Puchar Polski. Lech - Wisła. Dziewięć zmian w składzie Wisły [NA ŻYWO]

Bartosz Karcz
Przemysław Lech zagra dziś w wyjściowym składzie Wisły.
Przemysław Lech zagra dziś w wyjściowym składzie Wisły. fot. Anna Kaczmarz
Niedawno Wisła pokonała Lecha 3:2 w ligowym meczu. Dziś o godz. 20.45 obie drużyny ponownie spotkają się przy ul. Bułgarskiej.

Tym razem stawką będzie awans do 1/8 finału Pucharu Polski. To jednak będzie zupełnie inny mecz, bo trener "Białej Gwiazdy" Franciszek Smuda dokona prawdziwej rewolucji w wyjściowym składzie. - W podstawowej jedenastce będzie dziewięć zmian - zapowiada "Franz".

Do Poznania w ogóle nie pojechali: Paweł Brożek, Rafał Boguski, Arkadiusz Głowacki, Maciej Jankowski, Maciej Sadlok i Semir Stilić. Na ławce usiądą natomiast Michał Buchalik oraz Łukaszowie Burliga i Garguła.

Szkoleniowiec Wisły nie miał wczoraj oporów, żeby podać wyjściowy skład na mecz z Lechem. Pytany o kolejne pozycje, powiedział w końcu: - Skoro chcecie wiedzieć, kto zagra, to proszę bardzo. W bramce Bieszczad, a później: Żemło, Guzmics, Czekaj, Guerrier w obronie; Sarki, Lech, Uryga, Dudka i Tomek Zając w pomocy oraz Stępiński w ataku.

Trener Wisły tłumaczy powody swojej decyzji: - Zmiany muszą być, bo już dawno postanowiliśmy, że szansę dostaną zawodnicy, którzy cały czas walczą o miejsce w podstawowym składzie.

Debiut zaliczy dzisiaj pozyskany we wrześniu przez Wisłę Richard Guzmics. - Musimy wiedzieć, czy Węgier w warunkach meczowych będzie dla nas wzmocnieniem. Mecz z Lechem będzie prawdziwym testem - mówi szkoleniowiec Wisły.

Smuda chwali również Przemysława Lecha i Piotra Żemłę. - Lech to bardzo solidny chłopak - ocenia "Franz". - Typowy defensywny zawodnik. Ma dobry odbiór. Technicznie też jest zaawansowany. Zarówno on, jak i Żemło mają największe szanse, żeby w przyszłości wkomponować się w zespół.

Trener Wisły mecz z Lechem traktuje jako możliwość sprawdzenia szerszej grupy piłkarzy. Tymczasem w Poznaniu podchodzą do konfrontacji z Wisłą bardzo poważnie. Nowy szkoleniowiec Lecha, Maciej Skorża, stwierdził wczoraj, że podjął pracę w tym klubie, żeby zdobywać trofea. Dlatego bez względu na fakt, że "Kolejorz" już w sobotę zagra z Legią, dzisiaj wystąpi w najmocniejszym składzie. Na Smudzie nie robi to jednak większego wrażenia.

- W każdym składzie można rozegrać dobre spotkanie - mówi szkoleniowiec "Białej Gwiazdy". - Kto powiedział, że w takim zestawieniu nie możemy pokonać Lecha? To są puchary, a w nich są przypadki, że III-ligowe zespoły eliminują faworytów, nawet z ekstraklasy. A my III-ligowej drużyny nie mamy.

Dodajmy, że jedynym debiutantem w Wiśle będzie Guzmics. Natomiast oprócz Węgra nie mieli jeszcze okazji zagrać w wyjściowym składzie pierwszej drużyny: Bieszczad, Żemło, Lech, Tomasz Zając i Stępiński.

**

Co wiesz o Krakowie? WEŹ UDZIAŁ W QUIZIE!"

**

"Gazeta Krakowska" na Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie