Rosjanin mieszkający w Krakowie chce zorganizować akcję w ramach protestu przeciwko aresztowaniu Aleksieja Nawalnego

Marcin Banasik
Marcin Banasik
Opozycjonista został aresztowany tuż po przylocie do Rosji
Opozycjonista został aresztowany tuż po przylocie do Rosji KIRILL KUDRYAVTSEV/AFP/East News
W sobotę 23 stycznia o godz. 12 w Warszawie odbędzie się akcja "Uwolnić Nawalnego!". Nikita Kuznetsov, Rosjanin na co dzień mieszkający w Krakowie chce zorganizować podobną akcje w stolicy Małopolski. Osoby, które byłyby chętne to solidaryzowania się z aresztowanym rosyjskim opozycjonistą mogą poinformować o swojej gotowości w komentarza na profilu facebookowym Nikity Kuznetsova.

FLESZ - Oto najciekawsze aukcje WOŚP

Aleksiej Nawalny, to główny rosyjski opozycjonista, który mimo grożącego mu niebezpieczeństwa kilka dni temu wrócił do Rosji. Zaraz po wylądowaniu na Szeremietiewie Nawalny mówił: - Nie boję się, to mój kraj, jestem niewinny, a zarzuty, jakie mi stawia władza są bezpodstawne – tak mówił do grupy zwolenników na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo Aleksiej Nawalny.

Po chwili czołowy opozycjonista rosyjski, największy krytyk Władimira Putina rzucił, że idzie do kontroli paszportowej i potem pojedzie do domu. Gdy szedł do pograniczników, ucałował żonę, zniknął i szybko się okazało, że został zatrzymany przez służby.

Federalna służba więzienna poinformowała, że ​​Nawalny został zatrzymany za „wielokrotne naruszenia” wyroku z 2014 roku w zawieszeniu za oszustwa. Dodano, że będzie przebywał w odosobnieniu do czasu orzeczenia sądu. Rozprawę wyznaczono na koniec stycznia, ale w rosyjskich realiach może się ona odbyć choćby w poniedziałek.

Nawalny twierdził, że to wyrok polityczny, a zarzuty bezpodstawne. Podobną opinię wyraził Europejski Trybunał Praw Człowieka. Rosyjskie władze jakby zapomniały, że latem ubiegłego roku Nawalny cudem przeżył zamach, kiedy został potraktowany przez agentów Federalnej Służb Bezpieczeństwa, jak sam mówił, środkiem trującym o nazwie Nowiczok.

Potem cudem udało się uratować mu życie, kiedy zabrano go prywatnym samolotem z Syberii do Niemiec na leczenie. Niemieccy medycy, potem z innych zachodnich krajów, potwierdzili, że Nawalny był ofiarą zamachu, podano mu truciznę o nazwie Nowiczoka.

W niedzielę, po pięciu miesiącach od próby otrucia go i wyleczenia w niemieckiej klinice, wrócił do Rosji, co zresztą wcześniej zapowiadał. - Rosja jest moim domem - podkreślał i pytany, czy bał się powrotu i może myślał o innym wyjściu, wyjaśnił, że się nie boi i jego zwolennicy też nie powinni się bać, a o powrocie do ojczyzny marzył.

AktualniecCzołowy rosyjski opozycjonista został przeniesiony z komisariatu w Chimkach do Moskwy. Tam będzie przebywał do rozprawy sądowej.

Wideo

Materiał oryginalny: Rosjanin mieszkający w Krakowie chce zorganizować akcję w ramach protestu przeciwko aresztowaniu Aleksieja Nawalnego - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie