Raz Dwa Trzy – czyli brak konwencji, który jest konwencją . Koncert słynnej grupy w Krakowie już 11 czerwca w klubie Studio

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
Grupa Raz Dwa Trzy działa już 30 lat
Grupa Raz Dwa Trzy działa już 30 lat Materiały prasowe
„30 lat jak jeden koncert” – pod takim hasłem grupa Raz Dwa Trzy zagra w piątek 11 czerwca o godz. 20 w krakowskim klubie Studio. Okazją będzie okrągły jubileusz zespołu – trzydziestolecie jego działalności.

Pomysł na założenie Raz Dwa Trzy zrodził się na korytarzu akademika w Zielonej Górze. Wpadli nań czterej ówcześni studenci tamtejszej Wyższej Szkoły Pedagogicznej. Trzy miesiące później zespół zameldował się w Krakowie na Studenckim Festiwalu Piosenki. Już samym wyglądem muzycy zwrócili na siebie uwagę: byli ubrani na czarno, nosili zielone krawaty i… nie mieli skarpetek. Ich występowi towarzyszyła skąpa scenografia i takież oświetlenie. Grupa wykonała cztery piosenki – i wygrała.

- Przyjechaliśmy na Studencki Festiwal Piosenki, ale nie chcieliśmy być kojarzeni z mundurkiem obowiązującym w poezji śpiewanej. Sweter lub flanela były dla nas wyrazem braku pomysłu na sceniczny image i braku szacunku dla odbiorcy. Z drugiej strony gardziliśmy estradowym efekciarstwem. Musieliśmy więc znaleźć najprostsze rozwiązanie – wspomina Adam Nowak.

Dzięki festiwalowi przebojem stała się piosenka „Talerzyk”, zdradzająca literackie ambicje jej twórcy. Adam Nowak objawił się jako utalentowany tekściarz, któremu nie obca jest celna obserwacja obyczajowa, pomysłowo spuentowana ironią. Laury, jakie zdobył Raz Dwa Trzy pod Wawelem pomogły grupie błyskawicznie zarejestrować debiutancki album – „Jestem Polakiem”, który okazał się dużym sukcesem.

Potem zespół zaliczył występy w Opolu i Sopocie oraz nagrywał kolejne płyty, cieszące się wielkim powodzeniem. Wyjątkowo ciepło przyjęto dwa albumy, na których grupa sięgnęła po klasykę polskiej piosenki – „Czy te oczy mogą kłamać” (z utworami Osieckiej) i „Młynarski”. Najlepszą płytą Raz Dwa Trzy pozostaje jednak do dziś „Nie można nie wierzyć w nic”, na której Adam Nowak zgodnie z tytułem zmierzył się z tematyką wiary.

- Z czasem zrozumiałem, że jedynym obszarem, na którym człowiek powinien być radykalny, to nie sztuka, ani pouczanie innych, ale właśnie miłość. Trzeba bowiem kochać bez niepotrzebnych konwencji, egzaltacji, teatralizacji. To jest miłość twarzą w twarz, do której nie potrzeba słów – twierdzi wokalista.

Ostatnia płyta Raz Dwa Trzy z premierowym materiałem ukazała się ponad dziesięć lat temu. Zespół nie zaprzestaje jednak grania koncertów – bo od początku to one są jego żywiołem. Kto nie miał okazji się jeszcze o tym przekonać, niech wybierze się na piątkowy występ grupy w krakowskim klubie Studio.

- Wychodzimy na scenę i mówimy: „Dzień dobry państwu. Wykonamy nasze piosenki i nie będziemy wykonywać żadnych innych czynności”. I ludzie klaszczą. Cóż – ten brak konwencji też jest jakąś konwencją. My po prostu wykonujemy nasze zajęcie. Nauczyliśmy się tego od starszych kolegów, którzy są prawdziwymi muzykami – podkreśla Nowak.

Wideo

Materiał oryginalny: Raz Dwa Trzy – czyli brak konwencji, który jest konwencją . Koncert słynnej grupy w Krakowie już 11 czerwca w klubie Studio - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie