reklama

Radni miejscy mają nowe propozycje dotyczące cen biletów

RedakcjaZaktualizowano 
24.07.2008 krakow ..automat biletowy w tramwaj nr 22 ..bilet bilety kasowanie transport transport kanar ..gazeta krakowska fot. katarzyna prokuska / polskapresse
Już w środę (27 lutego) krakowscy radni mają podjąć decyzję w sprawie podwyżek cen biletów komunikacji miejskiej, która wzbudza gigantyczne kontrowersje wśród mieszkańców. Części z propozycji prezydenta Jacka Majchrowskiego i urzędników sprzeciwiają się już nawet radni z... prezydenckiego klubu Przyjazny Kraków. Chodzi przede wszystkim o planowaną likwidację biletu okresowego na jedną linię oraz 20-minutowego. Radni proponują ich utrzymanie. A jednocześnie przygotowali propozycję, zgodnie z którą osoby kupujące regularnie bilety okresowe, zapłaciliby za nie mniej niż dotychczas.

Przypomnijmy, że zgodnie z przygotowanym przez prezydenta projektem uchwały, którym dziś mają zająć się radni miejscy, np. bilet jednoprzejazdowy, który obecnie kosztuje 3,8 zł, miałby kosztować 4 zł. Z kolei w zamian za bilet 20-minutowy, który teraz kosztuje 2,8 zł, miałby pojawić się bilet 15-minutowy za 3 zł. Największe kontrowersje wzbudziła jednak propozycja likwidacji biletu okresowego na jedną linię (teraz taki kosztuje 37 zł z Kartą Krakowską, wydawaną osobom płacącym podatki w Krakowie). Zgodnie z planem prezydenta bilet na dwie linie zdrożałby z 64 do 89 zł (bez KK) i z 52 zł do 58 zł (z KK).

Mieszkańcy posiadający Kartę Krakowską taniej mieliby kupować z kolei bilet na wszystkie linie - za 69 zł zamiast za 72 zł (bez Karty kosztowałby 106 zł zamiast 89).

Już dwa tygodnie temu podczas sesji Rady Miasta Krakowa doszło do gorącej dyskusja na temat propozycji prezydenta. I zaczęło stawać się jasne, że projekt nie uzyska zgody większości radnych. Do ostatecznego głosowania ma dojść dziś, a wczoraj poszczególne kluby RMK złożyły swoje poprawki. Ale i one budzą kontrowersje. - Dzięki naszym poprawkom uda się zachować bilet 20-minutowy oraz miesięczny na jedną linię. Nie możemy pozwolić, aby mieszkańców Krakowa nagle zaskakiwać radykalną zmianą taryfikatora - ogłosił wczoraj Rafał Komarewicz, przewodniczący prezydenckiego klubu Przyjazny Kraków. -Nie powinniśmy karać mieszkańców za awarie infrastruktury torowej czy korki na trasie autobusów, a do tego sprowadzał się pomysł skrócenia biletu do 15 minut - m.in. takich argumentów używa Komarewicz.

Kluczowe jest jednak to, że radni prezydenccy, „walcząc” o pozostawienie biletów na jedną linię i 20-minutowych, jednocześnie... zgadzają się na wzrost ich cen, podobnie jak wielu innych biletów. Proponują, by ten pierwszy, dla posiadaczy Karty Krakowskiej kosztował 49 zł, czyli aż o 12 zł więcej niż obecnie. A ten drugi bilet 3,2 zł, czyli o 40 gr. więcej niż obecnie. - Niezaprzeczalnym faktem jest, że wzrosły koszty funkcjonowania komunikacji miejskiej. Dlatego urealnienie cen biletów jest konieczne, ale dla nas - wsłuchując się w głos mieszkańców - kluczowe jest pozostawianie biletów na jedną linię i 20-minutowych - argumentuje Komarewicz.

Podobne poprawki złożyli również radni Platformy Obywatelskiej, którzy współpracują z radnymi prezydenckimi i wspólnie mają większość w miejskiej radzie. Również opowiadają się za pozostawieniem biletu na jedną linię, ale proponują, by posiadacze Karty Krakowskiej, czyli osoby płacące podatki w Krakowie, mogły kupić je za 45 zł (bez KK za 69 zł). A bilet 20-minutowy za 3,2 zł.

Jeśli chodzi o inne bilety, to propozycja PO podobna jest do tej prezydenta Majchrowskiego, czyli zakłada m.in. podwyżkę cen biletów jednorazowych do 4 zł i obniżkę ceny biletu okresowego na wszystkie linie do 69 zł (z Kartą Krakowską).

Co ciekawe np. jeśli chodzi o bilet godzinny, radni PO proponują, by kosztował 5 zł 20 groszy. To nawet więcej niż w propozycji prezydenta i jego urzędników, którzy zakładali pozostawienie ceny tego biletu na poziomie 5 zł.

- Uważam, że nasza propozycja jest kompromisowa. Z jednej strony zakłada zachowanie ważnych biletów, a z drugiej strony gwarantuje wyższe wpływy do budżetu miasta o ponad 30 mln zł - mówi radny Michał Starobrat z PO. - I co ważne, wyższe koszty poniosą głównie osoby sporadycznie korzystający z komunikacji miejskiej, kupujące bilety jednorazowe do kasowania. W naszej propozycji pojawia się też rozwiązanie, że jeśli ktoś przez pięć miesięcy regularnie będzie kupował - bez przerw - bilet miesięczny na wszystkie linie za 69 zł, to w szóstym miesiącu zapłaci za niego tylko 9 zł. Czyli średnia cena wyniesie 59 zł - podkreśla Michał Starobrat.

POLECAMY - KONIECZNIE SPRAWDŹ:

WIDEO: Krótki wywiad: kto czym zarządza po rozpadzie ZIKiT-u”

Autor: Joanna Urbaniec

Wideo

Materiał oryginalny: Radni miejscy mają nowe propozycje dotyczące cen biletów - Dziennik Polski

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Mieszkańcy powiatu do samochodów, dojazd komunikacją publiczną już jest nieopłacalny 69 zł za bilet na I linię kpina!!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3