Spór o metro w Krakowie. Prezydent planuje podziemny tramwaj do 2037 roku. Radni proponują kolejne referendum

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Władze Krakowa zdecydowały, by budować premetro. Plan miasta jest taki, by centralny odcinek z tunelem pod centrum został wybudowany do 2033 roku.
Władze Krakowa zdecydowały, by budować premetro. Plan miasta jest taki, by centralny odcinek z tunelem pod centrum został wybudowany do 2033 roku.
Udostępnij:
Na środowej sesji Rady Miasta Krakowa (20 października) przedstawiciele urzędu zaprezentowali plany budowy szybkiego, bezkolizyjnego transportu szynowego w Krakowie. Towarzyszyła temu burzliwa dyskusja. Prezydent Krakowa zdecydował, że pod Wawelem powstanie premetro. Specjaliści przekonują, że tak naprawdę to będzie podziemny tramwaj. Radni przypominają, że w referendum siedem lat temu mieszkańcy głosowali za metrem. Nie jest wykluczone, że w przyszłym roku odbędzie się kolejne referendum w tej sprawie.

Radni zwracają uwagę, że plany miasta dotyczące podziemnej komunikacji nie są zgodne z referendum z maja 2014 r., w którym krakowianie w głosowaniu opowiedzieli się za budową metra. Powołują się na ekspertów w dziedzinie transportu, którzy wskazują, że de facto w Krakowie proponuje się nawet nie premetro (z wagonami, które będą jeździć znacznie szybciej od tramwajów), a rozbudowę sieci tramwajowej z podziemnymi tunelami.

- Klub Prawa i Sprawiedliwości jest za tym, za czym głosowali mieszkańcy w referendum, czyli za budową metra - podkreślił Włodzimierz Pietrus, szef klubu PiS w RMK.

- Był taki wiersz Jana Brzechwy, mówiący o tym, że kucharz włożył do brytfanny kaczkę, lecz zdębiał, obiad podając, bo z kaczki zrobił się zając. W tym przypadku z metra zrobił się tramwaj, częściowo podziemny, ale też jeżdżący już częściowo po istniejących torach. Jest pytanie, czy takie przedsięwzięcie rozwiąże problemy Krakowa. W moim odczuciu i wielu osób tak się nie stanie - dodał Michał Drewnicki (PiS), wiceprzewodniczący RMK.

Zaznaczył, że mimo budowy nowych linii tramwajowych i zwiększeniu częstotliwości kursowania tramwajów i autobusów, wzrósł udział ruchu samochodowego w Krakowie. - Jest więc pytanie, czy proponowane rozwiązanie nie jest brnięciem w ślepy zaułek. Poza tym premetro z samej nazwy powinno być wstępem do budowy metra. Ale zdaniem ekspertów nie ma możliwość przebudowy tunelu tramwajowego, tak by w przyszłości mogło tam jeździć metro. Używanie słowa "premetro" jest więc manipulacją. Brak metra i postawienie na tramwaj to jest zamknięcie miasta na rozwój - podkreślił Michał Drewnicki.

Radny Jakub Kosek (PO, Koalicja Obywatelska) skomentował: - Ze zdumieniem oglądam prezentacje dotyczące podziemnej komunikacji. Zobowiązanie miasta wobec mieszkańców mówiło o metrze a nie o innych wariantach. Mam wrażenie, że brakuje wizji i odwagi. Metro może zrewolucjonizować miasto. Porównanie tramwaju do metra, to jak porównanie roweru do samochodu. Nie zagłosuję za żadnym projektem, który ma być karykaturą metra. Szkoda wydawać pieniądze, by zrobić coś na wzór tramwaju w tunelu pod Dworcem Głównym, gdzie pojazdy jeżdżą z taką prędkością, że jakby ktoś dobrze pobiegł to będzie szybciej na drugim końcu tunelu.

Nie wszyscy radni mieli podobne zdanie. - To fachowcy powinni decydować o tym, jak powinien wyglądać rozwój transportu w mieście. Zdecydowana większość z nich, powołując się na prognozy liczby pasażerów, twierdzi, że w Krakowie nie ma potrzeby budowy metra – przekonywał Łukasz Wantuch z prezydenckiego klubu „Przyjazny Kraków”.

Przypomniał, że w 2014 r. przeprowadzono referendum w sprawie organizacji igrzysk zimowych w Krakowie w 2022 r. O referendum apelowali przeciwnicy igrzysk. Początkowo prezydent Krakowa się nie zgadzał na nie, ale ostatecznie zdecydował się na takie rozwiązanie. Z inicjatywy radnych Platformy Obywatelskiej (rząd PO wraz z miastem forsował organizację igrzysk zimowych) dołożono trzy inne pytania, w tym dotyczące budowy metra. - To nie było poprzedzone odpowiednią dyskusją. Ale wtedy zrobiono na złość prezydentowi, największy klub w radzie miasta uznał, że my jesteśmy twardsi i mądrzejsi. Dziś ponosimy konsekwencje, wydajemy miliony na opracowania, kombinujemy z premetrem - mówił radny Łukasz Wantuch. - Nie ma metra w Krakowie i nie będzie w najbliższych 20-30 latach, ponieważ potoki pasażerskie nie uzasadniają tego, by realizować taką inwestycję. Do tego dochodzą gigantyczne koszty utrzymania metra. Potrzebne jest radykalne rozwiązanie tego problemu i zadanie jeszcze raz pytania o metro w referendum.

Radni już podjęli działania w celu utworzenie zespołu, który przygotuje pytania do kolejnego referendum w Krakowie, jakie mogłoby się odbyć w przyszłym roku.

Władze Krakowa zdecydowały, by budować premetro. Plan miasta jest taki, by centralny odcinek z tunelem pod centrum został wybudowany do 2033 roku.
Władze Krakowa zdecydowały, by budować premetro. Plan miasta jest taki, by centralny odcinek z tunelem pod centrum został wybudowany do 2033 roku. Szybki Transport Miejski

- Wynik referendum z 2014 roku został zignorowany. Studium wykonalności dla bezkolizyjnego transportu bardziej skupiło się na kosztach, a nie na korzyściach. W Krakowie dominuje transport samochodowy. Średnia prędkość aut to ok. 30 km/h, dla tramwajów wynosi maksymalnie 18-19 km/h, metro warszawskie jeździ z prędkością ok. 40 km/h, ale zmierzają tam do tego, by jeździło 50 km/h. Chcemy by jak najwięcej osób przesiadło się z aut do transportu publicznego. Jeżeli nie będzie metra, to nikt jednak nie będzie się przesiadał – przekonywał Stanisław Albricht ze Stowarzyszenia Metro dla Krakowa.

Wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig wyjaśnił: - W transparentny sposób został wybrany wykonawca Studium i nie spędzał czasu paląc papierosy i pijąc kawę. Praca została zrecenzowana przez naukowców z Politechniki Krakowskiej i Uniwersytetu Ekonomicznego. Na stole leży dokument, zweryfikowany. Nie chcę nikogo urazić, ale niektóre wypowiedzi przypominają film "Poszukiwany, poszukiwana", w którym Jerzy Dobrowolski przestawiał blok w miejsce jeziora. Rozumiem brak satysfakcji, że nie będziemy się przemieszczać metrem jak w Rzymie, Paryżu, Londynie, czy innych miastach. Intuicyjnie możemy podejmować decyzje w przypadku budowy chodników, oświetlenia, poszerzenia pasa zieleni, ale nie w przypadku wydatkowania tak dużych środków. Musicie się państwo pogodzić, że do 2023 roku, czyli do końca tej kadencji pod decyzją inną niż budowa premetra się nie podpiszę.

Radny Michał Drewnicki odpowiedział: - Był też inny film - "Miś". Jest pytanie, czy przygotowane studium nie jest misiem na miarę naszych możliwości. Jest też pytanie, czy ten dokument jest na temat, bowiem miał dotyczyć metra, a proponuje się tramwaj. Jak ktoś wykonuje studium dla lotniska dla samolotów, to nie może nagle zrobić studium dla lotniska dla balonów.

Przypomnijmy, że Studium dla budowy szybkiego, bezkolizyjnego transportu szynowego w Krakowie na zlecenie miasta, za ponad 9,4 mln zł, wykonała firma ILF Consulting Engineers Polska z Warszawy. W ramach opracowania rozpatrzono 7 przebiegów tras. Każdy z wariantów analizowany był pod kątem 6-7 opcji. Brano pod uwagę różne środki transportu: metro, premetro, szybki tramwaj.

Spór o metro w Krakowie. Prezydent planuje podziemny tramwaj do 2037 roku. Radni proponują kolejne referendum

Wykonawcy studium ocenili, że atrakcyjną formą byłby wariant metra, jako rozwiązanie szybkie i bezkolizyjne. Uznali jednak, że taka propozycja nie wpisuje się w aktualne założenia planu finansowego miasta.

Na początku czerwca tego roku prezydent Krakowa zaprezentował Studium i przyznał, że miasto bierze pod uwagę budowę premetra ze Wzgórz Krzesławickich do ul. Jasnogórskiej z tunelem pod centrum miasta. Prezydent zaznaczył, że koszt budowy premetra szacowany jest na ok. 5,8 mld zł (odcinek centralny za ok. 2,6 mld zł), przy blisko 12 mld zł w przypadku metra. W przypadku metra przejazd całej trasy z Nowej Huty do Bronowic zająłby ok. 33 minut, a w wariancie z premetrem to ponad 46 minut.

Ze studium wynika, że cała rekomendowana linia premetra od ul. Jasnogórskiej do Wzgórz Krzesławickich miałaby powstać do 2037 r. W sumie trasa miałaby długość 21,82 km. Zaplanowano 32 przystanki i dwa podziemne odcinki: centralny o długości 5,59 km (przystanki: rondo Polsadu, rondo Młyńskie, Olsza, rondo Mogilskie, Dworzec Główny, Stare Miasto, AGH) i w części zachodniej o długości 1,01 km (wzdłuż ul. Armii Krajowej od os. Widok do ronda Ofiar Katynia). W części wschodniej powstałby też odcinek nadziemny o długości 1,37 km (między przystankami os. Oświecenia – ul. Wiślicka).

Spór o metro w Krakowie. Prezydent planuje podziemny tramwaj do 2037 roku. Radni proponują kolejne referendum

Miasto przygotowało już materiały do przetargu w sprawie decyzji środowiskowej dotyczącej budowy premetra. Realizacja pierwszego etapu, obejmującego odcinek centralny (od ul. Piastowskiej do ronda Generała Maczka) o długości ok. 10,5 km (w tym tunel o długości ok. 5,6 km z siedmioma przystankami podziemnymi oraz odcinek estakadowy z dwoma przystankami nadziemnymi), jest przewidywana na lata 2024-2033.

Spór o metro w Krakowie. Prezydent planuje podziemny tramwaj do 2037 roku. Radni proponują kolejne referendum

FLESZ - Najdłuższy tunel w Polsce gotowy

Wideo

Materiał oryginalny: Spór o metro w Krakowie. Prezydent planuje podziemny tramwaj do 2037 roku. Radni proponują kolejne referendum - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie