Słynna krakowska legenda. Wspominamy wróżkę Dzidziannę spod Sukiennic

red.
W jej przypadku jedno było pewne - to, że spotkasz ją przy Sukiennicach. Od lat 80. wróżyła mieszkańcom miasta i turystom w podcieniach. Kolorowa wróżka Dzidzianna Solska już na zawsze została symbolem Krakowa i mimo że już od kilku lat jej z nami nie ma, krakowianie nadal ciepło ją wspominają.

Mówiło się, że w latach młodości była wspaniałą modelką na ASP, a Ksawery Dunikowski gonił ją nagą po Sukiennicach. Byli też tacy, którzy sądzili, że jest wnuczką Ludwika Solskiego, słynnego aktora.

Kiedy spotkała się z naszą dziennikarką mówiła "Rynek Główny to ja mam wykupiony do śmierci".

Co komu wywróżyła? Czy miała rację? Zobaczcie, jak krakowianie wspominają jedną z najbardziej barwnych postaci w historii Krakowa.

Zobacz także:

Co w Polsce drożeje najszybciej?

Wideo

Materiał oryginalny: Słynna krakowska legenda. Wspominamy wróżkę Dzidziannę spod Sukiennic - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Smok

W latach 60/70 Kraków miała i inne postaci. Stary człowiek na pocz. Floriańskiej z tobołkami i drabiną. Skrzypek Rom, inwalida, geniusz muzyczny, grający przy bramie Floriańskiej. Pan stojący na rogu Szewskiej i Jagiellońskiej, grający (okropnie) na skrzypkach-zabawce. A Biała Dama z pl. Mariackiego z lat 90tych? Warto opisać.

Dodaj ogłoszenie