzinie. Do tego dochodzi również niepewność studentów. Niektóre uczelnie dopiero teraz informują, jak będzie wyglądać rok akademicki. Nic dziwnego, że studentom trudno zdecydować się na wolontariat, jeśli nie wiedzą, gdzie będą mieszkać - przyznaje Joanna Sadzik.

Trudno więc zarówno o nowych wolontariuszy, jak również zaangażowanie tych, którzy działali w ostatnich latach. Wielu z nich włączyło się w Paczkę w trakcie studiów. Teraz mówią o przeprowadzkach, sztywnych godzinach pracy i nowych obowiązkach.

Głównym problemem jest kurczący się czas. Wielu moich znajomych skończyło studia, podjęło nową pracę, co w połączeniu z dodatkowymi obowiązkami czy pasjami uniemożliwia zaangażowanie się w wolontariat. Sam borykam się z tym samym problemem - komentuje Tomek, który był wolontariuszem podczas ostatnich czterech edycji. - Gdyby doba była z gumy, bardzo chętnie kontynuowałbym swoją paczkową misję, ale niestety w tym roku muszę ograniczyć się do mniej czasochłonnych form pomocy - przygotowywania paczek jako darczyńca.

Podobne słowa słyszę od Ani z Krakowa, wolontariuszki, która wzięła udział w siedmiu poprzednich edycjach Szlachetnej Paczki:

W tym roku nie podejmę roli wolontariusza i bardzo tego żałuję. Muszę mierzyć siły na zamiary. Rozpoczęcie nowej pracy, wyprowadzka z domu, studia podyplomowe - to wszystko sprawia, że brakuje czasu. Ale to nie znaczy, że nie mam dalej kontaktu z rodzinami, którym pomogliśmy. Jesteśmy w ciągłym kontakcie. Staram się ich wspierać i kibicować im w wychodzeniu na prostą. Dodatkowo nie wyobrażam sobie nie pomagać podczas Weekendu Cudów! To już tradycja, że wszyscy znajomi i rodzina angażują się w pomoc i w bycie darczyńcami.

Jak wyliczają organizatorzy Szlachetnej Paczki, aby w województwie małopolskim pomóc podobnej liczbie rodzin jak w roku ubiegłym, wciąż brakuje jeszcze 702 wolontariuszy. W całej Polsce - 8 tysięcy. Natomiast Akademia Przyszłości potrzebuje jeszcze w Małopolsce 243 wolontariuszy, a niemal 2 tysięcy w skali kraju. - Każdy może zostać wolontariuszem. Liczy się każde zgłoszenie - apeluje Stowarzyszenie WIOSNA.

Żeby nim zostać, należy wejść na stronę www.superw.pl i wypełnić formularz zgłoszeniowy.

Wideo

Materiał oryginalny: Szlachetna Paczka: skala pomocy może być mniejsza, bo brakuje tysięcy wolontariuszy - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie