Szkoły szykują się na powrót uczniów w czerwonych strefach koronawirusa. Lekcje tylko w jednej sali, na przerwę tylko w maseczkach

Monika Chruścińska-Dragan
Monika Chruścińska-Dragan

Wideo

Zobacz galerię (2 zdjęcia)
Podział województwa na strefy ze względu na zagrożenie transmisją koronawirusa raczej nie pokrzyżuje powrotu dzieci i młodzieży do szkół. Zarówno w czerwonych, jak i żółtych powiatach, podobnie jak w całej Polsce, uczniowie i nauczyciele szykują się do stacjonarnej pracy. Ministerstwo Edukacji Narodowej nie przewiduje automatycznego zamykania placówek w strefach najbardziej zagrożonych epidemią. To do dyrektorów szkół należą decyzje, czy z uwagi na sytuację epidemiologiczną wprowadzić w szkołach system zmianowy, zawiesić wszystkie zajęcia lub tylko dla poszczególnych klas i przejść na zdalne nauczanie.

Powrót uczniów do szkół został obwarowany dostosowaniem placówek do wytycznych sanepidu i resortu edukacji. Sytuację nieco skomplikowało wprowadzenie w niektórych powiatach dodatkowych restrykcji związanych ze stanem epidemii, w tym dziewięciu z woj. śląskiego. Powiaty te zostały podzielone na dwie strefy - czerwoną (z bardziej restrykcyjnymi obostrzeniami) i żółtą. Toteż MEN wydał na tę okoliczność pięć rozporządzeń, które mają przygotować szkoły i placówki edukacyjne do pracy w sytuacji zagrożenia epidemicznego. W praktyce jednak to na dyrektorach szkół spoczął obowiązek dostosowania placówek do realiów pandemii.

Czytaj także

Do Kuratorium Oświaty w Katowicach do środy, 19 sierpnia, nie wpłynęło ani jedno zawiadomienie o planowanym zawieszeniu zajęć w szkołach. - Od 1 września każda taka decyzja musi zostać skonsultowana z Państwowym Powiatowym Inspektorem Sanitarnym, którego opinia jest wiążąca - przypomina Anna Kij, dyrektorka wydziału jakości edukacji śląskiego kuratorium. Jak zatem będą funkcjonowały szkoły w poszczególnych strefach?

Jedna sala na klasę, dzielone przerwy, nauka zmianowa

W strefie czerwonej nie można organizować wycieczek szkolnych i imprez masowych w szkołach. Resort zalecił także wprowadzenie badania temperatury u osób wchodzących do placówek. Na jedną klasę powinna przypadać jedna sala, a przerwy w miarę możliwości powinny zostać tak zorganizowane, aby uczniowie mieli możliwość zachowania bezpiecznego dystansu. - Na przykład na jedną przerwę mogłaby wychodzić tylko część klas. Najlepiej gdyby te przerwy odbywały się na świeżym powietrzu, zalecamy częste wietrzenia sal - proponowała podczas konferencji prasowej Izabela Kucharska, zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego. Dyrektorzy mogą także wprowadzić np. naukę w trybie zmianowym, aby ograniczyć tłok rodziców i uczniów w szatniach czy wprowadzić więcej tzw. przerw obiadowych.

Nie przeocz

Bez względu na kolor strefy, do szkół mogą uczęszczać jedynie zdrowi, bez objawów chorobowych sugerujących infekcję dróg oddechowych. Tak uczniowie, jak i nauczyciele są zobowiązani przestrzegać zasad higieny - muszą często myć ręce, unikać dotykania oczu, nosa i ust, a osoby trzecie przychodzące do placówek - koniecznie zakrywać usta i nos. Uczniowie nie muszą zakładać maseczek, a nauczyciele, jeśli będą chcieli, mogą chodzić w nich lub w przyłbicach.

Zalecone jest mycie i dezynfekowanie łazienek i innych pomieszczeń wspólnie użytkowanych czy ustalenie dwudniowej kwarantannę dla książek wypożyczanych z biblioteki. W każdej placówce musi powstać także izolatorium, gdzie trafiać będą dzieci z gorączką. Tam zaczekają na rodzica, który je zabierze.

Generalne założenie jest takie, że dzieci i młodzież od września wracają do szkół. Nikt jednak nie ma wątpliwości, że to tylko kwestia czasu, kiedy trzeba będzie przejść na kształcenie zdalne lub hybrydowe - gdy np. jedni uczą się w szkole, drudzy w domu, a potem zmiana. Bo i taką możliwość przewidują nowe przepisy.

W przypadku wystąpienia zagrożenia epidemiologicznego – gdy uczeń lub grupa dzieci zostaną poddani kwarantannie – dyrektor szkoły będzie mógł zawiesić prowadzenie zajęć w formie stacjonarnej i wprowadzić właśnie kształcenie mieszane lub zdalne. Jednak tylko po pozytywnym zaopiniowaniu decyzji przez sanepid i za zgodą organu prowadzącego, a więc samorządu.

Przerwy w maseczkach, wszystkie lekcje w jednej sali

Tyle w teorii, a jak do nowego roku szkolnego przygotowują się w szkołach? W Rybniku, który objęty jest czerwoną strefą, do 19 sierpnia potwierdzono 1 516 zakażeń, z czego większość dotyczy górników i ich rodzin. W mieście pracują dwie kopalnie i kolejne dwie w okolicy. Urzędnicy rybnickiego magistratu nie mają wątpliwości, że jeśli tylko będą kontynuowane badania przesiewowe wśród górników, to liczba zakażonych będzie rosnąć i w końcu zakłóci to sprawne działanie szkół i przedszkoli. Niemniej miasto nastawia się, że od września wszystkie szkoły rozpoczną pracę stacjonarnie z zachowaniem reżimu sanitarnego.

– Zaleciliśmy dyrektorom, aby uczniowie w czasie przerw na korytarzach nosili maseczki, a lekcje w klasach wczesnoszkolnych rozpoczynały się o innych godzinach niż w pozostałych, aby uniknąć gromadzenia dzieci – opowiada Agnieszka Skupień, rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta w Rybniku. Ponadto to nauczyciele będą przechodzić z klasy do klasy, a nie uczniowie z pracowni do pracowni. – Wyjątkiem, z wiadomych względów, będą oczywiście pracownie informatyczne i sale gimnastyczne – zaznacza Skupień. Urzędnicy zalecili także, aby nauczyciele pracowali w maseczkach lub przyłbicach, a pedagodzy powyżej 60. roku życia nie dyżurowali na przerwach.

Musisz to wiedzieć

Nauczanie hybrydowe? Karkołomne rozwiązanie

– W razie wystąpienia zagrożenia epidemiologicznego w szkole będziemy dążyć do tego, aby zawieszać zajęcia poszczególnych grup i klas, a nie całych szkół. Oczywiście w zależności od tego, jaką opinię wyda powiatowy inspektor sanitarny – podkreśla rzeczniczka rybnickiego magistratu.

Małgorzata Wróbel, dyrektorka IV LO im. Mikołaja Kopernika w Rybniku zapewnia, że szkoła jest już wyposażona w środki dezynfekcyjne, zamówiła także w ministerstwie dodatkowe płyny i maseczki. Zapowiada, że w jej szkole uczniowie poszczególnych klas będą praktycznie przebywać cały dzień w jednej sali lekcyjnej. – Będą zmieniali sale tylko na zajęcia w grupach. W przypadku mojego liceum są to języki obce, informatyka i w-f. Poza tym uczniowie będą siedzieli w jednej sali, w czasie przerw też. Wychodzić będą praktycznie tylko wówczas, gdy będzie to konieczne np. w celu skorzystania z toalety – opowiada.

Dodatkowo na korytarzach nauczyciele w czasie przerw będą pilnowali, żeby młodzież się nie gromadziła w większych grupach. Czy to wystarczy? – Czas pokaże, jak to się sprawdzi. Nie ukrywam, że jesteśmy pełni obaw, ale staramy się przygotować do roku szkolnego jak najlepiej. Wszyscy chcą już wrócić do pracy w szkole. Ja chcę mieć kontakt z młodzieżą, pozostali nauczyciele też. Myślę, że uczniowie również – mówi Wróbel.

Proponowane przez MEN kształcenie hybrydowe nie wchodzi w Rybniku w grę. – Nie widzimy realnych szans jego realizowania. Jak nauczyciel, który jest w szkole, ma mieć zajęcia z klasą i jednocześnie prowadzić lekcje zdalne? Ma przecież siatkę godzin ustaloną nie pod zachorowalność w danych klasach, ale pod wcześniej ustalony plan lekcji. Naszym zdaniem wprowadzenie nauczania hybrydowego byłoby niezwykle trudne, wręcz karkołomne – ocenia Skupień.

Na powrót uczniów do szkół szykują się także placówki w Cieszynie, który znajduje się aktualnie w żółtej strefie. W Rudzie Śląskiej, gdzie obowiązuje z kolei czerwona strefa, urzędnicy wydziału oświaty z podjęciem ostatecznych decyzji czekają jeszcze na rozwój wypadków. Kluczowy będzie najbliższy komunikat resortu zdrowia dotyczący podziału powiatu na strefy większego ryzyka.

– To, jak będzie wyglądał powrót dzieci do szkół zależy przede wszystkim od kolejnego komunikatu Ministerstwa Zdrowia i utrzymaniu lub zdjęciu Rudy Śląskiej z listy miast, które znajdują się w czerwonej strefie – mówi Krzysztof Piecha z Urzędu Miasta w Rudzie Śląskiej.

Ostatecznej decyzji nie podjęto jeszcze w Wodzisławiu Śląskim. – Jako gmina, pracujemy nad ustaleniem ścieżki postępowania i jesteśmy w trakcie analizowania różnych rozwiązań. W przypadku wprowadzenia tradycyjnego modelu nauczania, w placówkach oświatowych będą wprowadzone dodatkowe procedury i obostrzenia w celu zapewnienia bezpieczeństwa uczniom i pracownikom – zapewnia Mateusz Jamioła z Urzędu Miasta w Wodzisławiu Śląskim.

Jemioła podkreśla, że wytyczne podane przez MEN i GIS nie uspakajają i zwraca uwagę, że rozporządzenia poddane do konsultacji powinny pojawić się dużo wcześniej, a nie dwa tygodnie przed rozpoczęciem roku szkolnego. – Ponadto, podział kraju na strefy skutkuje powstaniem nowych wątpliwości i szeregu nowych pytań o organizację pracy placówek w tych strefach. Wodzisław Śląski znajduje się aktualnie na liście czerwonych stref, ale to się w każdej chwili może zmienić – mówi Jemioła.

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3