SHERP pokazał swe możliwości na Jeziorze Rożnowskim. Czy wykorzystają je strażacy?

Stanisław Śmierciak
Stanisław Śmierciak
SHERP w akcji na Jeziorze Rożnowskim KM PSP Nowy Sącz
Zaledwie kilka dni temu sądeccy strażacy mieli olbrzymie trudności w dotarciu do rannego mężczyzny, który runął w przepaść nad brzegiem Jeziora Czchowskiego. Czy tamta akcja byłaby łatwiejsza i szybsza, gdyby dysponowali unikatowym pojazdem SHERP? Jak taki wszędołaz radzi sobie w każdym terenie, mogli sprawdzić we wtorek, 23 lutego 2021 r., podczas prezentacji supermaszyny w rejonie miejscowości Tęgoborze. Na lądzie, na lodzie i na wodzie Jeziora Rożnowskiego.

SHERP pokazał swe możliwości na Jeziorze Rożnowskim

We wtorek 23 lutego 2021 r. oficerowie z Małopolskiej Komendy Wojewódzkiej PSP, a także kilku komend miejskich i powiatowych z województwa małopolskiego mieli okazję dobrze poznać możliwości, jakie daje w trudnych akcjach unikatowy pojazd ratowniczy ATV SHERP.

Ten czterokołowy brzydal, o wręcz nieograniczonej zdolności poruszania się w każdym terenie i w każdych warunkach, sprawdził się już w działaniach strażaków w innych rejonach Polski. Zwłaszcza na bagnach i rozlewiskach. Skonstruowany i wytwarzany na Ukrainie przypadł do gustu Rosjanom oraz Amerykanom i Kanadyjczykom. Może być w akcji nieprzerwanie ponad 100 godzin.

Porusza się po każdym rodzaju podłoża - bez trudu pokonuje skały, bagna, piaski, głęboki śnieg, jeździ po lodzie, doskonale pływa na głębokiej wodzie, łatwo pokonuje głazy, zwalone drzewa i inne przeszkody do wysokości 70 cm. Wjeżdża i zjeżdża po stokach o nachyleniu aż 35 stopni. Może tez bezpiecznie jechać w poprzek stoku o spadku 30 stopni. Nie jest szybki. Jedzie 45 km na godzinę na lądzie, a pływa z prędkością 6 km na godzinę. Silnik diesla o pojemności 1500 ccm oraz mocy zaledwie 45 KM jest jednak niezawodny i zużywa bardzo mało paliwa.

Pojazd ma 3.4 m długości, a z przodu prezentuje się kwadratowo (2.52 m szerokości i 2,52 m wysokości. Wysokość może jednak zmieniać się bardzo szybko nawet w czasie jazdy, bo w zależności od potrzeb kierowca reguluje ciśnienie we wszystkich czterech oponach - pływakach.

W przypadku prowadzącego pojazd SHERP określenie kierowca brzmi jednak dziwnie, wręcz niestosownie. Pojazd nie ma bowiem tradycyjnej kierowcy. Są dwa drążki do regulacji prędkości obrotów kół po każdej stronie maszyny. Tak jak w czołgu!

Kabina SHERP-a jest dla dwóch ludzi, ale na jego pokład można zabrać jeszcze cztery kolejne osoby i sporo sprzętu. Dlatego służy on we wszystkie pory roku m.in. ekipom konserwującym rurociągi na Syberii i Alasce czy w kanadyjskiej Tajdze.

SHERP, taki jak zaprezentowane we wtorek na Jeziorze Rożnowskim, nie jest tani. Kosztuje około 100 tys dolarów amerykańskich.

Czy, a raczej kiedy, taki pojazd - wszędołaz zyskają strażacy w Małopolsce jeszcze nie wiadomo. Wiadomo tylko, że na miejsce każdej akcji będzie musiał być dowożony na specjalnej przyczepie samochodowej, gdyż ważący 1.6 tony ATV SHERP nie jest dopuszczony do ruchu na drogach publicznych.

Ten fotoradar łapie tysiąc kierowców dziennie. Zobacz gdzie

Wideo

Materiał oryginalny: SHERP pokazał swe możliwości na Jeziorze Rożnowskim. Czy wykorzystają je strażacy? - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie