Strajk kobiet na ulicach Krakowa. Protesty sparaliżowały całe miasto. "Nie mamy nic do stracenia!" [ZDJĘCIA]

Marcin Banasik
Marcin Banasik
Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Kraków opanowały protesty osób oburzonych decyzją Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zaostrzenia przepisów aborcyjnych. W niedzielę manifestacje wymierzone przeciwko partii rządzącej i kościołowi odbywały się w całym kraju. Tak było też pod krakowską kurią. W poniedziałek protestujący zorganizowali przejazd samochodów oraz rowerów i zablokowali ulice. Do wydarzeń odniósł się metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski: „Mamy do czynienia z agresją niespotykaną w Polsce, gdzie narusza się świętość kościołów”. Obronę świątyń zapowiedzieli narodowcy, którzy powołują Straż Narodową.

Protest kobiet w Krakowie

- Ludzie protestują, bo mamy kompletny klincz bezprawia w Polsce i to się ma skończyć. I to nie jest tak, że poprostujemy i pójdziemy do domu. Naprawdę większość osób nie ma już nic do stracenia – wyjaśniła Marta Lempart, liderka Strajku Kobiet w radiu TOK FM.

W poniedziałek po południu w Krakowie rozpoczął się kolejny protest kobiet oburzonych decyzją Trybunału Konstytucyjnego. W całym mieście słychać było klaksony. Manifestacja miała formę przejazdu samochodowego i rowerowego. Kobiety i popierający je mężczyźni ruszyli z kilku punktów miasta jednocześnie: spod centrum handlowego M1, Castoramy Bronowice, z Tesco Kapelanka i spod centrum handlowego Kaufland w Prokocimiu. Pojazdy zablokowały ruch w mieście.

To była kolejna forma protestów, które są reakcją na decyzje Trybunały konstytucyjnego. Przypomnijmy, że w czwartek TK orzekł, iż aborcja ze względu na bardzo ciężkie wady rozwojowe jest niezgodna z Konstytucją RP. To spowodowało rosnącą falę manifestacji w całym kraju.

W niedzielę doszło do tego w kraju, że protestujący wchodzili do kościołów i zakłócali przebieg mszy św., pojawiły się też napisy, w tym z wulgarnymi hasłami na świątyniach.

Pod krakowską kurią i papieskim oknem przy ul. Franciszkańskiej doszło do zdarzeń wymownych - tam, gdzie kiedyś wierni spotykali się z papieżem Janem Pawłem II, a także opłakiwali jego śmierć, krakowski metropolita Marek Jędraszewski usłyszał pod swoim adresem "wyp...!". Z kilkunastu tysięcy gardeł.

Do protestów odniósł się abp Jędraszewski w oświadczeniu przekazanym mediom. - Mamy do czynienia z agresją niespotykaną w Polsce, gdzie narusza się świętość kościołów - mówi metropolita krakowski.

Abp Jędraszewski dodał, że osobiście jest bardzo przejęty zniszczeniem plenerowej wystawy z okazji 100-lecia urodzin Jana Pawła II prezentowanej na krakowskich Plantach nieopodal kurii.

- Zwłaszcza uderzyły mnie napisy i znaki na dwóch planszach. Pierwsza to stare zdjęcie, kiedy mama przyszłego papieża trzyma swoje dziecko na kolanach i tam został umieszczony napis „piekło kobiet”. Boże, gdyby pani Emilia nie chciała urodzić dziecka, a jej ciąża była zagrożona, nie mielibyśmy kogoś tak wielkiego, najwspanialszego z rodu Polaków w całych naszych dziejach, nie mówiąc o dziejach świata i Kościoła - powiedział metropolita krakowski.

Arcybiskup mówił, że "oburza go także umieszczenie znaku, jakim posługiwali się esesmani, na zdjęciu przedstawiającym modlącego się Jana Pawła II". - To świadczy o tym, że coś pęka w naszym społeczeństwie. Dzieje się coś bardzo niedobrego. To musi być przedmiotem namysłu ze strony wszystkich, by ratować najbardziej zdrową tkankę polskiego narodu - zaznaczył abp Jędraszewski.

Uczestnicy protestów skandują: „To jest wojna!”. Na manifestacje z takimi hasłami i wtargnięcia do kościołów zareagowali narodowcy. Stowarzyszenie Marsz Niepodległości powołuje Straż Narodową, która ma m.in. bronić kościołów przed atakami protestujących. Narodowcy w Krakowie zaczęli zwoływać się za pomocą Facebooka do patrolowania świątyń i plakatowania miasta.

- Lewactwo wrzeszczy, że to wojna. Owszem, to jest wojna. Przyjmujemy, że od dziś jesteśmy w stanie wojny i cały wysiłek przekładamy na ten front. Czas pokoju i tolerowania barbarzyńców minął – podkreślił Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości.

Manifestacje odbywają się w czasie, kiedy obowiązują rygorystyczne obostrzenia ze względu na epidemię koronawirusa. Zakazują one m.in. spotkań większych niż pięć osób. Mimo, że krakowskie protesty z powodu obostrzeń były nielegalne policja nie wystawiła ani jednego mandatu za uczestnictwo w zgromadzeniu.

- W przypadkach kiedy mamy do czynienia z kilkutysięczną, nielegalną manifestacją policjanci nie mają fizycznej możliwości karania za wykroczenie. Funkcjonariusze muszą skupić się na bezpieczeństwie ludzi - przyznaje Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji.

Kolegium Rektorskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego zwróciło się do władz RP w sprawie wyroku TK. Przedstawiciele UJ w apelu podkreślili m.in. „Ogłoszenie tego wyroku w momencie szczególnego zagrożenia zdrowia i życia Polek oraz Polaków przez gwałtowny rozwój pandemii COVID-19, w chwili, gdy z dnia na dzień dramatycznie wzrasta liczba wykrytych przypadków infekcji i śmierci osób zarażonych koronawirusem Sars-CoV-2, gdy w krytycznej sytuacji znalazła się służba zdrowia - jest skrajnym dowodem braku odpowiedzialności za losy ludzi”.

Strajk kobiet rozlał się na całą Polskę.

Hasła z protestów kobiet. "Nawet mefedron ma lepszy skład ni...

Strajk Kobiet szykuje kolejne formy protestu. W środę ma się odbyć ogólnopolski strajk kobiet. Na piątek planowana jest "jazda na Warszawę" – w założeniu wielka manifestacja w stolicy.

Wideo

Materiał oryginalny: Strajk kobiet na ulicach Krakowa. Protesty sparaliżowały całe miasto. "Nie mamy nic do stracenia!" [ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie