ŚDM 2016. Spontaniczne wystąpienie papieża: Pamięć i odwaga! [ZDJĘCIA]

Jan Latała
ŚDM 2016. Papież Franciszek podczas spotkania z wolontariuszami ŚDM zrezygnował z wcześniej przygotowanego przemówienia. Spontanicznie wygłoszone słowa spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem młodych ludzi.

Spotykając się z wolontariuszami i organizatorami w Tauron Arena podziękował im „za wysiłek, wielkoduszność i oddanie", z jakim towarzyszyli i pomagali tysiącom młodych pielgrzymów. Wyraził też wdzięczność za „świadectwo wiary, które w połączeniu z niezliczonymi młodymi z całego świata jest wielkim znakiem nadziei dla Kościoła i świata”. Dodał, że „oddając się z miłością Chrystusowi, doświadczyliście tego, jak cudownie jest zaangażować się w szlachetną sprawę”.

Papież zaznaczył, że przygotował sobie 5-stronicowe przemówienie, „nieco nudne”, które tu zostawi, i będzie mówił z głowy.

Zwrócił uwagę, że przygotowanie ŚDM jest wielką przygodą, wymagającą przybycia, służenia, pracy, a potem pożegnania się, ale najpierw jest przygoda i wielkoduszność. Podziękował wolontariuszom „za godziny modlitwy, wiem bowiem, że te Dni były «zbrojne» wielką modlitwą”, kapłanom, siostrom i braciom zakonnym, którzy im towarzyszyli”.

Papież zapewnił obecnych, że są nadzieją na przyszłość. Dodał jednocześnie, że "jest to jest prawda, ale pod dwoma warunkami”. Pierwszy z nich to pamięć: trzeba zapytać siebie, skąd pochodzę, czy pamiętam o swym narodzie, o swojej rodzinie i całej swej historii. Papież podkreślił, że człowiek, pozbawiony pamięci, nie jest nadzieją na przyszłość.. Dodał, że aby pamiętać, trzeba rozmawiać z dziadkami, rodzicami, który są mądrością narodu.

Drugim warunkiem pozostaje pamięć o teraźniejszości: kim mam być teraz? Trzeba być odważnym, mężnym, nie bać się. „Słyszeliśmy świadectwa, pożegnania, tego naszego kolegi, którego pokonał rak. Chciał być tutaj i nie zdążył, ale miał odwagę, odwagę stawienia czoła i odwagę dalszej walki w jeszcze gorszych warunkach” – przypomniał Franciszek. Dodał, że już go tutaj nie ma, ale zdawał się być nadzieją na przyszłość.

„Co było najpierw? Pamięć. A jeśli ją macie? Odwaga. Bądźcie nadzieją na przyszłość” – życzył papież.

Na zakończenie nawiązał do spotkania za trzy lata w Panamie, zastrzegając się, że nie wie, czy uda się tam, po czym dodał: „Mogę was zapewnić, że Piotr będzie w Panamie i Piotr zapyta was, czy rozmawialiście ze swymi dziadkami i starszymi ludźmi, aby pamiętać, czy mieliście odwagę i męstwo, aby stawić czoła różnym sytuacjom i czy zasialiście coś na przyszłość i będziecie odpowiadać Piotrowi”.

„Niech wam bardzo Bóg błogosławi, dziękuję bardzo za wszystko” – zakończył swą improwizowaną wypowiedź Ojciec Święty.

Następnie odmówił z zebranymi modlitwę Zdrowaś Mario i jeszcze raz poprosił, aby modlić się za niego, po czym udzielił wszystkim błogosławieństwa. Ale za chwilę dodał z uśmiechem: „Byłbym zapomniał, jak to było? Pamięć, odwaga, przyszłość ... nadzieja”.

Zobacz także: ŚDM w Krakowie. Powroty pielgrzymów z Brzegów

źródło:gazetakrakowska.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie