Rusza przegląd "Krótka historia polskiego kina". Na początek "Popiół i diament" w Kinie Pod Baranami, Kika i Agrafka

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
"Popiół i diament"
"Popiół i diament" Materiały prasowe
W lutym w polskich kinach studyjnych rusza przegląd "Krótka historia polskiego kina". Co miesiąc zobaczymy inny klasyczny tytuł. Na początek na duże ekrany trafi ponownie "Popiół i diament" Andrzeja Wajdy. Obejrzymy go 8 lutego o godz. 18.15 w Kinie Pod Baranami, 18 lutego o godz. 16 w kinie Kika oraz 28 lutego o godz. 18 w kinie Agrafka.

Francja rozważa przekazanie Ukrainie czołgów Leclerc

"Krótka historia polskiego kina" to wyjątkowy projekt, który zaprezentuje polską klasykę filmową na dużym ekranie. Począwszy od lutego, w 72 kinach studyjnych w 58 miastach na terenie całej Polski, pokazanych zostanie dziesięć tytułów wyselekcjonowanych przez Dyrektora Artystycznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni Tomasza Kolankiewicza.

Każdy z seansów będzie poprzedzony wykładem przygotowanym przez kuratora przeglądu. Prelekcje przybliżą sylwetki twórców, wprowadzą w tematykę filmu oraz omówią realia polityczno-społeczne jego powstania. Przegląd to unikatowa okazja by najważniejsze polskie filmy obejrzeć na kinowych ekranach w wersji cyfrowo odrestaurowanej. Kolejne tytuły ilustrować będą podszewkę zmian, jakie zachodziły w ciągu kolejnych dekad PRL-u.

- Przegląd zrodził się z... miłości do kina i ogromnej potrzeby przywrócenia na srebrny ekran najwybitniejszych dzieł polskiej kinematografii, które w swoim czasie sprawiły, że polskie kino stało się rozpoznawalne na arenie międzynarodowej. Mamy nadzieję, że nasz wybór przypadnie widzom kin studyjnych do gustu i rozbudzi apetyt na kolejne seanse – mówi Marlena Gabryszewska, prezeska Stowarzyszenia Kin Studyjnych, które jest organizatorem przeglądu.

Cykl otworzą pokazy dramatu "Popiół i diament" w reżyserii Andrzeja Wajdy. Nagrodzony na festiwalu w Wenecji film został entuzjastycznie przyjęty przez polskich i zagranicznych krytyków, którzy w szczególności zwracali uwagę na rolę Zbigniewa Cybulskiego (porównywanego za sprawą swojej przejmującej kreacji do Jamesa Deana) oraz wysokie walory artystyczne dzieła.

"Przepych i bogactwo środków formalnych dochodzi w "Popiele i diamencie" do szczytu, prowadząc do wyrafinowanego, zapierającego dech mistrzostwa. Wajda stawia na szok wzruszenia, bezustannie drażni nerwy, nie traci panowania nad widzem. Film chwyta za gardło, poraża, wstrząsa" - pisała Alicja Helman.

Maciek Chełmicki (Zbigniew Cybulski), młody akowiec otrzymuje rozkaz zastrzelenia sekretarza KW PPR w przededniu zakończenia drugiej wojny światowej. W tym samym czasie poznaje Krystynę (Ewa Krzyżewska), barmankę w hotelu. Rozdarty między poczuciem obowiązku a rodzącym się uczuciem będzie musiał dokonać wyboru. Tej nocy trwa bankiet z okazji zwycięstwa. Poranek okaże się dla bohatera tragiczny w skutkach.

Film Andrzeja Wajdy zapisał się w historii polskiej kultury i światowego kina jako ikoniczny dla "szkoły polskiej" oraz symbol narodowej kinematografii. Mimo że był adaptacją popieranej przez władze Polski Ludowej powieści Jerzego Andrzejewskiego "Zaraz po wojnie" (1947), nie realizował zamówienia władzy, gdyż przeniósł uwagę i sympatię widzów ze starego komunistycznego działacza na młodego akowca, podkreślając tragizm jego losu. Co więcej, zupełnie porzucił socrealizm na rzecz nowej estetyki obrazu, gry aktorskiej, niejednoznacznej oceny moralnej.

Uznany za najlepszy film polski 1958 roku przez redakcję czasopisma "Film", zdobył szereg nagród za granicą: m.in. FIPRESCI w Wenecji (1959), nagrodę Kanadyjskiej Federacji Stowarzyszeń Filmowych w Vancouver (190), nagrody krytyki filmowej w Niemczech Zachodnich i w Czechosłowacji. Reżyser powrócił do bohaterów filmu po 35 latach w filmie "Pierścionek z orłem w koronie" według powieści Aleksandra Ścibora-Rylskiego. "Popiól i diament" zajął 7. miejsce wśród najciekawszych filmów polskich XX wieku w ankiecie "Polityki" w 1999 roku.

Jednym z najbardziej ikonicznych momentów w filmie jest scena z płonącymi na barze kieliszkami. Po projekcji w Kinie Pod Baranami, z biletem z seansu, na (pełnoletnich) widzów czekać będzie kieliszek wódki w barze Aries w Pałacu pod Baranami.

W pozostałe miesiące w ramach przeglądu zobaczymy filmy: "Pociąg" – Jerzy Kawalerowicz (1959), "Do widzenia, do jutra" – Janusz Morgenstern (1960), "Nikt nie woła" – Kazimierz Kutz (1960), "Zezowate szczęście" – Andrzej Munk (1960), "Sanatorium pod klepsydrą" – Wojciech Jerzy Has (1973), "Barwy ochronne" – Krzysztof Zanussi (1976), "Aria dla atlety"­ – Filip Bajon (1979), "Gorączka" – Agnieszka Holland (1981) i "Przypadek" – Krzysztof Kieślowski (1981).

Kuratorem przeglądu i autorem prelekcji przed filmami jest Tomasz Kolankiewicz - filmoznawca i historyk filmu, Dyrektor Artystyczny Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Wykładowca Łódzkiej Szkoły Filmowej i Warszawskiej Szkoły Filmowej. Programer współpracujący z telewizją, festiwalami filmowymi, Nowym Teatrem w Warszawie. Między 2008 a 2017 rokiem redaktor programowy w redakcji filmowej TVP Kultura. Wydawca, reżyser i prowadzący telewizyjnych audycji kulturalnych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Rusza przegląd "Krótka historia polskiego kina". Na początek "Popiół i diament" w Kinie Pod Baranami, Kika i Agrafka - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na krakow.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie