Rekrutacja 2021 do szkół średnich. Prawie 1600 uczniów w oczekiwaniu na drugą szansę

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Andrzej Banaś
Do 30 lipca absolwenci podstawówek, którzy zakwalifikowali się do przyjęcia do szkół średnich, powinni potwierdzić, że chcą chodzić do tych placówek. W liceach i technikach tymczasem pojawiają się też rodzice kandydatów, którzy nie dostali się do żadnej szkoły - a takich młodych ludzi jest w tym roku prawie 1,6 tysiąca. - Ich cierpliwość jest wystawiana na próbę, bo dopiero 2 sierpnia będzie wiadomo, gdzie zostają wolne miejsca, po czym ruszy rekrutacja uzupełniająca. Ta nieprzyjemna sytuacja, która co roku dotyczy zwykle ponad tysiąca kandydatów, najczęściej wynika ze złej taktyki przyjętej przez uczniów i ich rodziców - mówi nam Jacek Kaczor, dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego im. B. Nowodworskiego w Krakowie.

FLESZ - Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

W tegorocznej rekrutacji na absolwentów szkół podstawowych czekało w krakowskich liceach, technikach i branżówkach łącznie 9 tys. 69 miejsc. Na listach zakwalifikowanych do przyjęcia do szkół - opublikowanych 22 lipca - znalazło się ponad 7,5 tys. osób. Natomiast 1 tys. 594 kandydatów biorących udział w rekrutacji nie zakwalifikowało się do żadnej z samorządowych szkół.

- Na uczniów, którzy nie zostali przyjęci do żadnej ze szkół, w rekrutacji uzupełniającej czeka co najmniej 1500 miejsc w liceach, technikach i szkołach branżowych prowadzonych przez miasto Kraków - zaznacza krakowski magistrat. Urzędnicy podają też, że w liceach do dyspozycji pozostają obecnie 123 wolne miejsca, w technikach - 870, a w szkołach branżowych - 539. Na razie jednak dla wszystkich młodych ludzi, którzy nie dostali się nigdzie, a także dla ich rodziców trwa wojna nerwów, ponieważ dopiero 2 sierpnia będzie wiadomo, gdzie te wolne miejsca są.

Jak komentuje Jacek Kaczor, dyrektor prestiżowego „Nowodworka”, niestety najczęściej kandydaci w rekrutacji (jak i ich rodzice) ujmują w podaniu o przyjęcie zbyt małą liczbę szkół albo wskazują szkoły, odnośnie których przeliczyli się co do swoich możliwości.

- W wielu wypadkach zabrakło wiedzy, że we wniosku powinny być wymienione trzy typy szkół. Najwyżej powinny być szkoły marzeń, czyli takie, co do których zakładam, że może nawet i zabraknie mi punktów, ale trzeba zaryzykować, spróbować. Dalej powinny być szkoły realnych możliwości, czyli to, co wynika z kalkulacji: rok temu był tutaj taki próg punktowy, egzamin poszedł mi tak a tak, mam określone oceny - jest grupa szkół, do których powinienem się dostać. Ale na samym dole we wniosku powinny jeszcze pojawić się szkoły-bezpieczniki, takie, co do których musiałoby się coś nadzwyczajnego wydarzyć, żeby nie udało się tam dostać. Wtedy system rekrutacyjny może jeszcze takiego kandydata gdzieś umieścić, gdy jego kalkulacje zawiodły

- tłumaczy dyr. Jacek Kaczor.

W I LO w tym roku rekordzista wskazał w podaniu o przyjęcie do 27 oddziałów (klas). Dyrektor szkoły podkreśla, że nie tyle liczba jest istotna, co ujęcie we wniosku tych trzech typów szkół, które dają szansę na sukces w rekrutacji.

Jacek Kaczor jednocześnie zaznacza, że pewne rzeczy są nieprzewidywalne - jak np. to, że w tym roku progi punktowe podniosły się. I tak w "Nowodworku" skrajnym przypadkiem jest w obecnej rekrutacji klasa klasyczna (unikatowa w skali kraju, m.in. z regularnymi zajęciami z greki klasycznej, zyskująca na popularności), do której próg okazał się tym razem wyższy aż o 14 punktów. - I jeżeli ktoś ustawił w podaniu tylko trzy-cztery szkoły, w których progi się podniosły - choćby o dwa punkty - to ma problem, też się nie dostał - kwituje dyrektor.

W I LO w tegorocznej rekrutacji najbardziej obleganą okazała się klasa matematyczno-fizyczno-informatyczna - klasa patronacka Katedry Matematyki Obliczeniowej UJ. By zostać jej uczniem, trzeba było mieć minimum 177,05 punktu.

Jak wskazuje Czesław Wróbel, dyrektor krakowskiego VI LO, wyższe progi w tym roku to po części rezultat nauki zdalnej. - Oceny są wyższe, jest bardzo dużo świadectw z ocenami bardzo dobrymi i celującymi z góry na dół. Problem jest złożony: są tacy, którzy samodzielnie pracowali i mogą mieć poczucie satysfakcji, że zapracowali na takie oceny. A są też pewnie i tacy, których praca przy nauce zdalnej nie była do końca samodzielna, a bardzo zależało im na szkole, do której chcieli się dostać, i wiedzieli, że muszą walczyć o najwyższe oceny - komentuje dyr. Wróbel.

Do 30 lipca zakwalifikowani uczniowie mają potwierdzać wolę przyjęcia do szkoły. Rodzice niezakwalifikowanych też zjawiają się w szkołach. Dopytują się o szanse na wolne miejsca dla ich dzieci, niektórzy przynoszą podania o przyjęcie - jednak dyrektorzy wyjaśniają, że teraz będą one tylko czekały na rekrutację uzupełniającą. 2 sierpnia zostaną ogłoszone listy kandydatów przyjętych i nieprzyjętych do szkół. Wtedy też, na stronie systemu rekrutacyjnego Omikron, zostanie opublikowana informacja o szkołach, w których nadal pozostają wolne miejsca. W nich będzie prowadzona rekrutacja uzupełniająca.

W obleganych krakowskich liceach słyszymy, że nie będą w nich awaryjnie powiększane klasy ani tworzone teraz dodatkowe oddziały - wszystko przed naborem zostało obliczone na możliwości danej placówki, szkoły nie chcą ciasnoty. Miejsc w szkołach w Krakowie wystarczy dla każdego z kandydatów w rekrutacji, ale do najbardziej szturmowanych placówek dostaną się tak naprawdę już tylko pojedyncze osoby.

- W poprzednich latach wszyscy zakwalifikowani potwierdzali wolę przyjęcia do naszej szkoły, chyba raz się zdarzyło, że zwolniły się trzy czy cztery wolne miejsca -

mówi np. dyrektor VI LO w Krakowie.

Dodajmy, że w tegorocznej rekrutacji w Krakowie kandydaci najchętniej wybierali klasy w liceach ogólnokształcących nr X (klasy z rozszerzonym językiem polskim, biologią i angielskim oraz matematyką, geografią i angielskim), VII (matematyka, geografia, język angielski), VIII (matematyka, informatyka, angielski), IV (matematyka, geografia, angielski) oraz XLII (matematyka, informatyka, angielski).

W przypadku techników niezmiennie największym zainteresowaniem cieszyło się Technikum Łączności (specjalność technik-programista), a także Technikum Elektryczno-Elektroniczne nr 7 w Zespole Szkół Elektrycznych nr 1 oraz Technikum Energetyczno-Elektronicznego nr 9 w Zespole Szkół Energetycznych (w obu przypadkach specjalności technik-informatyk).

Wideo

Materiał oryginalny: Rekrutacja 2021 do szkół średnich. Prawie 1600 uczniów w oczekiwaniu na drugą szansę - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie